Wtorek, 19 stycznia
Imieniny: Henryka, Mariusza, Marty
Czytających: 8392
Zalogowanych: 11
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Bogdan Koca: "Mission impossible"?

Wtorek, 31 marca 2009, 14:21
Aktualizacja: Czwartek, 2 kwietnia 2009, 7:54
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: Bogdan Koca:
Fot. TEJO
W najbliższych dniach rozpocznie pracę nowy dyrektor naczelny teatru w Jeleniej Górze. Jednak umowa przewiduje zatrudnienie go na jedynie 15 miesięcy. Z gorącym apelem do prezydenta o rozsądek w sprawie Teatru Dramatycznego im. Norwida wystąpili pracownicy instytucji. Wojtkowi Klemmowi zarzucają chamstwo i brak szacunku do ludzi.

Marek Obrębalski podpisał decyzję komisji, która dwa tygodnie temu wybrała znaczącą większością głosów Bogdana Kocę na dyrektora naczelnego Teatru im. Norwida. Jednak zawarto z nim umowę jedynie na 15 miesięcy. Nowy dyrektor zgodził się na takie warunki, choć nie tego się spodziewał. - Nikt nie zapowiadał, że umowa z nowym dyrektorem zostanie podpisana od razu na pięć lat - zastrzega prezydent Marek Obrębalski. - Czas, na który podpisano kontrakt, pozwoli stwierdzić, czy wizja nowego dyrektora sprawdzi się w teatrze. - Jeśli tak, nie wykluczamy podpisania z nim umowy na czas nieokreślony - zapowiada szef miasta.

– Rezygnacja Kocy oznaczałaby nieważność konkursu i oddanie pałeczki dotychczasowemu szefowi artystycznemu Wojtkowi Klemmowi. Tymczasem jest on do 4 kwietnia na urlopie bezpłatnym. Co będzie potem? Nie wiadomo – powiedział nam Cezary Wiklik, szef komisji kultury rady miejskiej.
Nie brakuje opinii, że przez 15 miesięcy Koca nie zdąży zrobić „porządków” po dwóch latach rządów W. Klemma z jego poplecznikami. – To czas, na jaki oferuje się pracę stażystom, a nie dyrektorom poważnych instytucji – komentuje się decyzję prezydenta.

Tymczasem pracownicy Teatru im. Norwida, którzy odcinają się od linii Wojtka Klemma, wysłali do prezydenta miasta Marka Obrębalskiego list z nawiązaniem do wydarzeń z minionego piątku, kiedy to zwolennicy szefa artystycznego zorganizowali manifestację i wiec podczas gali w Międzynarodowy Dzień Teatru włączając w to młodzież.

– Zdecydowanie odcinamy się od takich form i metod dyskusji na temat naszego teatru, choć jesteśmy nią żywo zainteresowani. Uważamy jednak, że manifestacje uliczne, wciąganie w wewnętrzne konflikty osób postronnych, w tym młodzieży szkolnej, jest nieetyczne i godzi w dobre imię teatru – czytamy w liście.

– Zastępca dyrektora ds. artystycznych i inspirowana przez niego oraz kierowniczkę literacką Joannę Wichowską część zespołu aktorskiego w obronie swoich racji gotowa jest poświęcić majątek teatru – obawiają się autorzy listu. Podkreślają, że zespół aktorski to ważny, ale nie jedyny element teatralnej struktury. Poza aktorami pracują w teatrze 43 osoby. Sygnatariusze pisma podkreślają, że rozumieją część kolegów, którzy poparli linię Klemma. Ale – jak piszą – nie zdają sobie sprawy z kosztów

Autorzy listu pracują w teatrze przeważnie od 20 lat. – Dyrektor Klemm wielokrotnie powtarzał, że „stare baby” należy wymienić. Potwierdzeniem tego są słowa Krzysztofa Mieszkowskiego, dyrektora Teatru Polskiego z Wrocławia do jednej z aktorek Teatru Norwida, że ma zdecydowanie za długi staż. – Kto dał temu panu, który nie zarządza naszym teatrem, prawo do takiego traktowania pracowników? – czytamy. Pan Mieszkowski uważa się za opiekuna pana Klemma i uzurpuje sobie prawo do pouczania różnych osób – pisze część załogi „Norwida”.

Zauważają przy tym, że sytuacja finansowa teatru w Jeleniej Górze jest coraz gorsza, a zastępca dyrektora nie reaguje na ich uwagi. – Nadto jest arogancki i niegrzeczny, a każda rozmowa z nim ma zwykle gwałtowny przebieg – czytamy. – Boimy się, że lata „sukcesów” Teatru im. C.K. Norwida pod kierunkiem zastępcy dyrektora ds. artystycznych pana Wojciecha Klemma zaprzepaszczą dorobek tej jednej z najstarszych w Polsce scen teatralnych – napisali pracownicy działu administracji, technicznego oraz gospodarczego a także Związku Zawodowego OPZZ „Konfederacja Pracy”.

Czy w tej sytuacji 15-miesięczny kontrakt dla nowego dyrektora to kłoda pod nogi rzucona przez prezydenta Jeleniej Góry, promującego wcześniej cały czas Wojciecha Klemma? Spodziewano się, że nowy szef dostanie więcej czasu na działanie. Czy Bogdan Koca zdoła przez tę kłodę przeskoczyć i w to w tak trudnej sytuacji podzielenia konfliktem, którego zarzewie wciąż się tli w teatrze? Pokaże przyszłość.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (39) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group