Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Wtorek, 19 maja
Imieniny: Mikołaja, Piotra
Czytających: 9591
Zalogowanych: 22
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Czekają na tabor z niecierpliwością

Czwartek, 17 sierpnia 2006, 0:00
Aktualizacja: Czwartek, 17 sierpnia 2006, 9:46
Autor: Tejo
Jelenia Góra: Czekają na tabor z niecierpliwością
Fot. Arek Piekarz
Ponad połowa z 80 autobusów, które codziennie wyjeżdżają na ulice, wymaga remontu. Brak nowych może oznaczać zmniejszenie liczby linii. Miejski Zakład Komunikacyjny czeka na nowe nabytki. Osiem pojazdów ma pojawić się na ulicach do końca września.

Niektóre pojazdy mają na liczniku ponad milion kilometrów, a w metryce – kilkanaście lat. – Wielu nie jesteśmy w stanie sami remontować. Część taboru trzeba po prostu wymienić – mówi Marek Woźniak, dyrektor MZK.
Zakład nie kupował autobusów od czterech lat. Najnowszy nabytek z 2002 roku to trzy niskopodłogowe volvo. Kupione wcześniej nowsze modele jelczy już są wysłużone i psują się coraz częściej.

Dla normalnego funkcjonowania firmy trzeba sześć, siedem nowych autobusów rocznie. Wiosną rozstrzygnięto przetarg na zakup ośmiu nowoczesnych jelczy. Będzie to sześć pojazdów krótszych o ilości miejsc 60-80 oraz dwa dłuższe, które pomieszczą od 90 do 110 pasażerów.
– Czekamy z niecierpliwością na realizację zamówienia – powiedział nam Ryszard Zimmer, kierownik zajezdni Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego.

Póki co, mechanicy w zajezdni robią, co mogą, aby stare autobusy jakoś jeździły. Nawet te najbardziej awaryjne, dwa przegubowe ikarusy.
– Oszczędzamy je i wypuszczamy tylko w godzinach szczytu na najbardziej uczęszczane linie, aby rozładować tłok. Potem wracają do zajezdni – mówi Ryszard Zimmer.
Pracownicy MZK obawiają się jednak, że wkrótce nie będzie czego remontować, bo stare autobusy rozsypią się.

Jeden nowy autobus miejski kosztuje – w zależności od marki i modelu – od 500 do 600 tysięcy złotych. Jednak wprowadzenie do eksploatacji pojazdów prosto z fabryki nie zwiększy ilości pojazdów, które wyjadą na trasy.
Kiedy nowe jelcze wyjadą na ulice miasta, zastąpią najbardziej wyeksploatowane pojazdy, które trzeba będzie poddać kapitalnemu remontowi.

Ostatnio MZK chciało się pozbyć na przetargu dwóch najstarszych autosanów pochodzących z 1988 roku. Jeśli nie znajdzie się na nie chętny, autobusy zostaną sprzedane na złom.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Puste kościoły, mniej księży... Niedzielne msze raz w miesiącu?

Oddanych
głosów
794
Dobry pomysł
49%
To jest niedopuszczalne
32%
Nie mam zdania
19%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Polacy wydają fortunę na promocje
Rozmowy Jelonki
Rezonans dla węża domowego już możliwy
 
Aktualności
Kiedy zobaczyłam telefon córki w mule rzeki, to nogi się pode mną ugięły
 
112
Zjechał z drogi
 
112
Kolizja obok cmentarza
 
Aktualności
Artystycznie w pałacu Bukowiec
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group