Czwartek, 29 października
Imieniny: Wioletty, Jacka
Czytających: 5554
Zalogowanych: 11
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Zaczytaj się z Jelonką.com

Wiadomości: Jelenia Góra
Piątek, 24 kwietnia 2020, 8:01
Aktualizacja: Poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 10:28
Autor: KK
Fot. Książnica Karkonoska
„Zakon Drzewa Pomarańczy”, „Lekcje z pingwinem” , „Donikąd: podróże na skraj Rosji”, „Trochę się zgubiłam” – te książki polecają nam tym razem bibliotekarze z jeleniogórskiej Książnicy Karkonoskiej. Dlaczego? O tym przeczytamy w ich recenzjach. Zapraszamy do lektury.

Zakon Drzewa Pomarańczy. Część 1.- Samantha Shannon

Światu grozi wojna ze złowieszczymi wyrmami, które po tysiącu lat zaczęły budzić się ze snu i terroryzować ludzkie plemię. Pojawia się ich coraz więcej, a na niektórych wyspach zaczyna szaleć smocza zaraza, która dziesiątkuje ludzi. Obok tych złych kreatur niosących zniszczenie, egzystują także dobre smoki, które pomogły ludziom już we wcześniejszej wojnie z ognioziejami.
Podczas podróży przez świat wymyślony przez autorkę poznajemy wielu barwnych bohaterów: królową, która została podniesiona do rangi bogini, wojowniczkę dosiadającą smoka, członkinię tytułowego Zakonu, dwórkę wierzącą w swoje ideały, a także alchemika, który został wygnany. Każde z nich przeżywa swoje tragedie. Jedni dbają o swoje interesy, a drudzy desperacko starają się utrzymać świat w ładzie. Niektórych bohaterów nie polubimy od razu. Do królowej Sabran przekonamy się z czasem gdy poznamy jej historię, i zdamy sobie sprawę z tego jakie brzemię dźwiga na swoich barkach.
Oprócz tego, że świat smoków aż kipi od barwnych postaci, nie zabraknie też wielorakości religii, wierzeń i przekonań. Pytanie, która jest prawdziwa? Komu wierzyć? Każdy z bohaterów odkrywa, co zostało zmienione w historii bohaterów, docierają do źródeł, stawiają pytania o przeszłość, nie tylko swoją, ale także świata, w którym przyszło im żyć. Silne kobiety, smoki i przygoda! Czego chcieć więcej?
Książka dostępna w zbiorach Książnicy Karkonoskiej, a także na Legimi. (PW)

Lekcje z pingwinem. Tom Michell

Nauczyciel mieszkający w internacie z pingwinem, kibicującym w meczach szkolnej drużyny rugby i rozwiązującym problemy uczniów? Nie brzmi to jak wiarygodna fabuła powieści, a jednak jest elementem wzruszającej historii opisującej wydarzenia sprzed niemal 50 lat. Na początku lat 70. pracujący w Argentynie nauczyciel college’u, podczas jednej ze swoich podróży spotyka pingwina. Na plaży usłanej ciałami zatopionych w ropie naftowej pingwinów, Tom Michell zauważa i zabiera ze sobą jedynego dającego oznaki życia ptaka. Była to spontaniczna decyzja podyktowana odruchem serca – autor szybko zaczął się zastanawiać jak właściwie pomóc zwierzęciu i czy zabieranie do domu pingwina jest w ogóle w tym kraju legalne? Jak się okazało spotkanie to było początkiem prawdziwej przyjaźni, o której możemy przeczytać na dalszych kartach książki. „Lekcje z pingwinem” to pełna zabawnych anegdot opowieść, która przybliża nam sytuację społeczno-gospodarczą Ameryki Południowej w latach 70., zwraca uwagę na szkodliwy wpływ człowieka na środowisko naturalne oraz uczy nas natury zwierząt – a w szczególności pingwinów magellańskich. Tytułowe lekcje są szkołą życia jaką pingwin daje napotkanym ludziom - okazuje się, że zwierzę może nas wiele nauczyć.
Jeśli szukacie lekkiej, zarówno zabawnej jak i wzruszającej lektury sięgnijcie po „Lekcje z pingwinem” Toma Michella dostępnej w Wypożyczalni oraz w Legimi. (OW).

Donikąd: podróże na skraj Rosji. Michał Milczarek

Michał Milczarek to człowiek wielu ścieżek. Jest absolwentem filozofii oraz doktorem rusycystyki. Chociaż zawodowo związał się przede wszystkim z tą drugą dyscypliną (wykłada w instytucie Filologii Wschodniosłowiańskiej UJ), to konsekwentnie uważa się przede wszystkim za filozofa. Do tej pory zajmował się zresztą głównie rosyjskimi myślicielami, czego efektem są dwie książki : „Z martwych was wskrzesimy. Filozofia Nikołaja Fiodorowa” oraz „ Drzewo życia. Fenomen Wasilija Rozanowa”.
Oprócz tego, a może przede wszystkim Milczarek - szczecinianin z pochodzenia i syn marynarza - od wczesnej młodości podróżuje i odwiedza miejsca nieoczywiste. Jeżdżąc po Rosji dotarł do niemal wszystkich podmiotów Federacji Rosyjskiej, w tym do Dagestanu, na Czukotkę i do zamkniętego Norylska (zatopionej w trujących oparach rosyjskiej stolicy niklu). Obozował z Nieńcami, ale też przemierzył autostopem Saharę jadąc z Polski do Mali i Senegalu. Fotografował słonie na Sri Lance i jako jeden z nielicznych odwiedził w pojedynkę Turkmenistan, kraj niemal tak samo zamknięty, jak Korea Północna. Ostatnio pojechał na Alaskę i Aleuty, aby z Ameryki popatrzeć na Rosję. Przy okazji poszukał pozostałości amerykańskich kolonii carów. Jako podróżnik i filozof lubi miejsca puste i jest „zafiksowany” na punkcie nicości.

Efektem tych doświadczeń, na kartach, których łączy się dusza podróżnika, filozofa i literata, są jego wpisy na Facebooku, felietony w „Tygodniku Powszechnym” i wreszcie najnowsza książka nosząc tytuł „Donikąd : podróże na skraj Rosji”, która ukazała się nakładem wydawnictwa Czarne pod koniec ubiegłego roku.
Autor zaczyna od swoich najwcześniejszych wspomnień, opowiada o dziecięcej fascynacji mapą, zdobywaniu atlasów i kontaktach z norweską pocztą. Opowiada o nastoletnich eskapadach na skraj Skandynawii, a następnie przechodzi do „mięsa”, do tytułowego skraju Rosji. Dzieląc się z czytelnikiem wspomnieniami z Kamczatki, Kołymy, Czukotki, Workuty, Norylska i Jakucji. Mistrzowsko przeplata humor z głęboką filozofią, miesza resztki radzieckiego imperium z duszą współczesnych mieszkańców Syberii. Maluje piękną, niejednoznaczną twarz Rosji i udowadnia, że jej azjatycka część to nie tylko łagry i drogi budowane na kościach zmarłych, ale też przyroda, kolory, śmiech i niezliczone paradoksy.
Pokazuje, co jest tam, gdzie teoretycznie niczego nie ma. Książka dostępna w Wypożyczalni i Legimi. (EM)

Trochę się zgubiłam. Chris Haughton

„Tak więc nigdy nie umiemy ocenić prawdziwie naszej sytuacji, dopóki nie znajdziemy się w skrajnie odmiennej, a to, co jest nam dane, potrafimy docenić dopiero wtedy, gdy nam tego zabraknie”. Daniel Defoe, „Przypadki Robinsona Crusoe”

Przytoczony cytat użyty został w małej książce pt. „Trochę się zgubiłam” Chrisa Haughtona. Jest to bardzo niepozorna książeczka wydana przez Dwie Siostry. Na jej okładce widnieje rekomendacja: „Międzynarodowy bestseller nagradzany na całym świecie”. Otóż tych kilka kartonowych stron historii, której koncept jest dość prosty, wywołuje w małym (ale również w dużym) czytelniku wiele uczuć: rozbawienie, troskę, wzruszenie, radość, ulgę a na końcu obawę.

Do tej pory w Polsce ukazały się trzy tytuły bogato ilustrowanych książek Chrisa Haughtona. Są to: „Ćśśś, mamy plan”, „Trochę się zgubiłam” oraz „O nie, Dudusiu!”. Każda historyjka zaopatrzona jest w złotą myśl, która podsumowuję opowiastkę. Zacytowani zostali: Albert Einstein, Daniel Defoe i Epiktet. To miłe zaskoczenie i przyjemna niespodzianka umieszczona zawsze na końcu każdej pozycji.

„Trochę się zgubiłam” jest pierwszą książką Chrisa Haughtona. To urocza historia o małej Sówce, zaprojektowana z ujmującą prostotą i ogromnym poczuciem humoru. Opowiastka przetłumaczona była na 27 języków i nagrodzona w wielu krajach. Zdobyła m.in. prestiżowe nagrody dla najlepszych książek dziecięcych we Francji (Prix Sorcières), Włoszech (Premio Andersen) i w Holandii (Prentenboek van het Jaar) , a samemu autorowi przyniosła miano wschodzącej gwiazdy książki obrazkowej.
W pierwszej chwili forma i wielkość książeczki wzbudza refleksję, że jest ona przeznaczona tylko dla całkiem małego Czytelnika. Tymczasem przy tej króciutkiej, zabawnej historyjce wszyscy ubawią się po pachy, niezależnie od wieku. Od pierwszej strony, do samego końca tej opowiastki uśmiech nie schodzi nam z twarzy.

Podpisy przy ilustracjach są bardzo skąpe. I właśnie o to chodzi, aby zaczęła działać wyobraźnia... Aby mały Czytelnik zaktywizował się. Uboga warstwa tekstowa i powtarzające się, entuzjastyczne reakcje Wiewiórki: „A! Tak! Już wiem! Już wiem!(…)” potrafią nieźle rozśmieszyć. Koniec opowiastki jest zaskakujący, bowiem istnieje ryzyko, że cała akcja może powtórzyć się od początku.

Chris Haughton oprócz projektowania książek, działa też w organizacjach non-profit i promuje ideę fair trade (sprawiedliwy handel). Jak można przeczytać na stronie autora, wszystkie postaci jego książek doczekały się swojej maskotki i każdą można kupić. Dotyczy to również małej Sówki. Przytulanki, zaprojektowane przez samego autora, wykonywane są w Nepalu. Cały zysk z ich sprzedaży przeznaczany jest na wsparcie projektów fair trade’owych.

Na koniec coś dla tych, którzy chętnie organizują dzieciom dodatkowe zajęcia, dopełniające książkowe historie. Na stronie autora (www.chrishaughton.com) znajdują się inspiracje jak pracować z jego opowiastkami oraz cała masa wspaniałych aktywności przeznaczonych do druku. Namawiamy do korzystania. (KS)

Twoja reakcja na artykuł?

2
100%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group