Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Środa, 4 lutego
Imieniny: Andrzeja, Joanny, Weroniki
Czytających: 15879
Zalogowanych: 115
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Złota i srebra nie odnaleźli, ale…

Czwartek, 10 lipca 2014, 8:46
Aktualizacja: Piątek, 11 lipca 2014, 7:40
Autor: KSON
Jelenia Góra: Złota i srebra nie odnaleźli, ale…
Fot. KSON
…odnaleźli liczne ślady dawnego kopalnictwa tych kruszców na górze Stromiec i na Szybowisku w okolicach Jeżowa Sudeckiego. Kilkunastoosobowa grupa „poszukiwaczy złota” w ostatnią niedzielę (6.07.) uczestniczyła już w trzeciej wyprawie prowadzonej przez Eugeniusza Gronostaja w ramach projektu KSON „ Zapomniane Trasy Turystyczne Kotliny Jeleniogórskiej”.

- Przeważały panie – mówi uczestniczka wycieczki pani Anna – i choć wyprawa była momentami trudna, to warto było. Pan Eugeniusz z pasją i dużą wiedzą pokazał nam grób trzech kozaków z okresu wojen napoleońskich ( 1813 rok) w Jeżowie Sudeckim. Dzięki uprzejmości obecnego właściciela „Domu Gwarków” zwiedziliśmy wnętrze tego najstarszego drewnianego budynku na Dolnym Śląsku. Wybudowano go na początku XVII wieku, kiedy kopalnie złota i srebra w okolicach Jeżowa Sudeckiego jeszcze funkcjonowały. Żal, że ten budynek nie jest otoczony skuteczną opieką konserwatorską.

Potem zaczęły się „schody”. Musieliśmy wejść po zboczach Stromca na jego szczyt ( około 550 n.p.m.) Opłacało się! Widzieliśmy jedyny w tej części kotliny fragment kamieniołomu piaskowca, z którego prawdopodobnie budowany był kościół Erazma i Pankracego.

Na zboczu Stromca i północnej części Szybowcowej Góry wyraźnie było widać jeszcze „pingi”. To dawna nazwa dołów kopalnianych złota, nad którymi ustawione były kołowroty do wydobywania urobku. Można było jeszcze odszukać stare kamienne znaki, wyznaczające działki kopalniane.

Ze szczytu Góry Szybowcowej uczestnicy wyprawy podziwiali piękno panoramy Karkonoszy i Kotliny Jeleniogórskiej. Do Jeżowa Sudeckiego wrócili zboczem Góry Szybowcowej przez dawne ujęcie wody pitnej dla miasta. W XVIII wieku z tego miejsca czerpano systemem drewnianych rur wodę doprowadzaną w okolice obecnego nowego szpitala prawdopodobnie dla celów znajdujących się tam bielarni tkackich, których wyroby znane były wówczas nie tylko na europejskich rynkach.

Wycieczka trwała 4 godziny, uczestnicy przeszli około 10 km leśnymi i polnymi drogami odkrywając to, co za chwileczkę niestety może ulec zapomnieniu. Pan Eugeniusz z satysfakcją mówi, o sprawności uczestników, a szczególnie uczestniczek wyprawy, które nieraz mimo bagażu lat i kilogramów z kijkami nordic walking śmigały jak kozice po stromych wzniesieniach.

Już w sierpniu kolejne spotkanie na szlakach zapomnianych tras.

Organizatorem imprezy był Karkonoski Sejmik Osób Niepełnosprawnych, a dofinansowało ją miasto Jelenia Góra

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Czy szukasz swoich szans na wygraną w grach Lotto?

Oddanych
głosów
206
Tak, regularnie
25%
Tak, ale tylko przy dużych kumulacjach
29%
Nie, nigdy
46%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Jak się uspokoić i odstresować w kilkanaście sekund?
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Pogoda
Uwaga kierowcy, noga z gazu
 
112
Zderzenie na Wolności
 
Aktualności
Nasz region na planie nowego serialu Netflixa
 
Karkonosze
Śnieżka i księżyc
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group