Piątek, 14 maja
Imieniny: Justyny, Macieja
Czytających: 2144
Zalogowanych: 1
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

REGION: Dymią i smrodzą pod Śnieżką

Poniedziałek, 24 listopada 2008, 8:30
Aktualizacja: 12:42
Autor: Ania
REGION: Dymią i smrodzą pod Śnieżką
Fot. Archiwum
Smog i fetor, który w zimowe dni zalega nad Karpaczem, niepokoi wielu mieszkańców i turystów. W mieście nie ma ekologicznego ogrzewania i ludzie palą tym, co mają. Nierzadko są to opony i plastykowe butelki.

– Nie rozumiemy, dlaczego władze pozwalają na zanieczyszczenie. Najgorzej jest wtedy, gdy ludzie palą stare opony – mówią niezadowoleni mieszkańcy Karpacza. Wielu proponuje, aby tych, którzy zanieczyszczają powietrze, surowo karać. I dążyć do wprowadzenia jednolitego, nieszkodliwego dla środowiska naturalnego systemu ogrzewania.

Samorządowcy rozkładają ręce. Prawa ekonomii są silniejsze od rozsądku, który podpowiada, że środowisko naturalne trzeba chronić.

– Kilkanaście lat temu w Karpaczu zmuszano mieszkańców do instalacji ogrzewania gazowego, a oni teraz mają do nas pretensje, bo gaz cały czas drożeje. Według polskiego prawa nie można nikogo zmusić do zmiany ogrzewania w domu, wyjątkiem są jedynie miejscowości uzdrowiskowe, ale Karpacz do nich nie należy. Dlatego możemy jedynie sprawdzać, czy mieszkańcy nie palą rzeczy zakazanych, które emitują szkodliwe substancje, ale jest to bardzo trudne do udowodnienia – mówi Ryszard Rzepczyński, zastępca burmistrza miasta pod Śnieżką.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (20) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group