- W cyrku złożyły się ławki, na których siedzieli ludzie z dziećmi w różnym wieku. Między innymi ja też tam byłem wraz z córką. Jednemu z dzieci metalowa konstrukcja przycisnęła nogę, aby mu pomóc, musiałem rękami wyrwać drewnianą deskę, aby uwolnić nogę – relacjonował nam jeden z widzów.
- Kiedy przyjechaliśmy na miejsce, wszyscy widzowie byli już na zewnątrz, spektakl został przerwany – powiedział dowódca zmiany st. asp. Mirosław Chojecki z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Złotoryi.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.