Środa, 21 października
Imieniny: Urszuli, Jakuba
Czytających: 2356
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Urodziny na szynach

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Niedziela, 23 marca 2008, 16:38
Aktualizacja: 16:40
Autor: TEJO
Niemcy opuszczają plac Piastowski (Schlossplatz) w 1945 roku na odkrytych wagonach tramwajowych.
Fot. Zdjęcie z serwisu jeltram.kozanostra.org
W Warszawie obchodzona jest setna rocznica uruchomienia tramwajów elektrycznych. Jelenia Góra była lepsza, bo w naszym mieście takie pojazdy ruszyły w trasę dziewięć lat wcześniej. W stolicy Polski się uchowały. W stolicy Karkonoszy – raczej bezpowrotnie zniknęły.

Jeleniogórskie tramwaje wciąż budzą nostalgię. Zarówno wśród tych, którzy jeszcze szynowe pojazdy pamiętają, jak i tych, którzy mają o nich wyobrażenie na podstawie zasłyszanych opowieści.

Okazuje się, że dawny Hirschberg (jak i cały ówczesny Dolny Śląsk) był pionierem, jeśli chodzi o wprowadzenie tej nowinki komunikacji publicznej. W lutym minęła 109 rocznica przejazdu pierwszego tramwaju z Malinnika do Dworca Głównego. Pięciokilometrową trasę pojazd pokonywał w 1899 roku w około 20 minut, a pierwszego dnia kursowania sprzedano 5637 biletów. Wynik imponujący.

Z kolei 26 marca 1908 roku o godz. 9.35 na ulice Warszawy wyjechał pierwszy tramwaj elektryczny linii 3 o numerze bocznym 61. Przejazd na trasie z pl. Krasińskich przez ul. Miodową, Krakowskie Przedmieście, Królewską i Marszałkowską do obecnego pl. Unii Lubelskiej trwał 25 minut.

Trudno porównywać rangę obydwu miast, ale nie sposób nie zauważyć, że Jelenia Góra przynajmniej w tramwajach od Warszawy była lepsza. Nie miejsce tu na analizę przyczyn tego przyspieszenia, ale warto o tym fakcie pamiętać przy zestawianiu dziedzictwa obydwu miast. Hirschberg był w tym względzie szybszy nawet od Petersburga, gdzie pierwsze elektryczne wagony ruszyły po szynach w 1903 roku.

Tramwajowe tory historii potoczyły się dla stolicy Karkonoszy i stolicy kraju zupełnie różnie. Warszawa została niemal zrównana z ziemią w trakcie Powstania w 1944 roku i po nim. Hirschbergu wojna nie tknęła. Warszawskie tramwaje trzeba było budować od podstaw w 1945 roku, jeleniogórskie – długi czas po wojnie jeździły przy wykorzystaniu jeszcze poniemieckiego taboru. W Warszawie linie tramwajowe rozwijane są do dziś. W Jeleniej Górze – ich zasięg stopniowo ograniczano aż do definitywnego zamknięcia w kwietniu 1969 roku – 70 lat po uruchomieniu pierwszego tramwaju elektrycznego.

W Warszawie – przy okazji kolejnych tramwajowych rocznic – wyjeżdża na trasy zabytkowy pojazd, uwieczniany na setkach zdjęć, w amatorskich filmach i wspomnieniach. Na pewno daleko mu do oryginału, który szkielet pudła miał z dębu, oszalowanie wewnętrzne i drzwi – z mahoniu, ramy okienne z drzewa tekowego, zaś sufit z jasnego jaworu. – Sam wagon obity był blachą grubości 1,5 mm. O ich wysokim, jak na ówczesne czasy poziomie technicznym i solidności wykonania świadczyć może fakt, że przetrwały w eksploatacji niemal pół wieku, spotykało się je jeszcze w latach 50 – podała PAP pisząc o stuleciu.

W Jeleniej Górze tramwajowe rocznice upamiętniane są tablicami, spotkaniami, projekcjami archiwalnych filmów. I nie ma mowy o tym, żeby – na przyszłoroczne 110 urodziny tramwaju elektrycznego było inaczej. Można tylko żałować, że sieć tramwajową zlikwidowano i rozpamiętywać kolejne, całkiem realne wizje jej odbudowy.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (5) Dodaj komentarz

~fan komury z kowar 23-03-2008 20:15
mysle ze jedna linia z jeleniej zabobrz do cieplic pewnie by nie zaszkodzila i biegnaca linia z biegiem rzeki nie przeszkadzala by a dociazyla by srodmiescie od smrodu spalin autobusuw i napewno byla by bardziej wydajna i napewno byla by bardziej odporna na zakorkowane ulice pozdrawiam
~JeleniogorzaninT 23-03-2008 22:29
Tramwajów niestety już nie reaktywują, zwłaszcza ze nie ma tutaj żadnego gospodarczego rozwoju. Tyle się mówi o koncepcji wykorzystania torowiska na linii Jelenia Góra-Szklarska Poręba żeby stworzyć jakąś alternatywę komunikacyjną dla transportu autobusowego.Wprawdzie linia jest jednotorowa i pewnie PKP zarządzające torowiskiem nie poszłoby na to, ale niewątpliwie uruchomienie kolejki miejskiej byłoby fajnym rozwiązaniem.Jednak właśnie dopóki tory są w rękach państwowego molocha, to żadna kolej czy to miejska czy regionalna czy jakkolwiek by ja nazwać nie ma szans na powstanie.
~L.Ch. 24-03-2008 11:32
Nie do końca mogę zgodzic się z autorem tekstu. Pierwsza linia tramwajowa w Jeleniej Górze została uruchomiona na trasie od Dworca PKP przez ul. 1 Maja, Konopnickiej, Rynek, Długą i Pl. ks. Kard. St. Wyszyńskiego do koszar przy ul. Obrońców Pokoju (dziś ZST "Mechanik"). Obsługiwały ją tramwaje gazowe, które wyruszyły na trasę w dniu 10 kwietnia 1897 r. Druga linia tramwaju gazowego na trasie Dworzec PKP - Malinnik została uruchomiona 22 maja 1897 r. a następnie przedłużona do Cieplic. We wsi Malinnik w tym samym czasie rozpoczęto budowę zajezdni (dziś siedziba MPGK). W dniu 7 listopada 1899 r. ostatecznie pożegnano sie z tramwajem gazowym. W lutym 1899 r. rozpoczęto przebudowę torowiska na potrzeby tramwaju elektrycznego, a w rok później ( w zależności od źródla) 4 lub 9 lutego 1900 roku pojawiły się w Jeleniej Górze pierwsze tramwaje elektryczne - regularne linie tramwaju elektrycznego zostały uruchomione od 10 lutego 1900 r. początkowo na tych samych trasach co linie tramwaju gazowego. Powyższe informacje pochodzą z książki "130 lat komunikacji miejskiej w Jeleniej Górze" autorstwa Ivo Łoborewicza i Cezarego Wilklika, a której lekturę polecam. Z poważaniem: Leszek Chmielewski z MZK w Jeleniej Górze.
TEJO 24-03-2008 11:58
Panie Leszku, dziękuję za polecenie lektury książki, o której Pan wspomina. Czytałem jak tylko pozycja ukazała się na rynku. A mój tekst opierałem na wiadomościach podanych na stronie jeltram kozanostra. Jak widać - są dwie wersje dotyczące jeleniogórskich tramwajów. Ja pisałem tylko o elektrycznych. Wiadomo, że wcześniej były gazowe, a jeszcze przed nimi - konne. W Jelneiej Górze chyba takie nie jeżdziły, po Warszawie - na pewno. Tematyka to bardzo obszerna i nie sposób jej wyczerpać nawet jedną publikacją. Pozdrawiam. Konrad Przedzięk
~ 24-03-2008 22:59
Kochani , ja wychowalem sie w JGA i bardzo mi zal , ze nie wybralem sie z chlopakami w 1969 na ostatnia jazde darmowa tramwajem Jeleniogorskim. Gdzies tam jako 11-to latek zabawilem sie na podworku na smierc. Dzisiaj jezdze Tramwajem jako motorniczy w Monachium . Posiadam rowniez uprawnienia Kombi na autobus ale nie dam sie " wypchnac " do stalej sluzby na Bus liniowy ! Kocham tramwaj ten stary monachijski Typu Pi i M a najbardziej Tramwaje nowej generacji Typu R2 i R3 . Te maszyny pilotuje po Monachium z predkoscia 60 km/h na pospawanych nowoczesnych szynach ulozonych na podkladkach gumowych. Miasto wymienilo wiele skrzyzowan szyn i pomontowalo krzyzowki z glebszymi " rylami " co podwyzsza przedkosc przejazdu na krzyzowce do 25 km/h. Zyskujemy w ten sposob na czasie w przejezdzie z ponktu A do B . Tylko nowoczesne torowisko pomierzone komputerowo i dofrezowane daje przyjemnosc " szybowania " Tramwajem. Wylatalem jako pilot na szybowcach 300 godzin w JGA wiec doceniam na codzien spokoju na zoladku w czasie szybowania po Monachium. Troche przesadzam ale kiedy mine zwrotnice to daje gaz do dechy a pasazerowie daja sie ukolysac i czasami zasypiaja. To nie te torowiska z przed lat . Na nowoczesnym torowisku nawet dziadki Tramwaje zachowuja sie swietnie ale hamuja prymitywnie ! Zapraszam do Monachium do najlepszego muzeum MVG w Bawarii . Zlikwidowanie tramwajow w Jeleniej Gorze to najwiekszy blad owczesnych wladz PRL-u. Odbudowe linii widze w rodzaju TRANS RAPID na betonowych filarach a w odcinkach przyjaznych na powierzchni ziemi. Moj szef wycofujc stare Tramwaje porozdawal je cale za darmo do Rumunii. Tam Wozy rodzaju Pi po remoncie pelnia sluzbe dalej . Wasz Jeleniogorzanin

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group