Czwartek, 23 września
Imieniny: Bogusława, Linusa
Czytających: 6356
Zalogowanych: 10
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Powiat: Budżet uchwalony. A co ze starostą?

Piątek, 30 grudnia 2016, 7:24
Aktualizacja: Sobota, 31 grudnia 2016, 10:18
Autor: Robert Czepielewski
Powiat: Budżet uchwalony. A co ze starostą?
Fot. Robert Czepielewski
Radni powiatu debatowali nad przyszłorocznym budżetem k 2017. Projekt wcześniej został pozytywnie przyjęty przez Regionalną Izbę Obrachunkową oraz komisje stałe rady. Tuż przed rozpoczęciem obrad starosta Anna Konieczyńska powiedziała, że w radzie powiatu zdania są na temat projektu budżetu są podzielone. Jej zdaniem, kwota przeznaczona na promocję jest niewystarczająca i sprawi że kilkuletnia praca wielu osób zostanie zaprzepaszczona.

Według projektu przyszłoroczny budżet wyniesie 61.497.172.02 zł, z tego dochody bieżące wyniosą 56.507.469.28 zł. co stanowi 91,89 proc. budżetu , a dochody majątkowe 4.989.702.74 zł. stanowią 8,11 proc. jego wartości. Wydatki wynoszą 62.778.577.02 zł, z tego te bieżące stanowią 50.042.969.28 zł, a majątkowe skalkulowano na poziomie 6.735.607.74 zł . Wynika z tego, że deficyt budżetowy na rok 2017 wyniesie 1.281.405.00 zł, który zostanie sfinansowany przychodami z wolnych środków z lat ubiegłych.

W projekcie budżetu zaplanowano rozchody związane ze spłatą zobowiązań długoterminowych w kwocie 816.000 zł. i obejmują one spłatę pożyczki z WFŚOiGW - 78.000 zł, a także wykup obligacji na sumę 738.000 zł. Źródłem finansowania planowanych rozchodów są dochody majątkowe uzyskane ze sprzedaży mienia na kwotę 500.000 zł oraz dochody bieżące w wysokości 316.000 zł. W 2017 roku zaplanowano także spłatę zobowiązania wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wynikającą ze zobowiązań przejętych po zlikwidowanym 31.07.2011 roku SP ZOZ Kowary na ogólną kwotę 2.723.911.02 zł. Suma rat przypadających do spłaty w roku 2017 wyniesie 513.344 zł.

Po przedstawieniu radnym projektu budżetu przewodniczący Kleśta poprosił członków zarządu o zabranie głosu w sprawie przedstawienia radzie powiatu projektu budżetowego na rok 2017. Z tego prawa nie skorzystała starosta powiatu jeleniogórskiego Anna Konieczyńska argumentując, że projekt jest projektem autorskim dwóch członków zarządu, czyli wicestarosty Pawła Kwiatkowskiego i członka zarządu Andrzeja Walczaka i to oni są właściwymi osobami do udzielenia szerszych informacji oraz udzielania odpowiedzi na nurtujące pytania rady starostwa powiatowego. Swoich zastrzeżeń do budżetu nie wnieśli członkowie rady ze Stronnictwa Ludowego, PiS oraz „Razem dla Powiatu”.

Przeciwni projektowi budżetowemu byli radni PO. Grzegorz Truchanowicz powiedział, że klub PO dokonał głębokiej, analizy w autorskim projekcie budżetu. - Brak wspólnego zdania (z radnymi popierającymi budżet) sprawił, że mamy duże wątpliwości. Sam proces opracowania tego budżetu nie należał do łatwych, jak wiemy na komisjach było dużo dyskusji, niestety nie zawsze spójnych. Do jednych z największych mankamentów tego projektu należą wydatki przeznaczone na promocję powiatu. W porównaniu z rokiem poprzednim, mamy tutaj drastyczne zmiany. Środki jakie zostały zaplanowane na rok 2017 są po prostu żenujące. Kwota 22.000zł stanowi 20 proc. budżetu z roku 2016. Z tego 16.000 zł mamy na imprezy turystyczne, czyli zostaje nam 6.000 zł. na działania promocyjne, zostawiam to do państwa dyskusji, czy są to środki wystarczające – mówił radny Truchanowicz.

Starosta Anna Konieczyńska zwróciła uwagę, że zmniejszenie kwoty na promocję powiatu jest dużym błędem. - Przegłosowanie tego budżetu sprawi, że w gruzach legnie najstarsze porozumienie w Polsce dotyczące wspólnej promocji regionu pomiędzy gminami naszego regionu, a powiatem jeleniogórskiem. Jest to porozumienie z roku 2002, które wypracowało bardzo dobrą linie promocji. Skutkuje to coraz liczniej odwiedzającymi nasz region turystami, w tym roku odwiedziło nas około 4 milionów turystów i szkoda byłoby tą pracę wielu osób zaprzepaścić - mówiła.

Z kolei radny Mirosław Górecki z PO wyraził zaniepokojenie funkcjonowaniem oświaty jak i zmniejszeniem środków przeznaczonych na wynagrodzenia w starostwie w roku 2017 roku. - Tak zarząd, jak i rada powiatu nie ma pomysłu na oświatę, szczególnie przy tej reformie, a mówienie przez starostę Kwiatkowskiego, że Dom Wczasów Dziecięcych ma przynieść większe dochody, gdzie ten Dom Wczasów Dziecięcych wygląda, jak schronisko młodzieżowe z przełomu lat 70 i 80, ma się nijak do przyniesienia dochodu w tym ośrodku.

Wykreślenie przez dwóch członków zarządu: Pawła Kwiatkowskiego i Andrzeja Walczaka sporej kwoty na wynagrodzeniaw starostwie jest nierealne. Zadałem pytanie panu staroście Kwiatkowskiemu, czy to jest poprzedzone jakimiś analizami, to otrzymałem nijaką odpowiedź, z której nic nie wynikało, tak jak większość wypowiedzi pana starosty. Nie można sobie wziąć i wyrzucić z budżetu ponad 200.000 zł. na płacę i wynagrodzenia i liczyć na to, że ktoś pójdzie na zwolnienie lekarskie, lub czy ktoś odejdzie na emeryturę. Natomiast chcę jeszcze zwrócić uwagę, że zlikwidowanie kilku etatu wiąże się także z wypłaceniem odpraw. Radny Górecki zauważył także, że w wyniku zmniejszenia kwoty na wynagrodzenia w starostwie, może nastąpić „odpływ” pracowników – mówił radny Górecki.

Projektu budżetu w imieniu radnych PiS bronił Bogusław Chodak. - Nie ma lepszej sytuacji na uzdrawianie, jak moment kryzysu. Po prostu, jeżeli jest mniej, to trzeba to przytomniej wydawać i poza sprawami bytowymi powiatu, jak oświata, urząd jako całość inne wydatki są mniej wskazane i mniej potrzebne.

Do zarzutów, że projekt budżetu jest nierealny odniósł się wywołany do tablicy przez radnych klubu PO wicestarosta Paweł Kwiatkowski. - W warunkach bardzo silnych ograniczeń i możliwości budżetu powiatu należało dokonać korekt w miejscach, które będą miały zdecydowanie mniejszy wpływ na funkcjonowanie powiatu wypełniającego zadania ustawowe i w takich miejscach dokonano tych korekt. Co do odpływu pracowników związanego ze zmniejszeniem wydatków na płace i wynagrodzenia, to takiego zagrożenia nie ma. Każda struktura kalkuluje wydatki w zakresie wynagrodzenia i pochodnych. Mam tu na uwadze 9 pracowników, którzy uzyskali, lub uzyskają świadczenia emerytalne, a na ich odprawy zostały skalkulowane środki. Nie da się także ukryć, że w trakcie roku realizowane są wymuszone zwolnienia lekarskie, czy też urlopy macierzyńskie i tutaj również występują oszczędności. Tam gdzie nastąpi wygaszenie etatu poprzez odejście osób na emeryturę, nie musimy zatrudniać nowych osób, gdyż istnieje możliwość przesunięcia osób z wydziału do wydziału. Chce zwrócić uwagę na to, że w tym roku, w czasie zmian budżetowych w listopadzie, gdy trzeba było dołożyć do wydatków oświatowych w celu zabezpieczenia wynagrodzeń dla nauczycieli, zdjęto z wydatków starostwa powiatowego 269.000 zł i jak widać starostwo trzyma się dobrze. Zwracam też uwagę, że PO nie podnosiła tego problemu, gdy na przestrzeni lat 2015/2016 wyrzucano różnych pracowników i wtedy nie był to problem - wyjaśniał.

Ostatecznie projekt budżetu został przyjęty stosunkiem głosów 10 do 9. Za przyjęciem budżetu głosowali radni PSL, PiS i „Razem dla Powiatu. Przeciwni byli radni PO i SLD.
Tuż po głosowaniu nad budżetem gromy ze strony opozycje posypały się w stronę Anny Konieczyńskiej, która głosowała za odrzuceniem projektu budżetu. Wobec czego po przerwie, grupa 10 radnych złożyła na ręce Eugeniusza Kleśty, przewodniczącego rady powiatu wniosek o odwołanie Anny Konieczyńskiej z funkcji starosty jeleniogórskiego. W uzasadnieniu radni wskazali, że Anna Konieczyńska nie utożsamia się z projektem budżetu, którego autorem jest zarząd i nie współpracuje kolegialnie z pozostałymi członkami zarządu i większością radnych powiatu.

- Doszło do precedensu nie spotykanego dotychczas w historii powiatu jeleniogórskiego. Przewodnicząca zarządu, starosta Anna Konieczyńska, podczas głosowania była przeciw jego przyjęciu, zapominając, że to ona, jako przewodnicząca zarządu, przedłożyła projekt budżetu pod obrady Rady – mówił radny Krzysztof Wiśniewski. - To demonstracyjnie lekceważący stosunek do demokracji, sprawowanego urzędu, pełnionych obowiązków oraz samych mieszkańców powiatu jeleniogórskiego - podkreślał.
W obronie starosty A. Konieczyńskiej stanął jej klubowy kolega Mirosław Górecki , przypominając pozostałym radnym, że odmienne zdanie jest niezbywalną cechą demokracji, o której radni PiS, PSL i „Razem dla Powiatu” chyba zapomnieli.

Krzysztof Wiśniewski poproszony o komentarz do słów radnego Mirosław Góreckiego odpowiedział: - Jako radna ma prawo mieć w sprawie podejmowanych uchwał zdanie odrębne niż inni radni, jako starosta i przewodnicząca zarządu nie może sprzeciwiać się decyzjom rady. To rada jest organem stanowiącym , zarząd jest organem wykonawczym. Jeżeli członek zarządu powiatu nie chce respektować zasad demokracji nie musi przecież być członkiem zarządu ani tym bardziej jego przewodniczącym.

Najbliższa sesja odbędzie się prawdopodobnie pod koniec stycznia 2017 r.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (15) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group