• Wtorek, 25 czerwca 2019
  • Godz. 5:42
  • Imieniny: Doroty, Łucji, Wilhelma
  • Czytających: 1830
  • Zalogowanych: 1
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Walka o życie milionów ludzi

Wiadomości: Jelenia Góra
Wtorek, 27 listopada 2007, 9:52
Aktualizacja: 10:01
Autor: Angela
Fot. Angela
Gdyby co dziesiąta osoba potrafiła udzielać pierwszej pomocy, udałoby się uratować ponad milion osób rocznie. Niestety, tylko nieliczni posiadają takie umiejętności. Chce to zmienić Przedsiębiorstwo Farmaceutyczne Jelfa oraz karkonoska grupa Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego dzięki rozpoczętej akcji Tydzień Pierwszej Pomocy.

Okazją do popularyzacji wiedzy o pierwszej pomocy jest nadchodzący sezon zimowy, kiedy nie tylko w górach dochodzi do największej liczby wypadków.

Podczas Tygodnia pierwszej pomocy, czyli między 26 a 30 listopada, ratownicy GOPR–u przeprowadzą w jeleniogórskich szkołach i na uczelniach wyższych warsztaty przybliżające uczniom działania ratownicze. Goprowcy opowiedzą młodzieży i studentom o swojej pracy oraz poprowadzą szkolenia z zakresu udzielania pierwszej pomocy.

Celem podejmowanych działań będzie nie tylko uświadomienie znaczenia pierwszej pomocy, ale i praktyczne przygotowanie młodych ludzi do sytuacji, w których trzeba wykazać się podstawowymi umiejętnościami ratowniczymi.

Zajęcia w szkołach zostały podzielone na trzy moduły, które łączą w sobie część teoretyczną oraz praktyczną. Dzięki temu uczniowie oraz studenci będą mogli zdobyć wiedzę oraz sprawdzić w praktyce swoje umiejętności niesienia pierwszej pomocy.

– W przypadku pojawienia się wypadku i zaistnienia potrzeby udzielenia pierwszej pomocy ludzie boją się rozpocząć jakiekolwiek działania, najczęściej pozostawiając ofiarę wypadku samej sobie – mówi Robert Cygan, ratownik Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Wynika to z braku wiedzy i umiejętności, a tak naprawdę ciężko jest zrobić coś źle. Wszyscy, którzy mają prawo jazdy, przechodzili kurs pierwszej pomocy, ale nie potrafią jej udzielać. – Podczas tych kursów chcemy jak największej grupie młodzieży wpoić, że nie są to czynności specjalnie trudne i możliwe do nauczenia. A największą krzywdę poszkodowanemu można zrobić nie udzielając pomocy – dodaje.

Jak mówią organizatorzy akcji połączenie sił Jelfy i GOPRu to swoista wspólnota interesów, a więc dbałość o życie i zdrowie.
Szkolenia przeprowadzane dla uczniów to świetna okazja do tego, aby pokazać, jak istotne są umiejętności ratowania życia – mówi Marek Wójcikowski, prezes Przedsiębiorstwa Farmaceutycznego Jelfa SA. – Chcemy wyrobić wśród młodzieży nawyk niesienia pomocy. Doskonale zdaję sobie też sprawę z niebezpieczeństwa, na jakie każdego dnia narażeni się ratownicy GOPR–u, dlatego nasze przedsiębiorstwo wraz z pogotowiem zdecydowało się czynnie wspierać wszelkie działania ratownicze. Misja społeczna naszej firmy nie kończy się bowiem na produkcji leków ratujących życie.

W poniedziałek zajęcia przeprowadzone zostały w Zespole Szkół Rzemiosł Artystycznych oraz Zespole Szkół Licealnych i Zawodowych. We wtorek szkolenia odbędą się w gimnazjach. Akcja potrwa do końca tygodnia.
Przedsięwzięciu patronuje prezydent miasta Marek Obrębalski.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (8) Dodaj komentarz

~góral karkonoski 27-11-2007 10:38
Lepsza 1 godzina religii w szkołach niż 1 godz. piewszej pomocy w razie wypadku niosącego zagrożenie zycia. Katecheci muszą gdzieś dorabiać a ratownicy nie koniecznie. W niebie wg.kleru i tak jest cudownie, więc po co walczyć o życie na ziemi?
~odrkan 27-11-2007 11:58
rzemiosła :)
~alfonso 27-11-2007 12:12
Niewielu ludzi wie, że może uratować komuś życie. Siła życia tkwi w naszych dłoniach i naszym logicznym myśleniu, wtedy działa natura nie my i nie jaki zawód posiadamy. Tylko nie wolno się tego bać, a boi się wiele osób.... Niestety.
joten52 27-11-2007 14:06
Znowu jakiś (prosze sobie wstawić dowolna obelgę) pisze takie bzdury, że się nóż otwiera w kieszeni. W Polsce żyje ok 38 mln ludzi. Średni czas życia to ok 70 lat. Statystycznie więc, co roku umiera ok. 540 000 ludzi. NA WSZYSTKIE MOZLIWE SPOSOBY!!! Jakim więc cudem dmuchając w dziób i uciskając po kllacie, można uratować milion? To doprawdy chyba jeden Jowisz cudotwórca wie. To na poważnie, choć z bezsilną złością na bezmyslność piszących. A teraz prześmiewczo: Komu w tym kraju zależy na ratowaniu umierających? Przeciez to ewidentnie wroga, antypaństwowa postawa. ZUS jest dotowany w sposób haniebny, więc kazdy ratownik jest jednostką aspołeczną, bo powiększa biedę reszty narodu. Im szybciej zejdziesz z tego padoła, tym lepeij. A najlepiej nastepnego dnia po przejściu na emeryturę, po zdrowym, ale zakonczonym nagłym szybkim nieoczekiwanym zejściem życiu.
joten52 27-11-2007 14:11
P.S. Co dizesiąta osoba czyli 3,8 miliona musiałoby latać w poszukiwaniu miliona umierających, żeby się spełnić. Pozostaje tylko nadzieja, że jak się te 3,8 ratownika zbiegnie przy jednym ratowanym, to się nie poduszą w tłoku. Kurde, co te luszie nie wymyślą...
~Kokoko 27-11-2007 16:01
Litosci, prosze nie komentowac jak sie Panstwo nie znacie, pierwsza pomoc, to nie tylko resuscytacja, ale takze wiele innych czynnosci, ktorych opanowanie pozwala nawet malym dzieciom uratowac doroslego czlowieka. Liczba osob przeszkolonych z pierwszej pomocy jest w Polsce bardzo niska, praktyczne umiejetnosci pozwalajace odpowiednio reagowac (odpowiednia liczba gdzin cwiczen praktycznych) ma jeszcze mniej obywateli. Wiec prosze sie zamknac!
Patoll 27-11-2007 16:48
Ja i tak będę się przydził ratować jakiegoś zachlanego menela albo ćpuna na ulicy. Mógłbym ratować osobę którą znam. Nie wiadomo czy obcy cie czymś przypadkiem nie zarazi nawet przez dotyk! Są inni od ratowania ja nie.
~Marco35 27-11-2007 17:24
Nie do wiary jak niska jest świadomość polskiego społeczeństwa. Szkoda mi komentować to co tu jest wypisywane przez niektóre z osób, ale podam tylko że najczęściej osobą potrzebującą pomocy jest ktoś bliski (rodzina, kolega) obyście nie musieli ratować kogoś z nich bo przy takim podejściu to tylko czarny worek karetka pogotowia może przywieźć a nie pomoc. 4-5 minut i ludzki mózg umiera, karetka w tym czasie mało kiedy dotrze do poszkodowanego. Jak się brzydzisz robić usta-usta wystarczy że zrobisz masaż serca a szanse na uratowanie takiej osoby wzrastają i to zdecydowanie. Co do miliona uratowanych osób to jest to cytat dotyczący wszystkich ludzi na całym świecie więc wasze wyliczenia możecie sobie darować. Pozdrawiam i życzę abyście nigdy nie potrzebowali takiej pomocy bo możecie trafić na takich jak wy laików i ignorantów.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group