Zgodnie z oświadczeniem jednego z mężczyzn, do kolizji miało dojść w styczniu tego roku na terenie powiatu lwóweckiego. Sprawcą miał być kolega zgłaszającego, który „przyznał się” do winy. Jednak okazało się, że stłuczka nie miała miejsca, a jeden z oszustów po prostu potrzebował pieniędzy na naprawę samochodu. Uczestniczył on co prawda w innym zdarzeniu drogowym, jednak jego przebieg był rozbieżny z tym, co rzekomy pokrzywdzony zgłosił. Musiałby więc za doprowadzenie auta do stanu używalności zapłacić sam. Za próbę oszustwa grozi kara do ośmiu lat więzienia.
Chcieli nabrać ubezpieczyciela
Audio
Czytaj na głos
Mieszkańcy powiatu lwóweckiego – zgłosiwszy kolizję, której nie było – próbowali wyłudzić 6800 zł odszkodowania z jednej z firm ubezpieczeniowych.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.