Środa, 28 października
Imieniny: Szymona, Tadeusza
Czytających: 5277
Zalogowanych: 6
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Zabójcze ceny za ciepło

Wiadomości: REGION JELENIOGÓRSKI
Sobota, 20 września 2008, 14:30
Aktualizacja: 14:31
Autor: Mar
– Jeśli te kamienice naprzeciwko ratusza odetną się od centralnej kotłowni, straci ona rację bytu – mówi burmistrz Bogdan Mościcki.
Mieszkańcy Wlenia, którzy korzystają z ekologicznej, centralnej kotłowni na olej opałowy, stają przed dramatycznym faktem: niektórzy za poprzedni sezon grzewczy muszą dopłacić kilka tysięcy złotych. Rekordzista nawet sześć tysięcy. A będzie jeszcze drożej.

– Dziesięć lat temu burmistrz postawił centralną kotłownię która miała ogrzewać kamienice w rynku – mówi jedna z mieszkanek czynszowych domów we Wleniu. – Na początku było dobrze, nie płaciliśmy dużo. W tym roku muszę dopłacić kilka tysięcy złotych. To jakiś przekręt, skąd wezmę takie pieniądze, skoro dostaję tylko rentę? – pyta zrozpaczona.

Jak wynika z dokumentów, 67 lokatorów dostanie zwrot nadpłaty za ogrzewanie na łączną sumę 73 tysięcy złotych. Natomiast niedopłaty ma 62 lokatorów na kwotę 114 tysięcy złotych.

– Już wiosną wiedzieliśmy, że jest źle z ceną za ogrzewanie – mówi dyrektor Komunalnego Zakładu Obsługi Mieszkańców, Artur Pudło. – Teraz spełniają się nasze najczarniejsze obawy. Drożeje paliwo, którego cena decyduje o kosztach ogrzewania. Gdy wiosną kończyliśmy sezon grzewczy, litra oleju kosztował 2,16 złotego – dodaje.

Teraz ceny hurtowe dochodzą do 2,91 złotego. – Próbowaliśmy rozmawiać z mieszkańcami, jak rozwiązać ten problem, niestety, nieskutecznie – mówi urzędnik. Skargi na wysokie dopłaty nie do końca są uczciwe. Większość mieszkańców korzysta z dodatków mieszkaniowych. Wyższe koszty ogrzewania oznaczają też wyższe dodatki. Czyli to, co ludzie zużyli na ogrzewanie wróci do nich w wyższych dopłatach – usłyszeliśmy.

– Na spotkania zorganizowane wiosną przyszło 10-15 osób. Tymczasem ogrzewamy ponad sto mieszkań. Dopiero w lipcu przyszło 40 osób a spotkanie skończyło się wnioskiem: zróbcie coś – tłumaczy burmistrz Wlenia, Bogdan Mościcki. – Proponowaliśmy mieszkańcom przejście na ogrzewanie groszkiem ekologicznym, paliwem tańszym od oleju opałowego. Nie chcieli o tym słyszeć. Teraz jest już za późno na cokolwiek.

Firma, która chciała zmodernizować kotłownię i wstawić piec na odpady drewniane, gwarantowała stałą cenę ciepła w ciągu najbliższych pięciu lat, pod warunkiem, że nie zmniejszy się liczba odbiorców.
– Ta oferta jest już nieaktualna, gdyż w tym roku wniosek o odcięcie od centralnego ogrzewania złożyło kolejnych 15 mieszkańców – wyjaśnia dyrektor Pudło. – To oznacza, że pozostałych 80 mieszkań zapłaci jeszcze więcej za ogrzewanie. Jeśli zużycie ciepła zmniejszyło się nam z 400 tysięcy jednostek do 80 tysięcy jednostek, a koszt eksploatacji kotłowni wzrósł w ciągu ostatnich lat z 218 tysięcy do 280 tysięcy złotych rachunek jest prosty. Korzystający z kotłowni za jednostkę ciepła zapłacą jeszcze więcej. Również ci drastycznie oszczędzający ciepło.

– Wiem, jak to brzmi, ale teraz nie ma już innego wyjścia, będzie drożej. I jeszcze podrożeje, jak się kolejni lokatorzy odetną od sieci – wyjaśnia burmistrz Mościcki. – Z sieci robi nam się szwajcarski ser z dziurami. Problemem są też stare, nie izolowane mury z piaskowca, które nie trzymają ciepła. Tam zużycie energii jest dużo większe niż w zwartych blokach. Jeśli od sieci odetną się kolejni użytkownicy musimy się zastanowić nad likwidacją kotłowni.

Wtedy mieszkańcy własnościowych mieszkań i wspólnoty mieszkaniowe będą musieli szybko przejść na alternatywne ogrzewanie. Już teraz, koszt olejowej kotłowni zbliża się do cen płaconych przez użytkowników ogrzewania elektrycznego. Tańsze jest też ogrzewanie tzw. groszkiem ekologicznym, ale tutaj sporo kosztuje nowy piec i instalacja. Albo zostanie zbieranie chrustu w lesie i palenie nim w kominku.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (14) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group