Wtorek, 26 maja
Imieniny: Filipa, Pauliny
Czytających: 1822
Zalogowanych: 5
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Zaczytaj się z Jelonką.com

Wiadomości: Jelenia Góra
Piątek, 27 marca 2020, 8:05
Aktualizacja: Poniedziałek, 30 marca 2020, 13:35
Autor: KK
Fot. Książnica Karkonoska
Żyjemy teraz w bardzo trudnym czasie – pełnym lęków i problemów. Ci, którzy mogą nie wychodzą z domów, szukając sobie różnych zajęć, by choć trochę „oswoić” rzeczywistość. Receptą na pewno jest książka. Bibliotekarze z jeleniogórskiej Książnicy Karkonoskiej przygotowali kilka propozycji. Piszą o nich w swoich recenzjach.

Trauma. Max Czornyj

W kolejnym tomie kultowej serii o Eryku Deryle Max Czornyj wciąga do makabrycznej gry całe otoczenie. Wszyscy w niej uczestniczą, a Mistrz Gry ustala reguły. Wielbiciele konwencji znanej z poprzednich powieści autora z zapartym tchem czekają na wyprowadzenie z równowagi i ten dreszcz, który spłyca oddech. Czekają i czekają....Czornyj jednak postanawia nie dać im znanej już satysfakcji. Stawia czytelnika na boku, a grą kieruje tak, by toczyła się między mordercą a policją. Reguły śmiertelnie niebezpiecznej zabawy próbuje rozwikłać dobrze dobrany duet śledczych. Do pomocy komisarzowi autor przydzielił podkomisarz Tamarę Haler. Gdzieś tam po cichutku, z tyłu głowy, jakby niepostrzeżenie wprawny wielbiciel kryminałów odnajduje w pozycji wypływ Chrisa Cartera. Jakieś niewidzialne nici wiążą Roberta Huntera z Erykiem Deryłą, a cała koncepcja gry „dla wszystkich” przypomina znaną z „Jeden za drugim” internetową zabawę w torturowanie i uśmiercanie. Czy naszym polskim mistrzom fachu kryminalnego uda się przeniknąć do psychopatycznego umysłu Mistrza? Czy unikną traumy? Wielbicielom talentu Czorneyja można śmiało polecieć tę pozycję. Przeczytajcie sami, by przekonać się, jak delikatna zabawa konwencją wpływa na Wasze wrażania. Książka dostępna na platformie Legimi. (ET)

W domu robaka. George R.R. Martin

Dzisiaj chcę Was zaprosić do domu robaka… Nie będzie tam miło, ani bezpiecznie. Dookoła rośnie grzyb, który lśni w ciemności, na ścianach jest pleśń. Zgnilizna jest wszechobecna. Wejdziemy razem z głównymi bohaterami do tuneli, żeby odkryć, co kryje mrok. Wejdziemy w świat ludzi- robaków, których podziemne społeczeństwo żyje w ciemnościach nie tylko tych dosłownych, ale także tych umysłowych, snując domysły zarówno na temat odległego słońca jak i domu robaka, a także tego, kim ów Biały Robak jest. Tak jest aż do czasu, kiedy trzech śmiałków wybiera się do tuneli, żeby je zbadać i dowiedzieć się prawdy, a także jak to jest na chwile wejść w skórę łowcy i chwalić się trofeami zdobytymi tam, na dole, w ciemności. Pomimo, że historia jest krótka to daje do myślenia. Ludzie- robaki skolonizowali podziemia, nie byli tam pierwsi. Sprawili, że ludy zamieszkujące tunele zaczęły głodować i polować na ludzi- robaków. Czytanie tej historii sprawia dużo przyjemności, a przy okazji jest bardzo pouczające. Powiedziałabym, ze historia zasługuje na kontynuację, albo chociażby na pogłębienie i uszczegółowienie niektórych wątków.
Książka w zbiorach Książnicy Karkonoskiej oraz na platformie Legimi. (PW)

KSIĄŻKOGRA. Bibliotekarze Książnicy Karkonoskiej polecają serię

Magazyn dla dzieci „Świerszczyk” przedstawia sprawdzone sposoby na zabawę z czytaniem.
To idealne połączenie korzyści płynących z czytania i mądrej zabawy.

W serii:
„Kopnięte królestwo. Zabawy z matematyką i językiem polskim” Natalia Usenko, Ewa Poklewska-Koziełło
„Wyszukiwanka Łośka Tośka. Ćwiczenia dla oka, ręki i głowy. Małgorzata Węgrzecka, Piotr Nagin
„Ćwiczenia z myślenia z psem Plusem” Karolina Haka-Makowiecka, Agnieszka Antoniewicz
„Baśniowa gimnastyka w dwóch językach” Monika Hałucha, Anita Graboś

W opisie od wydawcy czytamy:
Wyszukiwanie fragmentów ilustracji w większej całości ćwiczy spostrzegawczość.
Uzupełnianie haseł ćwiczy koordynację wzrokowo-ruchową.
Rozbudowana szata graficzna rozwija wyobraźnię i kreatywność.
Lektura złotych myśli pokazuje świat z wielu perspektyw i skłania do refleksji.
Nietypowa gra planszowa uczy właściwych wyborów i kształtuje hierarchię wartości.

Dla dzieci:
• wciągające poszukiwania zwieńczone pełnymi humoru złotymi myślami łośka Tośka
• rekomendacja "Świerszczyka" – gwarancja dobrej zabawy
Dla rodziców:
• miniprzewodnik z informacjami o tym, jak mądre aktywności stymulują rozwój dziecka, jak gry kształtują kompetencje indywidualne i społeczne
• rekomendacja magazynu dla dzieci "Świerszczyk" – gwarancja mądrej zabawy i efektywne-go spędzania czasu
Dla całej rodziny:
• magiczna gra planszowa – idealny pomysł na wspólne spędzanie czasu! (DP)

Trzy razy o świcie. Baricco Alessandro

Alessandro Baricco w powieści „Mr Gwyn” powołał się na historię bohaterów z nie istniejącej powieści pt. „Trzy razy o świcie”. Po latach postanowił ten tytuł rzeczywiście napisać. Powstała powieść, która rzuca nowe światło na losy Gwyna, ale stanowi też osobliwą historię dwojga nowych bohaterów.
Trzy razy o świcie to proza narracyjnego minimalizmu, w której ekonomia słowa łączy się z wielką wyobraźnią i treściami zapisującymi się na trwałe w pamięci czytelnika. Nie mamy tu właściwie żadnych opisów, są jedynie dialogi, oszczędne, oparte na ekonomii słowa. Krótkie wstawki narracyjne dopełniają akcję zgodnie z zasadą mniej znaczy więcej. Niesamowity, hipnotyczny nastrój potęguje siłę dialogów.
Zwyczajny początek trzech przypadkowych spotkań kobiety i mężczyzny w hallu hotelu o świcie sprawia, że za każdym razem jest to spotkanie wyjątkowe, pierwsze i zarazem ostatnie. Spotkania mają konsekwencje – zawsze zmieniają bieg życia albo jemu, albo jej, albo obojgu.
Dojrzała kobieta po przejściach i mężczyzna, jej rówieśnik doświadczony przez życie rozmawiają właściwie o niczym, ostatecznie lądują w pokoju hotelowym. Dalszy ciąg może wydawać się oczywisty, a jednak dzieje się inaczej. I to okazuje się najbardziej intrygujące. Zakończenie zapiera dech w piersiach.
Podobnie w następnych dwóch opowiadaniach. Tym razem ci sami bohaterowie, ona jest nastolatką, on liczącym ponad sześćdziesiąt lat portierem. W trzeciej opowieści on jest trzynastoletnim chłopcem, ona policjantką, która mogłaby być jego babcią. Znów jest hotel, świt, znów mamy do czynienia z nietypową, zaskakującą sytuacją, w której postaci nie potrafią się odnaleźć. Same tak naprawdę nie wiedzą, dokąd zaprowadzą je podejmowane pod wpływem emocji decyzje.
Na ostatnich stronach do głosu dochodzi narrator wszechwiedzący, który dodatkowo podsyca emocje. Domysły, niedopowiedzenia, przypadkowe wydarzenia, czytelnik musi sam połączyć w całość... Wszystko to w niesamowicie niepokojącym, nerwowym, nieprzewidywalnym klimacie.
Całość przypomina skomplikowaną układankę, Trzy razy o świcie czyta się szybko i przyjemnie. Tajemnice, sekrety, aura niezwykłości, przenikające się formy narracji. Jeśli ktoś lubi realizm magiczny w wydaniu iberoamerykańskim, tutaj, u włoskiego pisarza znajdzie podobne klimaty.
Większą część tekstu stanowią wartkie i bezpośrednie dialogi, a szczegóły z życia bohaterów objawiają się stopniowo, jak puzzle, gdzie kawałek po kawałku dochodzimy do pełnego obrazu. Nie jest jednak powiedziane, że to obraz definitywny, bo autor może w przyszłości dołożyć nowe elementy i zburzyć wyobrażenia czytelników, ukształtować je na nowo.
Na pewno nie jest to książka dla tych, którzy szukają w prozie mocnych wrażeń i wartkiej akcji. Tutaj smakuje się każde słowo, treść, formę, a zakończenie zaskakuje. Polecam przede wszystkim miłośnikom niebanalnych i zaskakujących historii! Książka w zbiorach Książnicy Karkonoskiej oraz na platformie Legimi. (EL)

Prosta sprawa. Wojciech Chmielarz

Pierwszy raz zdarza się nam zachęcać do przeczytania książki, która jeszcze nie ma końca. W wyjątkowych dniach pisarze wpadają na wyjątkowe pomysły. Wojciech Chmielarz pisze powieść w odcinkach. Każdego dnia przybywa kolejny rozdział. Bohater kryminału przyjeżdża do Jeleniej Góry w poszukiwaniu znajomego, szukają go również bezwzględni lokalni gangsterzy; szef grupy Kazik i Czacha, jego prawa ręka. Prostego nie ma w mieszkaniu, przez które przeszło tornado, czyli ludzie Kazika. Główny bohater odkrywa, że Prosty może mieć coś wspólnego z australijską firmą geologiczną i uranem. Być może ma z tym też związek tajemnicza śmierć ekologa z Podgórzyna. Obie strony wiedzą, że trzeba się spieszyć ze znalezieniem Prostego, zwłaszcza Kazik ma tego świadomość, musi zdążyć, zanim dowiedzą się o sprawie CZESI (!). Jest mu o tyle łatwiej, że trzyma całe miasto w garści. Główny bohater to jednak nie w kij dmuchał, to superbohater, który potrafi wyjść obronną ręką z nawet najgorszej sytuacji. Swoim pojawieniem się wywołał u gangsterów niepokój i wewnętrzną wojnę. Rozmowa z Katarzyną Gawełek przynosi kolejne elementy układanki, kobieta widziała Prostego dwa dni temu. Tymczasem do Kazika dzwonią Czesi. Wspominają o kobiecie w Oplu. Czacha w tym czasie prowadzi poszukiwania na Zabobrzu, Prosty był widziany w Galerii Sudeckiej. Tyle wiemy na dziś, kolejne odcinki powstają, a akcja zaczyna nabierać tempa. Typowy dla Chmielarza język, prosty, codzienny, świetnie prowadzona akcja pełna nieoczekiwanych zwrotów i wyrazisty i tajemniczy główny bohater.
Znakomita lekcja prowadzenia… hmm gangsterskich negocjacji ;)

Dostępne odcinki (stan na 26 marca):

https://www.facebook.com/notes/wojciech-chmielarz-pisarz/prosta-sprawa/1324304474428588/
https://www.facebook.com/notes/wojciech-chmielarz-pisarz/prosta-sprawa-cz-2/1326052977587071/

Kolejne odcinki śledźcie na bieżąco na profilu autora https://www.facebook.com/wojciechchmielarz.pisarz/

i w audiotece
https://web.audioteka.com/pl/podcast/843c3e16-1ad0-43e8-b1e1-dd9fb4268ff7

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group