Piątek, 27 listopada
Imieniny: Waleriana, Maksymiliana
Czytających: 2297
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

W Jeleniej Górze na targach tłumy w kolejce po pracę zagranicą

Wiadomości: Jelenia Góra
Czwartek, 24 stycznia 2013, 7:15
Aktualizacja: Piątek, 25 stycznia 2013, 7:51
Autor: Angela
Fot. Angela
Około tysiąca osób przyszło wczoraj (23.01) do hotelu Europa w Jeleniej Górze na VII Targi Pracy i Informacji o Mobilności, zorganizowane przez Europejskie Służby Zatrudnienia Eures w Dolnośląskim Wojewódzkim Urzędzie Pracy. Pracowników w wielu zawodach szukało 16 pracodawców z Niemiec, Austrii, Holandii i Szwajcarii. Polskich przedsiębiorców nie było, a ci którzy przyszli szukać zatrudnienia byli zdeterminowani, by wyjechać „za chlebem” zagranicę.

Na targach spotkać można było ludzi młodych, tuż po szkole, a także w średnim wieku, jak i emerytów, którzy chcieli wyjechać, by dorobić do emerytury lub pomóc dzieciom czy wnukom. Byli tacy, którzy szukali konkretnego zajęcia w swoim zawodzie oraz ci, którzy liczyli na cokolwiek.

- Chcę wyjechać całą rodziną, z mężem i dzieckiem np. do Włoch. Bardzo lubię ten kraj, wyjeżdżaliśmy tam na wakacje, bo sprzyja nam ten klimat. Chcemy wyjechać na stałe – mówiła Monika Eliszewska, która przyszła z dwuletnią Julią i mężem Robertem. - Na targach otrzymałam informacje, jakie są oferty pracy. Dostałam namiary na stronę internetową, gdzie mogę wysłać CV. Znalazłam m.in. ofertę dla kosmetyczek. Obecnie prowadzę swój gabinet, ale chętnie przeniosłabym się do innego kraju, bo tu, nie ukrywam, życie jest trudne – dodała.

Jej słowa potwierdził pan Robert, który szukał ofert dla kucharzy. Mimo że jest to jeden z popularniejszych zawodów w miejscowościach turystycznych, w Jeleniej Górze nie udało mu się znaleźć pracy od roku.
Ze Świeradowa Zdroju na targi przyjechała Danuta Jurecka, która znalazła oferty pracy w hotelarstwie i gastronomii.

- Z zawodu jestem hodowcą koni, ale do wyjazdu zmusiły mnie względy ekonomiczne, jak wszystkich tych, którzy dzisiaj tu przyszli – mówiła pani Danuta. - Wyjazd to trudna decyzja, rozłąka nie jest łatwa, ale jeśli trzeba… to trzeba - dodała.

Do znalezienia pracy stałej potrzebne były nie tyle kwalifikacje i doświadczenie zawodowe, ile znajomość języka. Podkreślała to m.in. Roksana Jotkiewicz, reprezentująca jedną z firm poszukujących ludzi do pracy w Bawarii.

- Szukamy ludzi do pracy stałej przede wszystkim w zawodach: elektryk, elektronik, hydraulik, mechanik, stolarz, malarz, ślusarz czy spawacz. Warunki są na pewno lepsze niż w Polsce, bo proponujemy 10 euro na godzinę brutto plus dodatkowo około 20 euro tak zwanej diety. Dla pomocników, tych pieniędzy jest trochę mniej. Podstawowym warunkiem jest jednak znajomość języka niemieckiego na poziomie komunikatywnym. Bez znajomości języka nie ma szans na znalezienie pracy w naszej firmie. Dlatego zachęcamy, by ludzie robili nawet podstawowe kursy z języka, żeby potrafili się „dogadać” – mówiła Roksana Jotkiewicz.

Ci, który języka nie znają mogli co najwyżej liczyć na oferty pracy sezonowej. Szukał jej m.in. Piotr Kulka. – Obecnie pracuję w Jeleniej Górze, ale zarobki są tu małe – mówił. - Chcę wyjechać na jakieś sezonowe zbiory dla podreperowania domowego budżetu – mówił Piotr.

Poza pracodawcami z Niemiec, Austrii, Holandii i Szwajcarii na targach byli również doradcy Eures z siedmiu krajów Unii Europejskiej: Włoch, Republiki Czeskiej, Finlandii, Austrii, Holandii, Szwajcarii oraz Niemiec, doradcy zawodowi z Centrów Informacji i Planowania Kariery Zawodowej, pracownicy Koordynacji Systemów Zabezpieczenia Społecznego oraz przedstawiciele Europe Direct.

- Był bardzo duży przekrój ofert pracy. Pracodawcy poszukiwali pracowników produkcji i w rolnictwie, pielęgniarek, opiekunów, ślusarzy, elektryków, elektroników, tokarzy, spawaczy, operatorów wózków widłowych, kierowców, stolarzy, pracowników magazynu, monterów instalacji, pracowników montażu, operatorów maszyn i urządzeń. Dostępne były również inne oferty pracy w ramach sieci Eures – wymieniała Małgorzata Kociuba, p.o. koordynatorki zespołu ds. Eures. - Pracodawcom zależy jednak głównie na tym, by pracownik znał język, mniejszą wagę przykładają do kwalifikacji. Ludzie, którzy języka nie znają będą mieli problem ze znalezieniem ofert nawet przy szerokich kwalifikacjach – dodała Małgorzata Kociuba.

I to potwierdzał przypadek 29-letniego Adama z Jeleniej Góry, który niczego dla siebie nie znalazł. - Mam wiele zawodów. Jestem cukiernikiem, szewcem, malarzem na szkle i nie znalazłem ani jednej oferty pracy. Wychodzę z pustymi rekami i daję sobie spokój – mówił rozczarowany jeleniogórzanin.
Ilu ludzi, którzy przychodzą na targi znajduje pracę? Tego dokładnie nie wiadomo. Dolnośląski Wojewódzki Urząd Pracy takich statystyk nie prowadzi.

Kolejne targi z udziałem zagranicznych pracodawców odbędą się już 9 kwietnia br. w Zgorzelcu.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (182) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group