Moim zdaniem albo ta przepompownia nie jest dostosowana do dużej ilości nieczystości, jakie trafiają do niej z Karpacza, Ścięgien i Miłkowa lub też coś przypływa kanałem, blokuje przepływ i powoduje wyrzut ścieków – mówi nasz Czytelnik. - Dlatego uważam, że KSWiK coś powinno z tym zrobić, albo zwiększyć wydajność pomp, albo wdrożyć monitoring, który w odpowiednim momencie poinformuje obsługę, że coś jest nie tak.
Jak informuje dyrektor ds. technicznych Karkonoskiego Systemu Wodociągów i Kanalizacji Krzysztof Ślęzok awarię przepompowni spowodował but narciarski, który ktoś wrzucił do studzienki kanalizacyjnej.
Awaria, przepompownie została już naprawiona – wyjaśnia K. Ślęzok. - Pracownicy KSWiK przy użyciu koparki musieli odsłonić pompę, rozebrać ją, przeczyścić, a przede wszystkim usunąć but narciarski, który zablokował przepływ nieczystości. Po wykonaniu naprawy przepompownia wróciła do swojej normalnej pracy. Po niedawnej wymianie pompy jest ona wydajna do ilości trafiających tam ścieków.
W sprawie awarii w Miłkowie postępowanie wyjaśniające wszczęła Wojewódzka Inspekcja Ochrony Środowiska we Wrocławiu.
Nasza delegatura w Jeleniej Górze została powiadomiona telefonicznie w dniu 20 lutego o wypływie ścieków z rnprzepompowni w Miłkowie - mówi Beata Merenda z WIOŚ we Wrocławiu. - W związku z otrzymanym zgłoszeniem, niezwłocznie powiadomiono telefonicznie KSWiK oddział w Podgórzynie o zdarzeniu, celem podjęcia działań. Ponadto, 21 lutego wystąpiono do KSWiK o udzielenie informacji o przyczynie zdarzenia oraz podjętych działaniach od momentu otrzymania telefonicznego zgłoszenia. Jednocześnie inspektorzy delegatury WIOŚ w Jeleniej Górze podjęli działania w terenie. W zależności od ustaleń w sprawie, WIOŚ będzie podejmował dalsze czynności.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.