Poniedziałek, 6 grudnia
Imieniny: Mikołaja, Jaremy
Czytających: 7186
Zalogowanych: 10
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: W wypchanym ZOO

Niedziela, 27 czerwca 2010, 7:37
Aktualizacja: Poniedziałek, 28 czerwca 2010, 7:52
Autor: Ania
JELENIA GÓRA: W wypchanym ZOO
Fot. Ania
Tomasz Sokołowski, pracownik Muzeum Przyrodniczego w Jeleniej Górze zajmuje się preparowaniem martwych okazów zwierząt. W pracowni w Siedlęcinie nowe życie dostaje tygrys, który niebawem będzie – zupełnie niewinnie – szczerzył kły w Pawilonie Norweskim.

Jelonka: Preparowanie zwierząt to pasja czy po prostu wykonywany zawód?
Tomasz Sokołowski: – Pasja, która stała się profesją. Zacząłem ją wykonywać na początku lat osiemdziesiątych. Wcześniej po raz pierwszy wypchałem czaplę, która zginęła w srogą zimę. Z zawodu jestem elektro-energetykiem. Pod liniami energetycznymi często znajduje się martwe osobniki.

– Skąd zainteresowanie preparatorstwem?
– Chęć „posiadania wypchanego ptaszka”. Z tymże dzisiaj zwierząt się już nie wypycha, a wykorzystuje piany poliuretanowe, silikony i polimery różnego rodzaju. Jest to zupełnie inna technologia.

– Czym powinien charakteryzować się preparator?
– Nie może robić tego pierwszy lepszy człowiek z ulicy. Przede wszystkim mieć zmysł plastyczny i zdolności manualne. Ja od dzieciństwa malowałem, a z czasem szkicowałem zwierzęta. W tym celu bardzo często odwiedzałem Muzeum Przyrodnicze.

– Jak długo trwa proces preparacji?
– Samo przygotowanie jednego osobnika trwa najczęściej cały dzień. Po znalezieniu martwego zwierzęcia należy zdjąć z niego skórkę, w przypadku ptaków z piórami, a z ssaków z sierścią. Należy to robić delikatnie, aby zachowały się wszystkie elementy anatomiczne, czyli pazury, powieki itd. Później skórkę poddaje się procesom chemicznym. Zabezpiecza się ją przed żerowaniem szkodników, pleśni, grzybów, skórniaków i moli. Następnie wykonuje się korpus zwierzęcia, najczęściej z dwuskładnikowych pian poliuretanowych, ewentualnie z silikonu. Potem naciąga się wcześniej przygotowaną skórę, modeluje i stawia na podstawie. Trzeba wykonać także make-up.
– Dziękujemy za rozmowę

Tomasz Sokołowski jest kontynuatorem tradycji znanych w regionie preparatorów braci Martinich, którzy swoje dzieła wykonywali dla Schaffgotschów. Wykonuje też preparaty na zamówienie. Wśród jego klientów jest mnóstwo myśliwych, ale nie tylko. Zdarzają się najdziwniejsze zlecenia, na przykład wypchanie ulubionego psa zmartwionym jego odejściem właścicielom. Pan Tomasz napisał także poradnik preparatorski, który najprawdopodobniej zostanie wydany jeszcze w tym roku. Wystawę jego eksponatów będzie można podziwiać w lipcu w Muzeum Przyrodniczym w Cieplicach. Wernisaż: 6 VII.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (17) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group