Środa, 21 października
Imieniny: Urszuli, Jakuba
Czytających: 1914
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Domokrążca okrada lokatorów JSM

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Sobota, 12 grudnia 2009, 9:03
Aktualizacja: Niedziela, 13 grudnia 2009, 8:37
Autor: Angela
Alina Wełna dała się nabrać oszustowi. – Przestrzegam innych przed naiwnością – mówi.
Fot. Angela
Co najmniej cztery osoby zostały już okradzione przez mężczyznę, który w ostatnim czasie uaktywnił się w Jeleniej Górze. Oszust wchodzi do mieszkań podając się za konserwatora domofonów, po czym pobiera pieniądze na nowe urządzenia i znika. Jedną z ofiar stała się w minionym tygodniu pani Alina Wełna z ulicy Karłowicza.

Średniego wzrostu, w wieku około 30 – 40 lat, nieco przy kości, zapewniał, że jest pracownikiem Jeleniogórskiej Spółdzielni Mieszkaniowej a prywatnie mieszka przy ulicy Różyckiego i ma dwójkę dzieci – to wszystkie informacje dotyczące oszusta jakie pamiętają jego ofiary. Wielu ludzi, których oszukał ten człowiek nawet nie była tego świadoma. Lokatorzy wierzyli, że bierze on pieniądze za realną usługę.

W miniony czwartek o godzinie 10.30 rano przyszedł mężczyzna, na dole zadzwonił domofonem i powiedział, że jest ze spółdzielni mieszkaniowej i konserwuje domofony – opowiada Alina Wełna z ulicy Karłowicza w Jeleniej Górze. Powiedziałam, że mój domofon jest dobry, ale nie mam dzwonka, bo dopiero co się przeprowadziłam. Zaproponował, że zrobi mi ten dzwonek. Przyszedł, popatrzył i powiedział, żebym mu dała 85 złotych, to on mi kupi dzwonek i o godzinie 15.30 przyjdzie, żeby mi go zamontować. Za robotę chciał tylko napiwek. Dałam mu sto złotych bo nie miałam drobnych, a on nie miał wydać.

Mężczyzna zabrał pieniądze i zniknął z obietnicą rozmienienia pieniędzy w kiosku oraz zakupienia dzwonka. Nigdy więcej się nie pojawił. – Dopiero po chwili zorientowałam się, że on nie dał mi żadnego pokwitowania, a nie znałam nawet jego – mówi poszkodowana. – Wyszłam na schody, a on już zwiał i nigdzie go nie było. Już wiedziałam, że to jakiś oszust. Więcej się nie pojawił. Zaufałam mu na słowo, bo powiedział, że jest ze spółdzielni mieszkaniowej.

Dzisiaj pani Alina już wie, że nierozważna ufność ludziom bywa zgubna. – Człowiek uczy się na błędach, żyję 73 lat na świecie i nigdy mi się nic takiego nie przydarzyło – żałuje „po szkodzie” starsza pani.

Kiedy pani poszła do Jeleniogórskiej Spółdzielni Mieszkaniowej wyjaśnić sprawę, okazało się, że JSM w ogóle nie przeprowadza żadnej konserwacji domofonów, a jedynie zleca to zadanie firmie zewnętrznej. – Pan powiedział mi, że jestem kolejną osobą, która padła ofiarą oszusta, który się pod nich podszywa – mówi pani Alina.

– To się mogło różnie skończyć, nie wiadomo co to był za typ. Miał walizkę, którą otworzył, a w niej pełno domofonów i innych narzędzi. Pan z tej firmy, która współpracuje z JSM mówił mi, że ten oszust wyrywa domofony ludziom ze ściany mówiąc, że urządzenia są zepsute. Zabiera domofony, bierze pieniądze na nowe i znika.

Tak było w przypadku lokatorki z ulicy Moniuszki, którą najprawdopodobniej ten sam oszust odwiedził kilka dni wcześniej. Choć urządzenie było sprawne, zabrał go, zażądał pieniędzy na nowe, a kiedy je dostał zniknął bez śladu.

– Od początku roku mieliśmy co najmniej cztery tego typu zgłoszenia. Ludzie przychodzą do nas i pytają czy taki osobnik u nas pracuje – mówi Mieczysław Chałpiński, który prowadzi prywatną firmę i na zlecenie Jeleniogórskiej Spółdzielni Mieszkaniowej konserwuje domofony. – Tymczasem ktoś podszywa się pod naszego pracownika, wchodzi do mieszkań i okrada tych ludzi – mówi.

Nasi pracownicy bardzo rzadko pobierają od mieszkańców pieniądze na nowe urządzenia, a jeśli zachodzi taka konieczność zawsze pozostawiają pokwitowanie czy fakturę. Do niedawna nie było potrzeby, żeby nosili identyfikatory, ale każdy mógł poprosić nas o dowód osobisty i zawsze go okazywaliśmy. Teraz widzę jednak, że takie identyfikatory będą potrzebne.

Nie wiadomo, ilu ludzi zostało już oszukanych przez tego człowieka, bowiem nikt nie zgłaszał tego na policję. Większość po prostu wstydzi się, że dało się oszukać, inni nie chcą robić sobie zachodu za marne 100 zł.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (10) Dodaj komentarz

Cień 12-12-2009 10:46
Ostatnio się zastanawiałem, jakim cudem pewne firmy, wtym szczególnie jeden z operatorów sieci komórkowych istnieją na rynku, teraz już wiem, naiwnych w tym kraju nie brakuje- hehehe.
~emeryt-nauczyciel 12-12-2009 10:52
p.Angelo dla kogo marne dla tego marne,mysle ze dla wielu ludzi nie jest to "marny"grosz" -miec a nie miec to =200 zl
~zzk 12-12-2009 14:32
Jasne ze miec 200zł a niemiec....Popieram
~jelgór 12-12-2009 15:25
Nie chodzi o 100 zł, ale o sprawiedliwość, ludzie od krzyżówek mają wyroki i za złotówkę, jak oszukują darczyńców. Jelonka jako gazeta obywatelska piętnuje, uczy i przestrzega, to jest bardzo ważne, że mamy takie pismo, to nie jest sprzedaż informacji, ale misja. Gdyby pani emerytka czytała Jelonkę, to by nie dała się naciąć i jeszcze by zrobiła to tak, że facet by przyszedł jeszcze raz prosto w pułapkę. I społeczeństwo by odetchnęło pełną piersią! Pozdrawiam panią redaktor.
*piipi* 12-12-2009 15:34
~OJ ! ..Pani Aliino,..męzczyzni *lubią myslec o pieniądzach ! ~Hi, ..wkrótce czeka Panią ..następna wizyta tego "potrzebującego",ale tym razen będzie to ..*ksiądz !
kazimierzp 12-12-2009 16:30
Współczuję jej, wielu szubrawców żeruje na ufności ludzi starszych. Dawno tej pani nie widziałem. Chyba onegdaj pracowała w sklepie Foto Optyki przy 1 Maja 5!
~asik 12-12-2009 19:33
Z twarzy nie podobny zupełnie do nikogo hi hi
~do cien 13-12-2009 8:40
Beznadziejny jesteś chłopie! twój "ilorazik" oscyluje penie w granicach oprocentowania wódki czystej... Ech:(
Cień 13-12-2009 10:57
Do 13-12-2009 08:40. Dziecinko przeczytaj lepiej regulamin, TO SAMO TYCZY SIĘ MODERATORA. bo ja też mogę obrażać.
~do cien 14-12-2009 20:02
Obrażaj sobie ile chcesz! ale prawda jest taka, że jesteś chłopie "półlitrówką"

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group