Poniedziałek, 30 listopada
Imieniny: Andrzeja, Justyny
Czytających: 6112
Zalogowanych: 7
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Dachowanie po wódce, z psem na "pokładzie"

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 4 czerwca 2009, 10:27
Aktualizacja: Piątek, 5 czerwca 2009, 8:15
Autor: Angela
Fot. Angela
Dzisiaj około godziny 10.00 ulicą Wolności kilkaset metrów za garbatym mostkiem przy piekarni w Cieplicach nietrzeźwa kobieta jechała ze zbyt dużą prędkością. Straciła panowanie nad kierownicą wjechała w latarnię, od której odbiła się i dachowała. Sprawczyni wiozła psa, z którym jechała do fryzjera.

Całe zdarzenia widział jeden ze świadków, Artur Piertas który w czasie uderzenia jechał autobusem MZK tuż za kierującą Skodą. Jak mówi, kobieta jechała z bardzo dużą prędkością, w pewnym momencie zaczęło ją rzucać po dwóch przeciwległych pasach, aż wjechała najpierw na wysoki krawężnik, następnie w latarnię, odbiła się od niej i wylądowała na dachu.

Na miejsce miejsce przyjechała policja, pogotowie i straż pożarna. Na szczęście kierującej nic poważnego się nie stało. Po przebadaniu jej alkomatem okazało się, że ma ona około trzech promili alkoholu we krwi. Kobieta tłumaczyła się, że jechała z psem do fryzjera i bardzo się śpieszyła.

Brak śladów hamowania świadczy o tym, że kobieta w latarnię wjechała całą prędkością, co spowodowało dachowanie – mówi sierż. Paweł Grządziel, Wydział Ruchu Drogowego w Jeleniej Górze. Kolizja mimo wszystko zakończyła się bez ofiar w ludziach i większych szkód, poza skasowanym autem. Kobieta jest tylko podrapana i w szoku.

Kierująca z Piechowic w wieku około 40 lat odpowie za jazdę w stanie nietrzeźwym oraz spowodowanie kolizji. Kobieta powiedziała policjantom, że bardzo się spieszyła, gdyż jechała ze swoim yorkiem do fryzjera.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (80) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group