Czwartek, 3 grudnia
Imieniny: Franciszka, Ksawerego
Czytających: 6568
Zalogowanych: 16
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Uwaga! „Orlik” może stąd „odlecieć”

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Środa, 8 lipca 2009, 13:51
Aktualizacja: Czwartek, 9 lipca 2009, 7:50
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Prezydent Marek Obrębalski, przewodniczący sejmiku dolnośląskiego Jerzy Pokój oraz poseł Marcin Zawiła – wszyscy z Platformy Obywatelskiej – jednym głosem zapowiedzieli dziś na wspólnej konferencji prasowej, że stolica Karkonoszy może zapomnieć o drugim kompleksie sportowym z programu rządowego „Orlik”. W spotkaniu brał też udział zastępca prezydenta Zbigniew Szereniuk.

Niepokój pojawił się po tym, jak radni miejscy tydzień temu tupnęli nogą i nie zgodzili się na lokalizację „Orlika” przy Zespole Szkół Rzemiosł Artystycznych wskazując, że boiska powinny powstać przy Szkole Podstawowej nr 6. Nic nie dały też próby wczorajszych "rokowań", bo rada nie zgodziła się na uzupełnienie porządku obrad o sporny punkt. A jej opinia jest w tym przypadku wiążąca. Sprzeciwili się radni Jeleniej Góry XXI oraz Prawa i Sprawiedliwości. Lewica wstrzymała się od głosu. "Za" była PO i Zofia Czernow.

– Nie może być tak, że jak się obrażę na mamę, to odmrożę sobie ucho – obrazowo mówił dziś Jerzy Pokój, który u boku prezydenta Marka Obrębalskiego i posła Marcina Zawiły, mocno skrytykował radę miasta za partykularyzm interesów politycznych przy jednoczesnym zaniedbaniu dobra wspólnego, jakim są inwestycje dla mieszkańców.

– To boisko nie jest dla 21 radnych, nie jest dla mnie, nie jest dla prezydentów, tylko jest dla ludzi! – mówił wyraźnie zdenerwowany J. Pokój. Podkreślił, że po ostatniej decyzji rady, która zmieniła lokalizację, jest bardzo prawdopodobne, że samorząd województwa wycofa wsparcie finansowe i „Orlika” w Jeleniej Górze nie będzie. Politycy powiedzieli dziennikarzom, że i tak nasze miasto spotkał przywilej, bo dostało zapewnienie na drugi już taki kompleks. A to wbrew wcześniejszym zapowiedziom wicepremiera Grzegorza Schetyny, że w jednej gminie może być tylko jeden „Orlik”. Teraz Jelenia Góra może tę szansę stracić.

Dodano też, że powodem, dla którego jako lokalizację wskazano ZSRA był fakt, że ta placówka ma już opracowaną pewną dokumentację, bo stara się o przydział środków z innych programów unijnych. – To znacznie skróci formalności. A czas jest tu bardzo cenny, bo pieniądze trzeba wydać do końca roku, więc liczy się każdy tydzień. W „szóstce” wszystko trzeba zaczynać od nowa. Po prostu nie zdążymy uporać się z tym w sztywnych terminach – mówił Jerzy Pokój. - Wiemy, że są pewne granice uprawiania tzw. polityki, ale w wyjątkowych okolicznościach argumenty polityczne trzeba odłożyć na dalszy plan - dodał.

Jaka jest szansa na uratowanie „Orlika”? Ano taka, że rada musi się zgodzić na pierwotną realizację, a może to nastąpić tylko na nadzwyczajnej sesji. Mało tego: musi się ona odbyć do 23 lipca. Wówczas bowiem sejmik będzie ostatecznie decydował o podziale środków na „Orliki”. Legnica i inne miasta tylko czekają na to, aby je dostać i patowa sytuacja w Jeleniej Górze jest im na rękę. Koszt inwestycji to milion złotych podzielony na udziały: rządu, samorządu województwa i miasta.

Organizatorzy dzisiejszej konferencji wyrazili też obawę, że przy tak partykularnym podejściu radnych spalić na panewce mogą też plany innych ważnych inwestycji: między innymi, obwodnicy południowej, zespołu kąpielisk termalnych oraz łącznika ulic: Spółdzielcza i Lubańska. Jak podkreślili prezydent Obrębalski i poseł Marcin Zawiła, są bardzo dobre rokowania jeśli chodzi o przydział pieniędzy ze środków unijnych. Wszystko natomiast mogą zepsuć radni, jeśli nadal nie będą widzieli dobra wspólnego, tylko koniec własnego nosa.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (43) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group