Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Czwartek, 16 kwietnia
Imieniny: Cecylii, Julii
Czytających: 6668
Zalogowanych: 5
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Zaginął pies. Uciekł ze schroniska dla małych zwierząt?

Środa, 13 lipca 2011, 13:50
Aktualizacja: 13:51
Autor: Agrafka
JELENIA GÓRA: Zaginął pies. Uciekł ze schroniska dla małych zwierząt?
Fot. Archiwum domowe
Mieszkanka Jeleniej Góry poszukuje swojego psa, który zaginął czwartego lipca. Świadkowie twierdzą, że zwierzę strażnicy miejscy odwieźli do schroniska przy ulicy Spółdzielczej. Z kolei obsługa placówki przekonywała, że psa tam nie było, a później zmieniła zdanie twierdząc, że Tajger uciekł.

Nasza Czytelniczka przyznaje, że nie dopilnowała zwierzaka, który uciekł. Kiedy jej mąż rozwieszał ogłoszenia tyczące zaginionego Tajgera w sklepie, sprzedawczyni rozpoznała psa i powiedziała, że zabrała go straż miejska.
– Byliśmy przekonani, że „automatycznie” taki czworonóg trafia do schroniska dla małych zwierząt, więc nie sprawdzaliśmy tego w SM, tylko od razu udaliśmy się na ulicę Spółdzielczą. Okazało się jednak, że psa tam nie ma i – jak twierdził pracownik – nie było.

Wówczas właściciele czworonoga udali się na komendę straży miejskiej, gdzie potwierdzono, że ten właśnie pies został odwieziony do schroniska, na dowód czego pokazano notatkę służbową. – Dla pewności mąż poczekał na funkcjonariuszy, którzy zabrali psa do schroniska. Od razu go rozpoznali ze zdjęcia powiedzieli, że grzecznie wsiadł do radiowozu i zostawili go w placówce przy ul. Spółdzielczej – informuje nas Czytelniczka.

– Mąż pojechał jeszcze raz do schroniska: wiedział dokładnie, o której i kiedy przyjęto psa. Zapytał więc, dlaczego nie ma go w księdze przyjęć, którą sprawdzał mu pracownik. Okazało się, że wówczas na zmianie był ten sam pan, który przekonywał nas, że psa nie było. Jednak po rozmowie telefonicznej przypomniał sobie, że jednak taki pies został przywieziony przez straż miejską, ale mu uciekł jak wsadzał go do kojca – czytamy w e-mailu od właścicielki Tajgera.

Czytelniczka zastanawia się, dlaczego pracownik zapierał się, że psa nie widział, a nie powiedział od razu, że zwierzę uciekło. Poza tym – teren jest ogrodzony, więc skuteczna ucieczka nie jest zbyt prawdopodobna. Kobieta jest pełna najgorszych obaw co do losu zwierzęcia, trzyletniego mieszańca. Nie traci jednak nadziei, że być może pies się odnajdzie. Prosimy tych, którzy mogą pomóc w tej sprawie, o kontakt z redakcją: redakcja@jelonka.com

Sonda

Czy popierasz imprezy biegowe w Jeleniej Górze?

Oddanych
głosów
484
Tak - świetny pomysł
59%
Nie - za duże utrudnienia dla mieszkańców
28%
Nie mam zdania
13%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Cztery rozwiązania gdy boli kolano – uniknij operacji
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Tragedie i dramaty
Cios nożem w brzuch podczas walki bezdomnych o materac
 
Pieniądze
Nagroda dla firmy Kada
 
Turystyka
Pamięć o radnym została na szlaku do Perły Zachodu
 
Aktualności
Wenecja u stóp Karkonoszy
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group