Sobota, 28 listopada
Imieniny: Grzegorza, Zdzisława, Stefana
Czytających: 5747
Zalogowanych: 10
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Zaczytaj się z Jelonką.com

Wiadomości: Jelenia Góra
Piątek, 17 stycznia 2020, 9:02
Aktualizacja: Poniedziałek, 20 stycznia 2020, 10:24
Autor: KK
Fot. Książnica Karkonoska
Bibliotekarze z jeleniogórskiej Książnicy Karkonoskiej tym razem radzą nam sięgnąć po: "Bóle fantomowe" Jędrzeja Solińskiego, „Dowód osobisty” Petra Šabacha, „Rosyjską namiętność” Reyesa Monforte, „Święta z dziadkiem” Michaela Morpurgo oraz po audiobook „Sekret sprzed lat” Katarzyny Redmerskiej. O wybranych przez siebie książkach piszą w ciekawych recenzjach. Zapraszamy do lektury.

Bóle fantomowe. Jędrzej Soliński

Jeszcze nie skończyłam czytać tej książki. Nie wiem, czy chcę. Odsuwam ten moment już któryś raz na kolejny późny wieczór, właściwie noc. Jest coś zniewalającego w tej prozie i trudno to nazwać jednym słowem. Piękny język – z pewnością. Tylko co to właściwie znaczy? Umiejętność oddania aury, oczekiwania, smutku, bólu, tęsknoty, wspomnienia, przeżycia, zniuansowanych uczuć i emocji bohaterów, a przecież nienazwanych wprost, nawet przez nich samych? A może tajemnica tkwi w rytmie? Niespiesznym, powolnym, a jednak niepokojącym, zwodniczym, niczym dzieciństwo głównego bohatera? Wcześniej czy później, ale kiedyś przychodzi ta chwila, że musimy się z nim zmierzyć. Zweryfikować wyobrażenia, słowa i obrazy z przeszłości, które często okazują się pułapkami pamięci. Tylko czyimi? Choć starsza o dekady rozpoznaję się w tych klimacie dorastania. Tak spędzały czas pokolenia w epoce przedsmartfonowo-facebookowej. Adrenalinę podnosiła noc przegadana pod namiotem, w ekscytację wprawiała eskapada do miejsc zakazanych, zabijała nuda niedzielnego, rodzinnego popołudnia. Byli rówieśnicy – najważniejszy punkt odniesienia. Świadomość, że rodzice i dziadkowie też mają swoje tajemnice i opowieści często pojawiała się zbyt późno. Za późno, żeby zapytać. Nie wiem czy w zamierzeniu autora miała to być, choć po części, powieść pokoleniowa, ale tak ją również odbieram. Mądrze i szumnie brzmiące w literaturze naukowej określenie transformacja ustrojowa, jej wchodzącym w dorosłość uczestnikom przyniosła głównie rozczarowanie. Pewnie teraz, gdy zdarza im się pisać CV, zastanawiają się, jak im się udało przetrwać i czy te początki można nazwać drogą zawodową? A może najważniejsze w tej powieści są miejsca? Jedne na wschodzie, drugie paręnaście kilometrów od nas. Coś je łączy. Ludzie, którzy musieli je opuścić. W pośpiechu i wbrew sobie. Może dlatego musiało upłynąć tyle wody w rzekach, żeby te skrawki ziemi przestały odpychać. Jak pamięć opuszczonego domu. A może ta woda dalej płynie… Nie napiszę o czym są „Bóle fantomowe”. Przeczytajcie sami. Książka wkrótce będzie w zbiorach Książnicy Karkonoskiej, bo jeszcze się z nią nie rozstaję. (KH)

Dowód osobisty. Petr Šabach

Dziesiąta książka Petra Šabacha dedykowana jest kumplom z Dejvic i Letné, pokoleniu urodzonemu w połowie 20 wieku, swoim rówieśnikom. Pisana jest z dystansem, ironią i swoistym czeskim poczuciem humoru, specyficznym dla autora. Akcja książki rozpoczyna się w 1966 roku, kiedy to piętnastolatkowie otrzymują dowody osobiste. Zaczyna się ich nowe życie w komunistycznej Czechosłowacji, w kraju, w którym na każdym rogu czai się policjant, albo tajniak. Dowód osobisty w tym przypadku nie jest przepustką do dorosłości, jest zdecydowanie elementem kontroli, której podlegają obywatele. Dowód osobisty trzeba mieć zawsze przy sobie, bo może się przydać nawet przy wyrzucaniu śmieci. Seria reżimowych szykan staje się codziennością nastolatków, których życie upływa na piciu piwa, włóczeniu się, unikaniu służby wojskowej i słuchaniu muzyki. Przy okazji zakładają rodziny, pracują, ale nie poważnieją. Nieustannie mają jednego wroga – policjantów. Książka Petra Šabacha jest słodko-gorzkim zapisem doświadczeń jego pokolenia, którego życie zdeterminowane jest sytuacją polityczną w kraju. Pokolenia, które mimo wszystko znajduje swój kawałek świata w muzyce, balangowaniu i drwieniu z wroga. I tak mija im ponad 20 lat, aż do Aksamitnej Rewolucji. Po niej, ci niemal czterdziestolatkowie, rozliczają się z przeszłością i wchodzą w nowe życie. Jakie będzie? Odpowiedzi trzeba poszukać w innych książkach Petra Šabacha. „Dowód osobisty” swoją narracją nawiązuje do tradycji hrabalowskiej, jest gawędą o ludziach, którzy żyją w danym miejscu, w konkretnym czasie i w określonych warunkach, które kształtują ich postawy. Brzmi poważnie? Niekoniecznie, bo z każdej sytuacji można wyjść z kumplami do knajpy. Wisienką na torcie są wiersze Aleša, przy których nie sposób zachować powagę. Książka dostępna w zbiorach Książnicy Karkonoskiej. (JJ)
30 stycznia o godzinie 17:00 w małej sali konferencyjnej Książnicy Karkonoskiej przy ul. Bankowej 27 odbędzie się spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki Czeski čtvrtek albo inny dzień tygodnia. Będzie ono poświęcone twórczości Petra Šabacha. Pisarza, którego zna każdy Czech. Wspólnie zastanowimy się, czy to co bawi Czechów, bawi też Polaków. Zapraszamy.

Rosyjska namiętność. Reyes Monforte

Powieść Reyes Monforte „ Rosyjska namiętność” nie jest nowością wydawniczą. Na rynku ukazała się w 2017 roku. Ale tę książkę trzeba odkryć. Jej tytuł i okładka kierują nas w stronę raczej taniego romansu, a tymczasem jest to fascynująca opowieść o niezwykłym życiu Caroliny Codiny – hiszpańskiej śpiewaczki, córki Ukrainki i Hiszpana, ale przede wszystkim żony Sergiusza Prokofiewa, genialnego rosyjskiego kompozytora. To 700 stron historii życia niezwykłej kobiety, życia bajkowego i dramatycznego, obfitującego w wydarzenia, w których istnienie trudno uwierzyć, a jednak zdarzyły się naprawdę. Lina była muzą, kochanką i żoną Prokofiewa, matką jego 2 synów. W Paryżu Coco Chanel podarowała jej swoje sukienki i futra, lubiła pić kawę i rozmawiać z Hemingwayem, przyjaźniła się niemal ze wszystkimi artystami paryskiej awangardy, a środku tej awangardy był jej ukochany mąż – Wielki Prokofiew. To także powieść o wielkiej miłości, o miłości przez całe życie, miłości, która wszystko przebaczyła i była silniejsza niż „zatruty” umysł geniusza muzycznego, lochy Łubianki i zmarzliny Workuty. Szczęśliwe lata skończyły się dla Liny, kiedy nie chcąc odmówić mężowi zgodziła się na przeprowadzkę do Związku Radzieckiego w najgorszym czasie szalejącego stalinizmu. Czy Prokofiew sprzedał się Stalinowi, o tym wciąż się dyskutuje. Ale zbierał nagrody stalinowskie, napisał kantatę na XX – lecie Rewolucji Październikowej i 60. urodziny Stalina, kołchozową operę, ale przede wszystkim w najgorszym czasie wojny opuścił rodzinę wiążąc się z młodą komsomołką, która być może była agentką KGB, podstawioną wielkiemu artyście. Popełniając bigamię ożenił się z nią. Prokofiew i tak nie trafił w reżimowe gusta i w końcu uznany został za muzycznego szkodnika, a jego dzieła wycofano z repertuaru. Los zemścił się na wielkim artyście, zmarł tego samego dnia co Stalin, jego pogrzeb miał przez to konspiracyjny charakter, a w całej Moskwie nie można było dostać wiązanki kwiatów. Lina o śmierci męża dowiedziała się przypadkowo od obozowego strażnika gułagu Abez. Skazana na 20 lat za szpiegostwo, a faktycznie chyba za to, że była cudzoziemską żoną Prokofiewa, po ciężkich torturach na Łubiance i więzieniu Lefortowo, pod kołem podbiegunowym przeżyła 8 lat. Pomogła jej przetrwać miłość do męża. Marzyła o wspólnym grobie z Prokofiewem, ale tam władza wcisnęła inną kobietę, której Lina nienawidziła i obarczała za wszystkie rodzinne nieszczęścia. Lina Codina zmarła w Londynie w 1989 roku. Nigdy nie przestała kochać Prokofiewa, pielęgnowała pamięć o nim, wszystko mu wybaczyła, i któremu za wszystko była wdzięczna. To fascynująca książka, przepełniona głębokim uczuciem, napisana pięknym językiem, wzruszająca , mądra i głęboka. Naprawdę trzeba i warto ją przeczytać. książka dostępna w zbiorach Książnicy Karkonoskiej. (DS.)

Święta z dziadkiem. Michael Morpurgo

Dziadkowi, „współtwórcy wielu czułych wspomnień” – tak dedykuje książkę jej ilustrator, Jim Field. W rodzinie Zosi jest jeden wyjątkowy, świąteczny zwyczaj. Po rozpakowaniu wszystkich prezentów nadchodzi czas na przeczytanie listu od dziadka. List od dziadka opowiada o tym, co czuje staruszek, kiedy patrzy na swoją wnuczkę, o tym jak widzi świat i jego przyszłość. Drżącą ręką pisze o miłości do życia. Składa wnuczce i wszystkim dzieciom na kuli ziemskiej życzenia, proste i mądre. Do wspólnego przeczytania z dziećmi. Przepięknie ilustrowana książka prostymi słowami uczy, co w życiu człowieka jest ważne. Co z perspektywy dziadka należy przekazać kolejnym pokoleniom ludzi, mieszkających na żywej planecie.
„Tyle mamy do naprawienia, tyle do pokochania.”
Książka dostępna w zbiorach Książnicy Karkonoskiej. (JJ)

Sekret sprzed lat. Katarzyna Redmerska; czyta Joanna Gajór

Saga rodzinna z zaskakującymi faktami historycznymi w tle i to wszystko na Lubelszczyźnie. Nestor rodu Jgnacy Krzeniecki zachował w tajemnicy przed resztą rodziny istnienie swojej siostry. Obecnie, Adam, jego wnuk ma wypełnić ostatnią wolę dziadka, odnajdując swoją daleką kuzynkę, wnuczkę siostry dziadka.
Kiedy Zuzanna dowiaduje się, że jest powiązana rodzinnie ze słynnym rodem jest zaskoczona, ale i ciekawa… Jaki sekret przez lata skrywali jej dziadkowie i ekscentryczna ciotka Zofia?
To bardzo udany debiut powieściowy Katarzyny Redmerskiej.
Rodzinne sekrety i budzące się uczucie głównych bohaterów Zuzanny i Adama. Polecam! Audiobook dostępny w zbiorach Książnicy Karkonoskiej. (AS)

Twoja reakcja na artykuł?

8
100%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group