Wtorek, 27 października
Imieniny: Iwony, Sabiny
Czytających: 3621
Zalogowanych: 1
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Zdarzyło się dziesięć lat temu

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Sobota, 3 kwietnia 2010, 9:20
Aktualizacja: 12:58
Autor: TEJO
Fot. TEJO
– Pociąg osobowy z Jeleniej Góry do Karpacza odjeżdża z toru szóstego przy peronie pierwszym A – tę zapowiedź podróżni usłyszeli po raz ostatni przed dziesięciu laty.

Drugiego kwietnia 2000 roku przypadał w sobotę. Luźniejszy dzień w pracy dziennikarza prasowego nie zwiastował odpoczynku. W Teatrze im. Norwida jakieś wybory miss, gdzieś – konkurs. No i wydarzenie smutne: ostatni odjazd pociągu do Karpacza. Na połączenie wydano wyrok: zostanie od 3 kwietnia zawieszone. Do odwołania.

Przed godz. 15 pędzę na dworzec, aby zrobić kilka zdjęć z tego historycznego odjazdu. Rozmawiam z pasażerami, z konduktorem, z maszynistą. Nikt nie kryje emocji. Że piękna trasa, że szkoda, że nie powinno się takich linii likwidować. – Jeździmy tym pociągiem nie po to, aby dostać się szybko do Karpacza, ale aby nacieszyć oko widokami – mówią wprost dwaj studenci, którzy – uzbrojeni w aparaty fotograficzne – wchodzą do jednego z dwóch wagonów. Na ostatnią przejażdżkę wyruszają całe rodziny. Dla maszynistów, choć w sumie teoretycznie to obojętne, którędy jadą, trasa do Karpacza ma znaczenie szczególne. Jest inna. Ma coś w sobie. Co? Trudno im to wyrazić.

Nie sposób wyobrazić sobie, że pociąg już więcej w tym kierunku nie odjedzie. – To tylko zawieszenie, może przywrócą za parę lat? – zastanawiają się pasażerowie. – Wszędzie teraz stawiają na koleje, tylko w Polsce likwidują – oburza się starszy pan. „Bim, bam, bom” z megafonów zwiastuje nieuchronną zapowiedź: „Pociąg osobowy z Jeleniej Góry do Karpacza odjeżdża z toru szóstego przy peronie pierwszym A". Chrapliwy głos spikerki zapomina dodać, że po raz ostatni.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (12) Dodaj komentarz

~KDR-Karpacz 3-04-2010 11:42
Może jednak nie po raz ostatni Konradzie. Może jednak nie. Dziękuję za ten artykuł. Pozdrawiam i życzę spokojnych, beztroskich i rodzinnych Świąt Wielkiej Nocy. Rafał Gersten
~Bonifas 3-04-2010 12:15
Jeśli już to Pociąg osobowy do Karpacza przez Mysłakowice, Miłków odjedzie z toru 6 przy peronie 1 A. Z peronu 1 C odjeżdżały pociągi do Szklarskiej Poręby jest on z drugiej strony dworca i nie ma możliwości wyjazdy z niego na linię do Karpacza
~Jariath 3-04-2010 13:12
Zdarzylo sie 10 lat temu i w zasadzie , cywilizacyjnie tam Jelenia Gora pozostaje , 10 lat temu .
gwiazdeczka 3-04-2010 14:06
Oj jeździło się pociągiem do Karpacza. I te zapowiedzi odjazdu pociągu z Jeleniej Góry brzmią w uszach do dziś jak "żywe".......hhmmmmmm>>>>>
~ufo 3-04-2010 14:51
pociągi powinny być przywrócone osobowe i towarowe a ograniczyć ciężarówki było by bezpieczniej na drogach
~taka prawda 3-04-2010 15:10
z jeleniej do karpacza z przesiadką w trutnovie i przez tunel, co go czesi drążą- i znów koleją w karpaczu
~jacek.k 3-04-2010 20:25
Tymczasem władze samorządowe Karpacza robią wiele, aby połączenie kolejowe z miastem pod Śnieżką nie zostało przywrócone. Budynek dworca zmienia swoje przeznaczenie, garstka fanów kolei drezynowej została dosłownie wyrzucona na bruk, tuż przy torowisku powstaje market... Wierzę, że na przekór wszystkim trudnościom torowisko zostanie wyremontowane i uzupełnione, a na karpackim dworcu znowu będą manewrować pociągi.
~ZABOBRZANIN 3-04-2010 20:37
To teraz popatrzcie co się stało na całej trasie tego pociągu.
~pkp 3-04-2010 21:35
tragedia co sie stalo z liniamii sudetów... wszyscy sa na nie... a u czechow jakos maja mozgi i tam nawet przez góry jezdzi sie towarowo
~endru 4-04-2010 0:16
zapraszam do galerii Kolejki Karkonoskiej - http://karpaczanie.pl/galeria/album/36/Z_archiwum_Kolejki_Karkonoskiej
~zyzio 4-04-2010 7:33
no cóz było mieszkać w mieście "pod szrenicą" tu pociągi jezdza bez problemu i to nawet daleko bieżne.!!!
~Aldi 9-04-2010 17:11
Pomysłów jest wiele, ale nie do nas należą podejmowane decyzje.Niestety za słabi jesteśmy by powiedzieć NIE.Malownicze stacyjki bez gospodarza, zostały zdewastowane i służą jako plenerowe lokale dla żuli i wyrwikorków.A można było wykorzystać je z pożytkiem dla PKP i co niektórych pracowników lub ich rodzin.Można było oddać w dzierżawę na dogodnych warunkach, obiekty dworcowe.Indywidualny gospodarz zadbałby o wizerunek i zagospodarowanie terenów.Może wtedy właśnie rzekoma nierentowność kolei ,była by uzupełniana ze zródła dzierżaw i usług.Ale doprowadzenie do całkowitego zniszczenia i pozostawienia zasobów kolejowych bez nadzoru,nikogo nic nie kosztowało.Jak więc teraz po latach ma powrócić pociąg do Karpacza,przez malownicze tereny podgórskie,skoro nie ma już stacyjek.Gdzie miał by się zatrzymywać ten pociąg?w polu?w tych śmierdzących pozostałościach?Czy PKP poniesie odpowiedzialność za te BEZPAŃSKIE obiekty?Czy z własnych zasobów odbudują to co zostało tak beztrosko porzucone i zniszczone?Czy wsadzi rękę do kieszeni podatnika?Znalezć chętnych do małych inwestycji z pewnością by nie zabrakło,czy tylko można mieć poczucie bezpieczeństwa że po czasie PKP(Czy jakieś tam)nie wyroluje w przykry sposób chętnych do podjęcia działań.Czy chętni mogą liczyć na pomoc?Czy mogli by rościć jakieś prawa do w/w obiektów z chwilą dobrowolnej rezygnacji?Znając nasz SKOMPLIKOWANY system myślenia,nie da się nic w tej sprawie zrobić,bo takie są przepisy,bo tak się nie da,bo takie są europejskie wymogi,bo lepiej zepsuć niż naprawić.Bo dobrze było i służyło jak mieliśmy PONIEMIECKIE,natomiast od siebie nie potrafimy nic.Po wojnie nawet mieliśmy AUTOSTRADĘ do Wrocławia tyle tylko że ta została nam po Niemcach,gdyby nie to,to i tej byśmy nie mieli.A i nadal nie mamy(wyrób autostradopodobny)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group