Poniedziałek, 26 października
Imieniny: Damiana, Lucjana
Czytających: 8275
Zalogowanych: 7
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

“Zlot Novecento” w drugiej odsłonie

Wiadomości: Jelenia Góra
Środa, 1 października 2014, 8:07
Aktualizacja: Poniedziałek, 6 października 2014, 3:31
Autor: Manu
Fot. Archiwum Teatru
Wczoraj (we wtorek, 30. 09.), w ramach XLIV Jeleniogórskich Spotkań Teatralnych/LVI Września Jeleniogórskiego, odbyła się druga część wydarzenia teatralnego pod hasłem “Zlot Novecento”. Tym razem z tekstem Alessandro Baricco “Novecento” zmierzyli się: Marek Zimakiewicz (Teatr Strefa Otwarta we Wrocławiu) oraz Dominik Nowak (Teatr Nowy w Krakowie).

“Zlot Novecento” jest dopełnieniem scenicznej oferty 44. Jeleniogórskich Spotkań Teatralnych o traktowane często “po macoszemu” monodramy. “Novecento” zaprezentowano czterokrotnie. Drugi dzień przeglądu przyniósł kolejne dwie wersje monodramu.

Na Widowni na Dużej Scenie wystąpił Marek Zimakiewicz. W jego wykonaniu widzowie zobaczyli “Novecento” zrealizowane przez studentów wrocławskiej filii Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Ludwika Solskiego w Krakowie z wydziałów: lalkarskiego i reżyserii w kooperacji z Akademią Sztuk Plastycznych i Akademią Muzyczną we Wrocławiu. Stowarzyszeniem dyplomowanych aktorów, reżyserów, teatrologów, scenografów, plastyków, fotografów i muzyków, absolwentów wyższych uczelni artystycznych to Wrocławski Teatr Strefa Otwarta, którego siedzibą jest aktualnie wrocławski Klub Pod Kolumnami.

Marek Zimakiewicz opowiadając historię niezwykłego pianisty używa przedmiotu, maski, dłoni i światła. Gestem, głosem i słowem daje wyraz nieobłaskawionego bólu bohatera spektaklu. Widz staje się świadkiem ogromnej samotności człowieka, który stracił wszystko. Oszczędna scenografia Magdaleny Nowak nadaje większego znaczenia światłu (świetna reżyseria Małgorzaty Kazińskiej) i muzyce Anny Porzyc.

Wieczorem na Scenie Studyjnej zabawną historię “Novecento” wystawił Teatr Nowy z Krakowa. Krakowski spektakl jest polską prapremierą sceniczną tekstu Alessandro Baricco w tłumaczeniu Haliny Kralowej (premiera: 19.06.2010). Jest to historia o najwspanialszym pianiście świata Dannym Boodmannie T.D. Lemonie Novecento opowiedziana ustami przegranego trębacza w okrętowym Atlantic Jazz-Band Tima Tooneya, w którego rolę wcielił się Dominik Nowak.

- Nie jesteś naprawdę skończony, póki masz w zanadrzu jakąś dobrą historię i kogoś, komu możesz ją opowiedzieć – mówi na scenie nieznany muzyk Tim Tooney, jedyny świadek geniuszu mistrza fortepianu. Ucharakteryzowany jest na twórcę najwcześniejszej formy rock and rolla - Elvisa Presleya (kostium: Agnieszka Więckowska) - łańcuch na szyi, prześwitująca koszula, skórzane obcisłe spodnie oraz okulary przeciwsłoneczne, czyli nieodłączny element garderoby każdej gwiazdy. Bohater kreuje samego siebie i próbuje błyszczeć własnym światłem. Chce być gwiazdorem. Opowiada o Novecento, którego w kartonowym pudle na fortepianie w sali balowej transatlantyckiego parowca “Virginian” znalazł Danny Boodmann jako świeżo narodzone niemowlę, porzucone przez nieznanych rodziców. Dominik Nowak z talentem wydobywa z postaci całą gamę kolorów. W swoim monologu śmiało przechodzi od tonacji komicznej do dramatycznej, zmienia maskę błazna na smutną twarz przegranego muzyka. Za reżyserię odpowiada Iwo Vedral, który zaczynał jako asystent Krzysztofa Warlikowskiego i Krystiana Lupy, a na jeleniogórskiej scenie w 2007r. zrealizował “Podróż poślubną” Władimira Sorokina.

Dominik Nowak za monodram “Novecento” zdobył Nagrodę Specjalną Jury na I Łódzkim Festiwalu Monodramu “MonowManu” 2010 w Łodzi oraz III Nagrodę na 9. Ogólnopolskim Przeglądzie Monodramu Współczesnego 2011 w Warszawie.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (8) Dodaj komentarz

~jankiel 1-10-2014 17:10
Ten teatr z Wrocławia to była zupełna porażka! Nie wiem jak można coś takiego zapraszać na bądź co bądź renomowaną imprezę. To że we Wrocławiu nie mają gustu artystycznego (ech te wszechobecne w tym mieście (?) disco polo...), to chyba wszyscy wiemy, ale przecież od czegoś są jurorzy W NASZYM MIEŚCIE, którzy zatwierdzają program festiwalu! Za co im płacimy? Za ściąganie chały do Jeleniej Góry??
~ 1-10-2014 18:24
znowu słoiki-chałturniki z Wrocka przyjechały za pracą...
~Ann 1-10-2014 21:26
Teatr z Wrocławia wypadał i tak o wiele lepiej niż teatr z Krakowa...
~teatrolog 1-10-2014 22:37
Lepiej wypadał? Wolne żarty! Coś takiego może napisać tylko kompletny ignorant teatralny. Teatr z Wrocławia nawet do pięt nie dorasta teatrowi z Krakowa, pod względem renomy, poziomu aktorów, realizowanych spektakli, budżetu itd. To tak jakby porównywać któryś wrocławski pałac z Wawelem. Byłem na obu spektaklach i również w tym przypadku różnica była wyraźna. Proponuję trochę podszkolić się z tematu i nie wypisywać bzdur!
~do teatrolog 2-10-2014 1:23
Renoma nie ma zbyt wielkiego znaczenia, gdy na własne oczy się widziało obie sztuki i różnica na niekorzyść Krakowa była widoczna...
~Do spamera 2-10-2014 12:47
I znowu ten sam spamer z teatru (IP: dialog.net.pl (81.168.*.*)) zaśmieca wątek pod różnymi nickami. Przecież ty żadnej ze sztuk nawet nie widziałeś, ty siedzisz od rana do nocy przed kompem i spamujesz teatralne wątki. Takie dostałeś zadania w teatrze.
~"Spamer" 2-10-2014 15:44
Gdy ktoś chwali teatr jest spamerem z teatru. Gdy ktoś gani teatr jest spamerem z teatru. Ustalcie wreszcie jedną wersję?
~do wyżej 2-10-2014 18:12
Ty spamerem jesteś z pewnością. Tylko w tym wątku napisałeś już co najmniej trzy razy (za każdym razem pod innym nickiem), ale IP cię zdradza...

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group