Czwartek, 13 sierpnia
Imieniny: Diany, Heleny
Czytających: 3131
Zalogowanych: 2
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Wymęczone zwycięstwo lidera

Wiadomości: I-liga koszykarzy
Sobota, 21 stycznia 2012, 20:28
Aktualizacja: Niedziela, 22 stycznia 2012, 18:30
Autor: Przemo
Fot. Tomasz Raczyński
Koszykarze Sokoła Łańcut musieli mocno napracować się, aby wywieźć 2 punkty z Jeleniej Góry. Wzmocniona w styczniowym oknie transferowym ekipa Sudetów dzielnie walczyła z liderem rozgrywek przegrywając nieznacznie 78:87.

Przed spotkaniem ostatniej z pierwszą ekipą ligowej tabeli Sudety były skazywane na sromotną porażkę, dodając wynik z Łańcuta (40:98) trudno było się dziwić prognozom. Ale co na papierze, nie zawsze na parkiecie. Gospodarze od początku wyszli mocno skoncentrowani i głodni zwycięstwa. Wzmocnienia kadrowe przełożyły się na obraz gry i Sudety nie przypominają już "chłopaków do bicia". W wyjściowej piątce spośród zawodników stanowiących trzon zespołu w pierwszej rundzie wyszli Łukasz Niesobski i Przemysław Hajnsz, który po kontuzji rozegrał kolejny dobry mecz. Pozostali: Sterenga, Prostak oraz Józefowicz coraz lepiej czują się w ekipie trenera Taraszkiewicza, co było widać na sudeckim parkiecie. Pierwsza kwarta obfitowała w liczne faule - 7 po stronie gospodarzy, a 6 było dziełem gości. Mimo otwartej gry to ligowy outsider po 10 minutach prowadził 27:23. W drugiej "ćwiartce" faworyzowany Sokół zaliczył 13-punktową serię wychodząc na prowadzenie 36:27, a następnie 39:29. Kiepska skuteczność oraz liczne straty nie podłamały gospodarzy, którzy m.in. po celnych "trójkach" Hajnsza oraz Prostaka doprowadzili do remisu 42:42. W końcówce pierwszej połowy Prostak ponownie uradował kibiców zgromadzonych w hali przy ul. Sudeckiej dokładając kolejne trafienie za 3 pkt. i do szatni zawodnicy schodzili przy stanie 47:48.

Po zmianie stron emocje nadal rosły, a trener gości Dariusz Kaszowski kilkukrotnie usiłował wpłynąć na decyzje sędziów wdając się z nimi w niezrozumiałe dyskusje. Na początku trzeciej kwarty po punktach Sterengi Sudety prowadziły 53:48, ale czołowi zawodnicy gospodarzy notowali kolejne faule na swoim koncie. Przed decydującą odsłoną "sokoły" z Łańcuta prowadziły 64:60. W ostatniej kwarcie przyjezdni zdołali odskoczyć na 11 punktów (60:71 w 34. minucie), jednak miejscowi nie składali broni i przewinieniami próbowali odwrócić losy spotkania. Na 2 minuty przed końcem było już 71:76, ale ostateczny głos należał do lidera z Łańcuta, który po ciężkim boju pokonał czerwoną latarnię I-ligi 87:78. Poniżej poziomu, do którego przyzwyczaił jeleniogórskich kibiców, zagrał Łukasz Niesobski - w sumie z powodu szybkich fauli zagrał 27 minut, zdobył 13 punktów, ale miał też 9 strat. Kolejny double-double zanotował Wilusz (11 pkt. i 10 zbiórek), zaś w zespole gości bezkonkurencyjny był Wilczek, który popisał się dorobkiem 24 punktów i 17 zbiórek.

W następnej kolejce (28. stycznia, godz. 17:00) Sudety zagrają w Gdyni ze Startem, a na własny parkiet powrócą 4. lutego (godz.18:30) na konfrontację z kolejnym Startem - tym razem z Lublina.

Sudety Jelenia Góra - Sokół Łańcut 78:87 (27:23, 20:25, 13:16, 18:23)

Sudety: Sterenga 19, Prostak 13, Niesobski 13, Wilusz 11, Hajnsz 10, Józefowicz 7, Kijanowski 3, Balcerzak 2, Minciel, Bukowiecki.

Sokół: Wilczek 24, Pisarczyk 15, Szurlej 14, Hałas 11, Fortuna 10, Bogdanowicz 5, Balawender 4, Klima 4, Chromicz.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (9) Dodaj komentarz

~kibic 21-01-2012 20:36
I co z tego jak i tak kolejna porażka............
~bjonkisz 21-01-2012 21:26
może ktoś napisze jak to jest ze spadkami z I-szej ligi? Czy 2 ostatnie zespoły spadają automatycznie a 3 i 4 od końca gra jakiś rodzaj baraży?
~bjonkisz 21-01-2012 21:30
może ktoś napisze jak to jest ze spadkami z I-szej ligi? Czy 2 ostatnie zespoły spadają automatycznie a 3 i 4 od końca gra jakiś rodzaj baraży?
~fred 21-01-2012 21:48
a co to za różnica, przecież i tak sudety będą ostatnie. A czy automatycznie czy baraże to i tak spadną
~Mateusz B. 22-01-2012 0:56
To było bardzo ciekawe spotkanie, choćby dlatego, że w końcu lider tabeli napotkał niezły opór w swoim meczu. Nasza wyjściowa piątka wygląda bardzo obiecująco, bo każdy zawodnik z osobna wnosi coś do gry. Bartłomiej Józefowicz pokazuje, że dobrze się czuje w rzutach za trzy, w przerwie między kwartami już po czasie rzucił z połowy boiska do kosza, a wcześniej popisał się rzutami z głębi pola, Marcin Sterenga po dość słabym debiucie wykazuje wielką chęć do gry i widać, że mimo wieku potrafi zrozumieć się z młodszymi kolegami, Przemysław Hajnsz to nowa świeżość w tym zespole, jego ciekawe i co więcej skuteczne akcje napawają optymizmem przed spotkaniami z wymagającymi rywalami, Tomek Prostak, który w końcu zasilił szeregi pierwszoligowca dowodzi, że dorósł zarówno psychicznie jak i sportowo
~Mateusz B. 22-01-2012 15:53
do roli rozgrywającego no i Łukasz Niesobski, który nadal błyszczy formą. Martwi jedynie słabsza niż zwykle dyspozycja Jarosława Wilusza i Pawła Minciela i choć nikt nie może mieć do nich pretensji, bo przecież grają dobrą koszykówkę w tym zespole od dawna to kibice oczekują od nich chyba czegoś więcej. Pomijając tego pierwszego, który odbudował się w drugiej części spotkania, ten drugi przyblokował się po stałych już uwagach od trenera i małej liczbie otrzymywanych minut na parkiecie. Pociesza ławka rezerwowych, na której zasiadają Sebastian Balcerzak – doskonały debiut w dzisiejszym spotkaniu, Oskar Bukowiecki, który stara się wspiąć szczebel wyżej i Michał Kozak, który dziś nie dostał szansy, ale nie wykluczone, że będzie jeszcze bardzo przydatny drużynie. Czego zabrakło? Z pewnością
~do Mateusz 22-01-2012 16:47
Niesobski blyszaczal forma w 1kwarcie. potem zupelnie sie pogubil i mial tylko 9 strat:( ale coz slabsze mecze tez musza sie zdarzac
~Gu Stuff 23-01-2012 8:12
Nowe nabytki pograją do czasu aż zorientują się że za darmo mają grać i wszystko się rozleci zaś :-)
~kabanix 23-01-2012 8:37
pierwszy skład za szybko połapał faule... zmiennicy niekoniecznie dotrzymywali kroku. Zwłaszcza zmiennik rozgrywającego.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group