Znalezisko narobiło sporo zamieszania. Robotnicy wezwali na miejsce policję oraz straż pożarną. Zabezpieczenie niewypału trwało kilka godzin. Dopiero wieczorem patrol sapersko-minerski z Bolesławca zabrał pocisk do detonacji na poligonie.
Z kolei do późnego wieczora saperzy zajmowali się innym wybuchowym znaleziskiem, na które podczas prac ziemnych natrafił jeden z rolników w Łomnicy. Tym razem było to sześć niewypałów: były to naboje przeciwlotnicze i jeden pocisk moździerzowy.
Region jeleniogórski wciąż kryje wiele wybuchowych pułapek, choć przez kotlinę nie przechodził front podczas działań wojennych wojennych 1945 roku.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.