Ofiarą zdarzenia jest 14-letni chłopiec, który kupił kartę do telefonu i idąc ulicą – bawił się urządzeniem. Zauważył to 18-letni łobuz. Z zaskoczenia pchnął chłopaka, zabrał mu „komórkę” i uciekł.
Nastolatek nie stracił zimnej krwi. O zdarzeniu szybko powiadomił ojca, a ten – policję. Stróże prawa na podstawie rysopisu od razu zorientowali się, o kogo chodzi. Wytypowali i zatrzymali bandziora. Wpadł, kiedy z łupem wracał do domu.
Policja wystąpiła z wnioskiem o tymczasowy areszt dla zakały społeczeństwa, a uczciwi ludzie liczą, że zostanie on w więzieniu na dłużej. Za rozbój maksymalna kara to 12 lat w celi.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.