Poniedziałek, 3 sierpnia
Imieniny: Lidii, Nikodema
Czytających: 7092
Zalogowanych: 6
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Walczą z gapowiczami jak z wiatrakami

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Wtorek, 3 lutego 2009, 11:46
Aktualizacja: 11:47
Autor: Ania
Fot. TEJO
Pasażerów, którzy autobusami miejskimi jeżdżą bez ważnego biletu, nic nie przeraża, nawet kara grzywny. Często nie mają z czego zapłacić, a przewoźnik odnotowuje straty.

– Byłoby idealnie, gdyby problem z pasażerami na gapę przestał istnieć, ale on cały czas jest. Udało się go nieco ograniczyć po tym, jak zdecydowaliśmy, że do autobusu nasi pasażerowie będą wchodzić tylko przednimi drzwiami – mówi Leszek Chmielewski, kierownik działu marketingu Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego.

Jednak ten krok okazał się półśrodkiem, bo w autobusach wciąż jest wielu chętnych do przejażdżki za darmo. Zwłaszcza w bardziej zatłoczonych liniach i w godzinach szczytu, kiedy do pojazdu można wejść pozostałymi drzwiami.

Największy problem jest z tak zwanymi gapowiczami „recydywistami”, którzy notorycznie nie kupują biletów. Są to najczęściej ludzie nie mający dochodów, w związku z czym ciężko jest ich w jakikolwiek sposób ukarać, w grę wchodzą tylko prace społeczno-użyteczne. Wśród tych, którzy nie chcą zapłacić za bilet, nie brakuje także młodzieży.

– Jeżeli dana osoba zostanie złapana trzy razy w roku za jazdę bez biletu, grozi jej kara grzywny. Problem polega na tym, że są to najczęściej osoby nie posiadające żadnych środków finansowych. Nie pomaga nawet nakaz zapłaty, bo komornik nie ma możliwości ściągnięcia długu – powiedziała Halina Czarnecka, pełnomocnik w firmie Wakat Plus.

Wiele wskazuje na to, że walka z gapowiczami przypomina walkę z wiatrakami, a samego zjawiska nie da się znacząco wyeliminować.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (25) Dodaj komentarz

~ 3-02-2009 12:10
Gapowicze zawsze byli, są i będą nadal, a to przez słaby system ściągania należności. Jak nie ma dochodów, to może pracować społecznie, tylko szkoda że prawo tak łatwo obejść można...
piipi 3-02-2009 12:35
..a moze dla "biednych" gapowiczow..z tylu autobusu wozeczek doczepic.
~portier 3-02-2009 12:44
Gapowicze będą zawsze... pytanie ile więcej pali autobus gdy kierowca dociska do dechy, bo na jednym przystanku pasażerowie wsiadali dłużej przez przednie drzwi, a rozkład jest napięty? Dyrekcjo MZK przyznaj się do strat na paliwie i daj żyć nieuczciwym pasażerom...
~s 3-02-2009 13:15
Tak szczerze mówiąc to od roku nie spotkałam żadnego kanara. Serio. Jeżdżę siódemką spod RONDA codziennie o 6.25, wysiadam na Muflonie o 6.56, wracam koło godziny 14 i sorry, ale naprawde od roku nie było żadnego kontrolera w tych godzinach. Ja bilet mam, bo po co mi kłopoty, ale przez ten okres czasu ktoś spokojnie mógłby pojeździc sobie za free.
~ 3-02-2009 13:16
Doczepmy wózeczek dla piipi i wywieźmy ją już
~smakosz 3-02-2009 13:33
No szanowna "s"...to chyba u paru osób sobie nagrabiłaś ;))
~do piipi 3-02-2009 13:45
buzek na wózek, piipi na taczke !!
~do 13:16 3-02-2009 13:46
Masz na mysli wózeczek dla niemowlaków czy dla ludzi pełnosprawnych inaczej?
~właha 3-02-2009 13:53
Ja też o ponad pół roku śmigam linią 4 prawie dzień w dzień i też nie ma kanarków ba nawet kontrolerów tzw. biletów! Zresztą kto będzie sprawdzał za darmoche he he
~dr 3-02-2009 14:05
do ~s: opowiedz w jaki sposób wysiadasz "NA" Muflonie?
~cowboyka 3-02-2009 14:54
Haha:) I dobrze:) I tak zdzierają na biletach strasznie. To co za różnica. Dwóch kupi bilety, jeden nie i się wyrównuje:) Hehe:)
~kulfon 3-02-2009 15:05
do S, jestes zawistny, to , ze ty sobie bilecik kupujesz to nie znaczym, ze kazdego na niego stać. lecz sie zawistny polaczku. nie cierpie takich jak ty.
~kjh 3-02-2009 15:09
Gapowicze byli ,są i będą. Nie wiem co do ograniczenia gapowiczów ma wpuszczanie pasażerów przednimi drzwiami,bo przecież kierowca i tak biletów nie sprawdza a i taki gapowicz jak będzie chciał wsiąść to i tak wsiądzie do autobusu.Moim zdaniem to z MZK trzeba by sie pozbyć kilkudziesięciu pracowników np. tych od marketingu i innych niedorozwiniętych kierowników którzy nic nie robią...W tej firmie jest więcej prezesów niż osób pracujących.
~Tomy M. 3-02-2009 16:10
Wydaje mi się że powinniśmy się zastanowić nad tym dlaczego Ci ludzie jeżdżą na gapę. Czy dlatego że SĄ BIEDNI. Czy dlatego że są BOGATYMI CWANIAKAMI. To zasadnicza różnica, bo wprowadzając dodatkowych kanarów i zabezpieczenia nie zlikwidujemy problemu biedy ... tylko przypudrujemy syfa zamiast go leczyć. Moim zdaniem problemu gapowiczów NIE MA ... jest problem skrajnej BIEDY. Tak skrajnej że KOMORNIK nie ma co zabrać tym ludziom!!!!!!! To się nie zdarza w cywilizowanym świecie, w Niemczech owszem są penerzy ... tylko że oni nigdzie nie jeżdżą bo PO CO? Jeżeli w Jeleniej Górze pracujący człowiek jeździ na gapę BO NIE MA ZA CO KUPIĆ BILETU to chory jest system, a nie Ci ludzie. Chciałbym zauważyć że CI BIEDNI ludzie to zasadniczo JEDYNI UCZCIWI ludzie w tym mieście ... reszta kradnie, kombinuje, oszukuje i dlatego MA. Zróbcie sondę, sprawdźcie kto jeździ na gapę, odwiedźcie tych ludzi i z nimi porozmawiajcie, okaże się że tyrają w "kabelkach" za takie grosze że na jedzenie im nie wystarcza a co dopiero na bilet. Przypomnę że w OBOZIE KONCENTRACYJNYM GROSS ROSEN dzienna stawka żywieniowa wynosiła MINIMUM ok. 1000 cal, często więcej ... sporo ludzie w Jeleniej Górze nie stać na takie odżywianie !!!!!!!!!!!!! Czy to Wam uświadamia skalę problemu, czy może Ci ludzie mają umierać z głodu i wtedy to zobaczycie ?! Czy w takim razie miasto stać na 3 milion zł przeznaczone dla śmiesznego i kiepskiego teatru, czy może wszyscy jesteśmy po prostu szurnięci ?
~linka 3-02-2009 17:03
Wczoraj,ok.południa, po zakupieniu miesięcznego wsiadłam do autobusu linii 2. Kanar,który sprawdzał bilety stwierdził,że jadę na gapę! Nie pomogły tłumaczenia,że bilet posiadam,że dopiero co został zakupiony,że nie zdążyłam w biegu wpisać numeru legitymacji.Dla niego ważne było że trafił w gapowicza.Tylko moja determinacja i bezczelność uchroniły mnie przed sporym wydatkiem!
~DeerHunter 3-02-2009 17:04
Hipokryzja ze strony MZK ... proponuje przyjrzeć się swoim pracownikom dojeżdzającym do pracy lub z niej wracających (szczególnie linią nocną gdzie obowiazują bilety za 5,20)... nigdy nie kasują ani nie kupują biletów ... a bilety pracownicze dawno zostały zniesione ... :)
~Studentka 3-02-2009 17:44
Ja od około 2 lat zawsze kasuję bilet, ale zawsze... ten sam. Kierowca przecież i tak nie przygląda się biletowi. Dwa razy złapał mnie kanar, ale finansowo i tak sie to opłaca, bo więcej zaoszczędziłam na biletach niż zapłaciłam kar!
~szkot 3-02-2009 17:52
do DeerHunter tu akurat nie masz racji, bo pracownicy maja bilety roczne:)
Patol 3-02-2009 18:58
Ja raz kupiłem bilet i mam go w portfelu od 2 lat. Kanarów znam na pamięć i wiem kiedy będzię kontrol więc mi mogą podyndać ;-)
~wie39 3-02-2009 19:40
jak zwykle cała nadzieja w straży miejskiej....oni są niezastapieni...
~Coctail 3-02-2009 22:35
...kulfon, kulfon... co z ciebie wyrośnie... polaczek! A jak się nie podoba to do Rosji...
~Coctail 3-02-2009 22:37
PATOL!!! Proszę wracaj tam gdzie byłeś jak cie nie było... bo nawet piipi przy tobie to "swój chłop"
~portier 3-02-2009 22:54
no i dzielni nasi policjanci i pogranicznicy, im zawsze uda się przyłapać jakiegoś gościa z towarem :)
piipi 4-02-2009 0:02
..Slyszalam,ze " PATOLOWY bilet" ma inne przeznaczenie...(..rezerwa- wiadomo).
~do wie39 4-02-2009 13:33
piipi na dyrektora MZK i co ma straż miejska do kontroli biletów...

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group