Piątek, 30 lipca
Imieniny: Julity, Piotra
Czytających: 3466
Zalogowanych: 1
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Dwie wersje biesiady na dworcu

Środa, 5 października 2016, 7:34
Aktualizacja: Czwartek, 6 października 2016, 6:49
Autor: Robert Czepielewski
Jelenia Góra: Dwie wersje biesiady na dworcu
Fot. Screen filmiku Czytelnika
Według pasażera, który 24 września był na jeleniogórskim dworcu autobusowym, zachowanie niemieckiej wycieczki było nie do przyjęcia. – Turyści wysiedli z autokaru, wyjęli stolik i urządzili głośną biesiadę z piwem. Pracownicy dworca nie reagowali – opowiada pasażer. – To nie było tak – twierdzi dyrekcja PKS Tour.

Mężczyzna, jak mówi, próbował interweniować u dyżurnego ruchu. – Usłyszałem, że jestem nadgorliwy i czepiam się. Postanowiłem więc zawiadomić policję – relacjonuje i dodaje, że przez ten incydent autobus kursowy, który miał odjechać ze stanowiska nr 1 do Gorzowa Wlkp., odjechał opóźniony ze stanowiska nr 3, bo „jego” było zajęte przez turystyczny autokar.

Powiadomiliśmy o sprawie dyrekcję PKS Tour. Konrad Karmelita, dyrektor ds. eksploatacji przyznaje, że 24 września dwa niemieckie autokary zostały wpuszczone na teren jeleniogórskiego dworca na prośbę przewodnika obsługującego gości z Niemiec. Tego dnia odbywał się jarmark staroci i wszystkie parkingi w mieście były zajęte, dlatego nie było skąd odebrać grupy.

- Odbyłem rozmowy z pracownikami, którzy byli wtedy na dworcu, zostały przejrzane zapisy z kamer monitoringu i zdarzenie to wyglądało inaczej – mówi Konrad Karmelita. - Do dyżurnego ruchu zgłosił się podróżny, który w sposób obraźliwy i agresywny żądał opuszczenia przez grupę niemiecką dworca, jednocześnie kierując obelgi w stronę tej grupy – twierdzi. - Dyżurny w sposób spokojny wyjaśnił, że w momencie kiedy grupa się zbierze, to autobusy opuszczą teren dworca – dodaje.

Potwierdza, że jedna z turystek wyjęła z autokaru niewielki stolik, ale raczono się przy nim ciastem. - Co do opóźnionego kursu, to przyczyna leżała po stronie PKS Gorzów, a nie dlatego, że stanowisko było zajęte – podkreśla Konrad Karmelita. – Patrol policji, który pojawił się na wezwanie mężczyzny stwierdził, że nie ma naruszenia prawa i porządku, a głośny śmiech nie jest zakazany – dodał.

Rzecznik prasowy KMP w Jeleniej Górze podinsp. Edyta Bagrowska potwierdziła, że zgłoszenie zostało przyjęte, a przybyli funkcjonariusze nie zauważyli potrzeby interwencji.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (14) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group