Niedziela, 24 stycznia
Imieniny: Franciszka, Rafała
Czytających: 4840
Zalogowanych: 2
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Będą cięcia w jeleniogórskiej oświacie?

Poniedziałek, 13 lutego 2012, 8:10
Aktualizacja: Wtorek, 14 lutego 2012, 8:32
Autor: Agrafka
JELENIA GÓRA: Będą cięcia w jeleniogórskiej oświacie?
Fot. Agrafka
Do 2018 roku liczba uczniów w Jeleniej Górze zmniejszy się o cztery tysiące. Czy będą zamykane szkoły i przedszkola a nauczyciele wylądują na bruku? Samorząd szuka rozwiązań, aby przygotować miasto na trudne czasy dla sfery edukacji.

Tej tematyce poświęcono cykl spotkań władz samorządowych ze środowiskiem oświaty. W ratuszu dyskutowano już z dyrektorami szkół, przedstawicielami nauczycieli, rad rodziców i związków zawodowych.

- Nie da się utrzymać całej dotychczasowej bazy szkół przy spadku ilości dzieci – twierdzi prezydent Marcin Zawiła. - Do 2018 r. do jeleniogórskich placówek oświaty będzie o 4 tys. mniej uczniów uczęszczało. Jesteśmy na średnim poziomie nauczania w województwie, z tym, że dolnośląskie jest prawie na ostatnim miejscu w rankingu ogólnopolskim – usłyszeliśmy.

Podczas spotkania nie zabrakło słów krytyki zarówno pod adresem samorządu, jak i ogólnej „polityki” oświatowej resortu edukacji. Marian Hubner, przewodniczący ZNP powiedział wprost, że nauczyciele będą pytać, co władze zrobiły dla tego środowiska, a nie podejmować dyskusji o tym, czy należy zmieniać coś w szkołach, albo ograniczać liczbę szkół.

– Mamy cudowną sytuację w zakresie bazy i trzeba wciąż o to dbać. Należy podejmować uchwały, by liczebność klas była mniejsza, wtedy pracy wystarczy dla wszystkich nauczycieli. Dlaczego miasto się godzi, że w jednych szkołach jest tak dużo przyjęć, i tak dużo klas, a w innych są problemy z naborem? Trzeba zająć się rejonizacją – podkreślił związkowiec krytykując wysokość dodatków motywacyjnych dla nauczycieli i sposób ich rozdysponowywania przez dyrekcje szkół.

Tymczasem władze miasta stoją na stanowisku, że nie ma powrotu do rejonizacji w oświacie. To rodzice decydują, do jakiej szkoły posłać dziecko. Na swoją opinię w środowisku winna pracować każda szkoła, a nauczyciele nie mogą czekać, że ktoś im zapewni młodzież. I – zdaniem samorządu – nie zawsze mniejsze szkoły są lepsze.

Są takie placówki, w których przeciętna klasa ma 18 uczniów i wyniki nauczania słabe. Kilkaset metrów dalej, w tej samej części miasta jest szkoła takiego samego typu, która ma liczniejsze klasy, ogromny nabór i dobre wyniki nauczania. Ta druga uczy dobrze, a koszt utrzymania ucznia jest niemal połowę niższy, niż w tej pierwszej. I nad przyczynami tego warto się zastanowić - usłyszeliśmy. Potrzebne są korekty systemu, aby wydatki były mniejsze. Zaoszczędzone z nich pieniądze będą przeznaczane tylko i wyłącznie na oświatę.

Jutro (wtorek) odbędzie się jeszcze spotkanie z organizacjami związanymi z edukacją. Na podstawie dotychczasowych konsultacji samorząd przedstawi radzie miasta korektę dotychczasowych szkół, sposobu wydatkowania pieniędzy i mechanizmu finansowania. - Nie chcemy zamykać szkół, lecz poprzez podniesienie poziomu nauczania zawalczyć o dzieci spoza naszego miasta – podkreślił M. Zawiła.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (80) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group