Tym razem melomani mogli usłyszeć głównie dzieła kompozytorów serbo-łużyckich. Ich nazwiska są niemal nieznane w kręgu amatorów muzyki klasycznej, ale muzykę napisali przednią. Koncert odbył się pod hasłem „Po drugiej stronie Sudetów”.
Merćin Weclich – Stroż je darjene – pieśń do słów Beno Budara, Hrjehora Nawki, Damoj Njepóńdu – pieśń do słów Beno Dudara, Hrjehora Nawki: takie pozycje pojawiły się w repertuarze. Filharmonicy zagrali także symfonię Mozarta oraz dzieła Rawpa i samego Dębskiego.
O muzyce barwnie opowiadał sam Dębski. Analizował też pochodzenie Mozarta, twierdząc, że geniusz klasycyzmu również miał swoje rodzinne korzenie wśród łużyckich Serbów.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.