Poniedziałek, 27 września
Imieniny: Kosmy, Damiana
Czytających: 6578
Zalogowanych: 10
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

REGION: „Wank”– błąd, czy może umyślny zabieg?

Niedziela, 28 czerwca 2009, 7:23
Aktualizacja: 16:20
Autor: Ania
REGION: „Wank”– błąd, czy może umyślny zabieg?
Fot. Ania
Zastanawiają się nad tym turyści, którzy widzą tablicę z napisem Parking WANK w pobliżu kościółka Wang będącego symbolem Karkonoszy. Anglicy robią sobie przed szyldem zdjęcia, bo w ich ojczystym języku słówko kojarzy się z rozkoszą, jaką mogą sprawić sobie sami mężczyźni.

Zaczęło się od wymiany literki „g” na „k” z powodów przyziemnych. Napis Wang widniał przy omawianym parkingu od 11 lat. Proboszcz miejscowej parafii ewangelickiej ksiądz Edwin Pech uznał jednak, że nazwa ta jest zastrzeżona i nie powinna być używana w odniesieniu do miejsc postojowych dla samochodów. – Używanie sformułowania Wang sugerowało, że parking należy do kościoła i czerpiemy z niego zyski. Dlatego też uznałem, że tak dalej być nie może – mówi ks. Edwin Pech.

Właściciel chciał zaoszczędzić, bo jak wspomniał, wymiana wszystkich tablic kosztowałaby go około dwóch tysięcy złotych i zdecydował się wydać po 30 złotych na wymianę każdej litery „g” na „k”. Nie zdawał sobie jednak sprawy z konsekwencji. Nowa nazwa bawi przede wszystkim gości z Anglii, którym przypomina noce rozkoszy spędzone przez panów oglądających filmy pornograficzne z dłonią w rozporku. O znaczeniu terminu w języku angielskim dowiedział się od nas.

– Widziałem grupki turystów z wysp, którzy rechocząc robili sobie pamiątkowe zdjęcia na tle tej tablicy. Nie bardzo zrozumiałem powód ich wesołości. Dopiero przez przypadek dowiedziałem się, co to słówko po angielsku znaczy, a znam ten język na poziomie podstawowym – mówi nam pan Jerzy z Karpacza.

Póki co nic złego w szyldzie nie widzą samorządowcy. Nie zamierza go także zmieniać właściciel parkingu. Czy słusznie? – To zwykła niefortunna zbieżność, w pewnym sensie homonimia angielsko-polska. Trudno mieć tu do kogoś pretensje. Ale to tak jak ze słówkiem „szukać”: w języku czeskim ma bardzo pejoratywne znaczenie, nikt jednak nie postuluje, aby wymazać je ze słowników – mówi Krzysztof Gawroński, filolog i językoznawca.

Jego zdaniem rozsądny Anglik potraktuje ten napis tylko jako śmiesznostkę. – Ale być może osoba mniej wykształcona będzie sobie robić z nas pośmiewisko. Dlatego lepiej by było te tablice wymienić – uważa pan Jan.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (23) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group