Poniedziałek, 27 września
Imieniny: Kosmy, Damiana
Czytających: 6557
Zalogowanych: 12
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Kalisz: 85. IMPS: Legionista odprawiony z kwitkiem

Wtorek, 11 marca 2014, 11:36
Aktualizacja: 11:37
Autor: Przemek Kaczałko
Kalisz: 85. IMPS: Legionista odprawiony z kwitkiem
Fot. archiwum
Zawodnik warszawskiej Legii Marcin Pośnik kolejną "ofiarą" faworyta 85. Indywidualnych Mistrzostw Polski Seniorów, Ireneusza Zakrzewskiego. 21–letni jeleniogórzanin w Kaliszu wygrał już drugą walkę, ponownie jednogłośnym werdyktem sędziów.

Wszystko idzie zgodnie z planem, podopieczny Rafała Janika bez problemu uporał się z "Legionistą", Marcinem Pośnikiem.
- Taktyka na dzisiejszą walkę była podobna jak na wczorajszą, czyli jak najmniejszym nakładem sił wygrać. Bez specjalnych zrywów, spokojne boksowanie - powiedział trener Janik. Mądra taktyka ma związek z ogromnym obciążeniem spowodowanym częstotliwością walk. W ciągu sześciu dni Zakrzewski w przypadku awansu do finału stoczy sześć pojedynków, co nie zdarza się nawet na mistrzostwach świata czy Igrzyskach Olimpijskich, gdzie między kolejnymi starciami zawodnicy mają dzień przerwy. Oczywiśćie nie ma co porównywać skali trudności rywali, ale obciążenie dla organizmu jest olbrzymie, więc taktyczne rozegranie walk eliminacyjnych jest w tym przypadku niezbędne.
- Irek ma za sobą starty w lidze WSB, mistrzostwach Europy, mistrzostwach świata. To jest ostatni start, po którym będzie miał 2-3 miesięczną przerwę. Chcemy te zawody mądrze rozegrać i zdobyć złoty medal - kontynuował Rafał Janik.

- Spodziewałem się brudnego boksu w wykonaniu Pośnika. Myślałem, że to będzie zawodnik, który będzie dążył do półdystansu, ale Irek sobie spokojnie radził. W trzeciej rundzie Irek dokonał kilku przyspieszeń, żeby się sprawdzić. Forma ma przyjść od czwartego pojedynku, Iras to zawodnik turniejowy, który rozkręca się z walki na walkę - dodał trener Zakrzewskiego.

W kategorii do 69 kg odpadł już jeden z groźniejszych rywali jeleniogórzanina. Rafał Perczyński (Legia Warszawa) mimo, że po dwóch rundach wyraźnie prowadził z Karolem Ozimkowskim (Róża Karlino) w trzeciej odsłonie zderzył się głową ze swoim rywalem, nie był w stanie powstrzymać krwotoku i przez techniczny nokaut pożegnał się z turniejem w Kaliszu. Zawodnik warszawskiej Legii miał być zgodnie z planem półfinałowym rywalem Zakrzewskiego, zatem miejmy nadzieję, ze dla Irasa droga do finału będzie usłana "Różami z Karlina". W środę Irek Zakrzewski zmierzy się z Adrianem Dąbrowskim (Pomorzanin Toruń), który w 1/16 finału wygrał przez walkover z Łukaszem Gurtatowskim (Jaskinia Lwa Ziębice).

Zobacz drugi pojedynek Irasa na kanale bokser.org:

)

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (4) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group