• Niedziela, 15 grudnia 2019
  • Godz. 22:17
  • Imieniny: Celiny, Ireneusza, Niny, Waleriana
  • Czytających: 6787
  • Zalogowanych: 9
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Wczesna zima zabójcza dla zwierząt

Wiadomości: REGION
Czwartek, 23 grudnia 2010, 8:49
Aktualizacja: 8:50
Autor: Angela
Kilkanaście zgłoszeń o sarnach wałęsających się w poszukiwaniu pożywienia lub padłych z głodu odebrali w ostatnim czasie jeleniogórscy strażacy. Wysoki śnieg i niskie temperatury sprawiły, że dzikie zwierzęta zostały pozbawione naturalnego pożywienia, i w jego poszukiwaniu podchodzą coraz bliżej gospodarstw i domów. Wczoraj znaleziono kolejne martwe zwierzę.

W minioną niedzielę około godziny 16.00 jedna z sarn chciała wejść na teren szkoły w Łomnicy. Zablokowała się jednak w metalowych prętach, kiedy próbowała przejść przez ogrodzenie. Do uwolnienia szamotającego się i wyczerpanego zwierzęcia wezwano straż pożarną oraz weterynarza.
Strażacy odgięli ogrodzenie za pomocą hydraulicznego sprzętu i przekazali sarnę weterynarzowi. Nie miała znacznych obrażeń, ale była wyczerpana i trafił do lecznicy w Miłkowie. Wczoraj strażacy kolejny raz odebrali zgłoszenie o martwej sarnie. W minionych dniach sarny wpadły także w „pułapkę” ogrodzenia placu budowy w Parku Zdrojowym w Cieplicach. Zwierzęta weszły na jego teren, ale nie potrafiły stamtąd wyjść.

Podobnych zgłoszeń jest bardzo dużo. Jeśli tyczą martwych zwierząt, przekazywane są do Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Jeleniej Górze, które zajmuje się utylizacją.

Podczas zimy ginęłoby o wiele mniej zwierząt, gdyby w okresie największych mrozów i śniegów były one dokarmiane przez ludzi. Warto wrócić do tradycji zbierania suchego chleba w szkołach i przekazywania go do kół łowieckich zajmujących się dożywianie dzikiej zwierzyny. Coraz rzadziej można też spotkać karmniki dla ptaków, o których pamięta niewielu.

W związku z tym Jelonka. com proponuje konkurs na najładniejszy karmnik. Nagrody znajdą się też dla tych, którzy nie zapominają o dzikiej zwierzynie i regularnie ją dokarmiają. Zdjęcia karmników i nazwiska osób, którzy angażują się w akcje dokarmiania zwierząt prosimy przesyłać na adres e -mailowy angelikakonik@wp.pl do 28 stycznia 2011.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (11) Dodaj komentarz

~zielonkawy 23-12-2010 9:27
Gdzie jest wataha myśliwych, oni tylko zabijają w ładną pogodę ?
~uaz 23-12-2010 9:47
Angela... chcesz powiedzieć, że śnieg i mróz zaskoczyły dzikie zwierzęta? Zastanów się co piszesz i skonsultuj to z kimś kto ma pojęcie o środowisku i naturalnych procesach zachodzących w nim. Największym zagrożeniem dla zwierzyny płowej są wiejskie psy. Niekarmione cały dzień są wypuszczane na noc do lasu, żeby się nażarły. Zapytaj leśników ile rozszarpanych saren znajdują w ciągu roku. Obecne warunki pomagają oczyścić stada z osobników starych, słabych i chorych. I tak powinno być! Nie przyzwyczajajmy zwierząt do paśników, bo to szkodzi populacji i uczy zwierzęta ufności do ludzi, z której korzystają kłusownicy. Myśliwi zaraz będą się oburzać na moją wypowiedź, choć prawda jest taka, że dokarmiają tylko po to by mieć do czego strzelać, a nie by dbać o przyrodę... Więcej takich przemyślanych artykułów...
~ 23-12-2010 9:53
Mi na rękach umarła sarenka którą chwilę wcześniej potrąciło jakieś auto, Miała połamane nóżki a później okazało się,że była ciężarna. Do dziś mi bardzo smutno,że nie udało się jej pomóc!
~wiadomo 23-12-2010 10:42
Wiadomo nie od dziś ,ze przyroda sama najlepiej reguluje te sprawy. Tam gdzie człowiek zaczyna majstrować to zaraz są problemy. Ten sam problem z dokarmianiem dzikiego ptactwa a tak odleciałyby i problem sam się rozwiązuje. Co do potrąconych zwierząt to lepiej zostawić to powołanym służbą bo można spowodować zgon zwierzaka na atak serca ze strachu. I to tyle litościwe mądrale.
~do~miss@ 23-12-2010 12:16
Załóż beret i idź karmić koty.
SolAngelica 23-12-2010 14:08
Jadąc wczoraj przez Łomnicę widziałam stado saren przy pętli autobusowej ( szkoła), wśród zabudowań. Zadzwoniłam do TOZ'u , ale pan , który odebrał telefon, stwierdził, że nie może nic pomóc... Raz czytam artykuły, że nie wolno dokarmiać dzikich zwierząt, raz, że się powinno...Piszę o okresie zimowym. Chętnie bym coś wyniosła sarenkom chodzącym przy moim ogrodzie, ale boję się, bo się przyzwyczają, a dużo ludzi puszcza luzem duże psy..Widzę, że zima nie tylko zaskakuje kierowców, ale też i leśniczych...
~pawels 23-12-2010 15:45
Ciekawy jest też sposób w jakim nasze służby porządkowe radzą sobie z pomocą takim zwierzętom. 30 minut zajęło mi w ostatnią środę zgłoszenie wypadku i rannej sarny która w bólu zdychała na ul. Wincentego Pola... Najpierw na 112 nikt nie odbierał, potem pajac w dyspozytorni powiedział, że przełączy na policję po czym się rozłączył. Następnie sam zadzwoniłem na policję skąd przełączyli mnie na straż miejską, gdzie tłumaczenie tym tumanom co się stało zajęło mi kolejne 10 minut...
~zwierz 23-12-2010 16:59
Mi weszła sarna ostatnio na posesję i ojciec zadzwonił po leśniczego, zamiast leśniczego przyjechał myśliwy ze strzelbą, dobrze że udało się nam ją uwolnić nim było za późno. Myśliwy po wysłuchaniu kilku(dziesięciu) niecenzuralnych słów pojechał spowrotem, psami gnoja chcieliśmy już szczuć. Słyszałem od znajomego że sarny które ludzie zgłosili do zabrania z posesji są i tak zabijane przez myśliwych i idą na mięso, także nie umożliwiajmy tym nierobom łatwej zdobyczy.
~123 23-12-2010 21:02
WCZESNA ZIMA- A CO BYŁO 13 GRUDNIA 1981 ROKU-TEŻ ZIMA
~paradise 23-12-2010 21:59
Obowiązkiem myśliwych jest dokarmianie dzikich zwierząt!!!! Tak mówią przepisy i nikt łaski nie robi!!!!
~... 24-12-2010 2:00
A na KADETÓW jak na darmowej stołówce... pełno lisów przy śmietikach...

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group