Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 17 stycznia
Imieniny: Antoniego, Jana
Czytających: 8845
Zalogowanych: 34
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Złota i srebra nie odnaleźli, ale…

Czwartek, 10 lipca 2014, 8:46
Aktualizacja: Piątek, 11 lipca 2014, 7:40
Autor: KSON
Jelenia Góra: Złota i srebra nie odnaleźli, ale…
Fot. KSON
…odnaleźli liczne ślady dawnego kopalnictwa tych kruszców na górze Stromiec i na Szybowisku w okolicach Jeżowa Sudeckiego. Kilkunastoosobowa grupa „poszukiwaczy złota” w ostatnią niedzielę (6.07.) uczestniczyła już w trzeciej wyprawie prowadzonej przez Eugeniusza Gronostaja w ramach projektu KSON „ Zapomniane Trasy Turystyczne Kotliny Jeleniogórskiej”.

- Przeważały panie – mówi uczestniczka wycieczki pani Anna – i choć wyprawa była momentami trudna, to warto było. Pan Eugeniusz z pasją i dużą wiedzą pokazał nam grób trzech kozaków z okresu wojen napoleońskich ( 1813 rok) w Jeżowie Sudeckim. Dzięki uprzejmości obecnego właściciela „Domu Gwarków” zwiedziliśmy wnętrze tego najstarszego drewnianego budynku na Dolnym Śląsku. Wybudowano go na początku XVII wieku, kiedy kopalnie złota i srebra w okolicach Jeżowa Sudeckiego jeszcze funkcjonowały. Żal, że ten budynek nie jest otoczony skuteczną opieką konserwatorską.

Potem zaczęły się „schody”. Musieliśmy wejść po zboczach Stromca na jego szczyt ( około 550 n.p.m.) Opłacało się! Widzieliśmy jedyny w tej części kotliny fragment kamieniołomu piaskowca, z którego prawdopodobnie budowany był kościół Erazma i Pankracego.

Na zboczu Stromca i północnej części Szybowcowej Góry wyraźnie było widać jeszcze „pingi”. To dawna nazwa dołów kopalnianych złota, nad którymi ustawione były kołowroty do wydobywania urobku. Można było jeszcze odszukać stare kamienne znaki, wyznaczające działki kopalniane.

Ze szczytu Góry Szybowcowej uczestnicy wyprawy podziwiali piękno panoramy Karkonoszy i Kotliny Jeleniogórskiej. Do Jeżowa Sudeckiego wrócili zboczem Góry Szybowcowej przez dawne ujęcie wody pitnej dla miasta. W XVIII wieku z tego miejsca czerpano systemem drewnianych rur wodę doprowadzaną w okolice obecnego nowego szpitala prawdopodobnie dla celów znajdujących się tam bielarni tkackich, których wyroby znane były wówczas nie tylko na europejskich rynkach.

Wycieczka trwała 4 godziny, uczestnicy przeszli około 10 km leśnymi i polnymi drogami odkrywając to, co za chwileczkę niestety może ulec zapomnieniu. Pan Eugeniusz z satysfakcją mówi, o sprawności uczestników, a szczególnie uczestniczek wyprawy, które nieraz mimo bagażu lat i kilogramów z kijkami nordic walking śmigały jak kozice po stromych wzniesieniach.

Już w sierpniu kolejne spotkanie na szlakach zapomnianych tras.

Organizatorem imprezy był Karkonoski Sejmik Osób Niepełnosprawnych, a dofinansowało ją miasto Jelenia Góra

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Jaki masz stosunek do zbiórek, akcji charytatywnych?

Oddanych
głosów
494
Staram się pomagać wszystkim
32%
Pomagam tylko osobom, które znam
35%
Nie biorę udziału w taki akcjach
33%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
15 błędów zimowej jazdy, które niszczą silnik
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Pogoda
Wracają ujemne temperatury
 
Kilometry
Czy można przejeżdżać przez skrzyżowanie na pomarańczowym świetle?
 
Karkonosze
Śmierć za śmiercią na Śnieżce
 
Teatr im. Norwida
Orwellowski „1984” na scenie Teatru Norwida
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group