• Poniedziałek, 11 listopada 2019
  • Godz. 23:11
  • Imieniny: Bartołomieja, Marcina, Teodora
  • Czytających: 6860
  • Zalogowanych: 11
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

997 -Kronika Policyjna

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 24 października 2005, 0:00
Aktualizacja: Poniedziałek, 13 lutego 2006, 10:35
Autor: agata
Rowerzyści Samobójcy ?

Funkcjonariusze Sekcji Prewencji KMP w Jeleniej Górze zatrzymali rowerzystę, który kierował rowerem w stanie nietrzeźwości – 1,16 promila. W Karpnikach zatrzymano do kontroli drogowej rowerzystę z 0,74 promila , w Mysłakowicach zatrzymany rowerzysta miał 1,56 promila. Przypadków takich jest mnóstwo prawie każdego dnia. Na ulicy Wolności zatrzymano wczoraj dwóch młodych cyklistów , 18 i 19 letniego , którzy mieli po półtora promila w wydychanym powietrzu. Wracali z rowerowej wycieczki za miasto. Może zatrzymanie do kontroli ocaliło im życie...

Problem rowerzystów na polskich drogach i chodnikach jest bardzo na czasie. Tym bardziej teraz, gdy zbliża się jesienna pora i gorsze warunki jazdy na drogach, na których z braku ścieżek rowerowych, trzeba poruszać się razem. A jak wiadomo w konfrontacji samochód – rowerzysta, ten ostatni zdecydowanie przegrywa. Dlaczego rowerzyści zachowują się tak, jakby chcieli być zabici ? Jakie szanse ma rowerzysta w starciu z samochodem? A co może zrobić kierowca, który ma do czynienia z nietrzeźwym rowerzystą? Przecież to naprawdę nie chodzi o to, że porysuje mi samochód. Jakie będzie moje życie ze świadomością, że zabiłam człowieka – rowerzystę, który pijany wtargnął mi pod koła? Przeanalizujmy kilka typowych sytuacji, w których rowerzysta jest osią zdarzenia.

Przykład pierwszy: Późna noc, ciemno, jedzie chłopak, zero oświetlenia, na dodatek ubrany na czarno. Nie widać go, dopiero w ostatnim momencie jest widoczny, ma szczęście, że nie spotkał kogoś, kto usiadł za kierownicą po kilku głębszych.

Przykład drugi: Rowerzysta zimą. Jedzie po śniegu albo po oblodzonej ulicy (chodniku), nie przejmując się, że stwarza zagrożenie. Ledwo pedałuje, albo się ślizga, ale jedzie dalej. Jeśli ja w swoim samochodzie będę miała łyse opony zabiorą mi dowód rejestracyjny i wlepią mandat, a taki rowerzysta zasuwa po śniegu w najlepsze ? Dlaczego policja toleruje taki stan rzeczy? W kodeksie drogowym powinno być napisane czarno na białym: zakaz jazdy rowerem od 1 grudnia do 31 marca.

Przykład trzeci: Głupota Polaków. Parę dni temu jechałam samochodem za panią na rowerze – bez kasku, z dyndającymi siatkami na kierownicy i aż groza patrzeć - z malutkim dzieckiem w foteliku.

Przykład czwarty: Bezkarność rowerzystów. Ostatnio często dochodzi do potrąceń pieszych przez rowerzystów, którzy pędzą na łeb na szyję chodnikiem, po którym idą piesi. Na uczęszczanym deptaku jeleniogórskim, kiedy schodzi się z terenu cmentarza przy kościele garnizonowym, byłam świadkiem potrącenia przez rozpędzonego rowerzystę młodej dziewczyny. Skończyło się niegroźnie, ale rowerzysta uciekł.

Przykład piąty: Kultura jazdy Polaków, a raczej jej totalny brak. Dotyczy to zarówno kierowców samochodów, jak i rowerzystów. W opisanym przeze mnie powyżej przypadku rowerzysta, owszem zatrzymał się, bo siła uderzenia była tak duża, ale nie po to, aby dziewczynę przeprosić, tylko wyzwać, jak najordynarniej.

Inną sprawą jest traktowanie rowerzysty jako użytkownika drogi drugiej kategorii przez kierowców samochodów.
Problem rowerzystów (nie tylko tych pijanych) jest dużo szerszy i myślę, że przy okazji tych policyjnych doniesień, warto się nad nim zastanowić. Zapraszam was do wyrażenia swoich opinii na temat tego, co tu napisałam. Jakie są wasze propozycje odnośnie rozwiązania problemu, poprawienia bezpieczeństwa jazdy i nas – kierowców i rowerzystów.

Ogłoszenia

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group