Środa, 21 października
Imieniny: Urszuli, Jakuba
Czytających: 9666
Zalogowanych: 13
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

"Dramat" Karkonoszy w meczu z przeciętniakiem

Wiadomości: Jelenia Góra
Sobota, 18 października 2008, 18:18
Aktualizacja: Niedziela, 19 października 2008, 12:27
Autor: Mateusz Baanszak
"Najchętniej to bym wsiadł do samochodu i pojechał do domu , bo to co oni grają przyprawia mnie o zawał. Prawdziwy dramat!" – nie krył niezadowolenia z gry swoich piłkarzy trener Leszek Dulat, często rozkładając ręce w geście niezadowolenia
Fot. Benny
Istny dramat – tak można scharakteryzować spotkanie Karkonoszy z dopiero trzynastą drużyną tabeli .Podopieczni Leszka Dulata, w swoim jedenastym meczu w sezonie po słabej i bez efektownej grze, ulegli na własnym stadionie Lechii Dzierżoniów 0:1, tracąc bramkę w doliczonym czasie gry.

Nikt się nie spodziewał, że sobotnie spotkanie Karkonoszy z Lechią doprowadzi kibiców jeleniogórskiej drużyny do prawdziwej rozpaczy. Jeleniogórzanie, zajmujący w tabeli wysokie czwarte miejsce nie byli w stanie pokonać lechotów, którzy konsekwencją i zaangażowaniem sprostali wyzwaniu i wygrali z faworytem tego spotkania.

Zaczęło się dobrze dla Karkonoszy, szybkie i składne akcje, stwarzały duże zagrożenie pod bramką Lechii. W 17 minucie, świetną okazję miał Marcin Krupa, lecz z ostrego kąta nie był on w stanie pokonać golkipera z Dzierżoniowa. Później w dobrej sytuacji był Łukasz Kowalski lecz piłka po jego strzale z 16 metrów minęła bramkę rywala.
Później inicjatywę przejęli goście, którzy z rzadka strzelali na bramkę strzeżonej przez Michała Dubiela. Najlepszą okazję l mieli w końcówce pierwszej połowy, lecz w sytuacji sam na sam z napastnikiem Lechii, górą był Michał Dubiel.

Po zmianie stron gra jeleniogórzan diametralnie się zmieniła. Niecelne podania, brak akcji oskrzydlających, brak drugiej lini, a przede wszystkim brak zgrania doprowadzał do frustracji nie tylko trenera, ale i przybyłych na to spotkanie kibiców.

To był początek klęski piłkarzy Karkonoszy, którzy nie potrafili przeprowadzić jakiejkolwiek składnej akcji, która mogłaby stworzyć zagrożenie pod bramką Lechii. Na domiar złego jeleniogórska obrona z minuty na minuty zaczęła robić się co raz bardziej dziurawa.

W 65 minucie, nastąpił prawdziwy dramat jeleniogórzan.W walce o piłkę, Paweł Walczak sfaulował przeciwnika, na tyle brutalnie że otrzymał czerwoną kartkę i Karkonosze grały w dziesiątkę. To był zwrot akcji w tym meczu. Lechici zwietrzyli szansę na wygraną, szaleńczo i zaciekle atakując, powoli rozmontowując karkonoską obronę.

Karkonosze były w stanie jeszcze odpowiadać, a najlepszą okazję do zmiany wyniku miały w 74 minucie, gdzie świetną okazję miał Biskupski, lecz piłka po jego strzale z 7 metrów odbiła się od obrońcy i wyszła poza linię końcową.

Później do głosu doszli goście, którzy zagrali z poświęceniem walcząc o każdy kawałek boiska. Najpierw 77 minucie, piłka po ich groźnym strzale musnęłą poprzeczkę bramki Dubiela. Trzy minuty później, z 16 metrów pięknym strzałem z woleya popisał się jeden z napastników Lechii, lecz piłka minimalnie przeszła obok karkonoskiej bramki.
Kolejna dramatyczna i kontrowersyjna sytuacja dla Karkonoszy wydarzyła się w 83 minucie. Łukasz Kowalski, który był motorem napędowym w zespole został sfaulowany na polu karnym, lecz sędzia tego spotkania nie wskazał na wapno, wręcz przeciwnie ukarał Kowalskiego żółtą kartką za symulację . W całym meczu, praca sędziów pozostawiała wiele do życzenia, a nietrafne i zaskakujące decyzje psuły całe widowisko sportowe.

W takiej sytuacji piłkarze Karkonoszy chcieli zachować chociaż remis w starciu z niewygodnym rywalem, z którym przecież w poprzednim sezonie dwukrotnie przygrywali. Niestety po raz kolejny piłka nożna okazała się zbyt brutalna dla jeleniogórzan. Juz w doliczonym czasie, Lechici przeprowadzili akcję meczu, którą na długo zapamiętają. Po pięknej akcji prawą stroną, dośrodkowanie kolegi z zespołu wykorzystał rezerwowy,Mariusz Gronczyński, który z około 7 metrów strzałem z główki nie dał szans Dubielowi i w efekcie 3 punkty powędrowały do Dzierżoniowa

Karkonosze Jelenia Góra - Lechia Dzierżoniów 0:1

Bramka: Mariusz Gronczyński 90+3
Widzów: 150

Karkonosze: Michał Dubiel - Krzysztof Smoliński, Wojciech Bijan, Robert Rodziewicz, Marek Satrak - Paweł Walczak, Leszek Kurzlewski, Daniel Kotarba(61' Tomasz Biskupski), Leszek Kołodziejczyk(57' Dominik Kik), Łukasz Kowalski( 86' Jacek Gryka),Marcin Krupa(71' Mateusz Durlak)

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (6) Dodaj komentarz

~ajajaj 18-10-2008 19:20
ooooo jak fajnie,ech ,jeszcze raz,i jeszcze raz i cchyba nie ostatni?
~Te 18-10-2008 20:38
Fajna relacja, przynajmniej Autor się nie pomylił.
~ja 18-10-2008 20:51
btm zwolnił trenera nei nadaje sie;/ z kim oni przegrywaja an swoim boisku drewniaki;/
~hm 18-10-2008 21:26
"W takiej sytuacji piłkarze Karkonoszy chciali wywalczyć chociaż remis"przecież był remis...i stracili i przegrali..
~willy 19-10-2008 13:45
Jeżeli jest gdzieś piłkarskie dno to piłkarze \"Karkonoszy\" je osiągnęli lub są bardzo blisko !!!
~ 28-10-2008 10:25
partacze!!! zlikwidować ten "klub" szkoda na nich kasy

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group