Wczoraj jeden z mieszkańców wsi koło Mirska wracał do domu mocno pijany. Przysiadł na poboczu, aby „odpocząć”, zapalił papierosa i zasnął. Najpewniej od niedopałka zapaliła się trawa. Pożar rozgorzał, a ogień zajął ubranie śpiącego człowieka.
59-letniego mężczyznę w stanie krytycznym przewieziono do szpitala w Jeleniej Górze. Tu – ze względu na poparzenia trzeciego stopnia na ponad 90 procent ciała – zdecydowano, że pacjenta trzeba hospitalizować w specjalistycznym szpitalu w Siemianowicach Śląskich. Rokowania nie są pomyślne.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.