Środa, 5 sierpnia
Imieniny: Mariana, Marii, Stanisława
Czytających: 6142
Zalogowanych: 4
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Trzy punkty zostały w Kowarach!

Wiadomości: IV-liga piłkarska
Sobota, 24 sierpnia 2013, 22:36
Aktualizacja: Niedziela, 25 sierpnia 2013, 21:07
Autor: MDvR
Fot. Tomasz Raczyński
W trzeciej kolejce piłkarskiej IV–ligi dolnośląskiej doszło do konfrontacji dwóch ekip uważanych przed sezonem za głównych pretendentów do awansu do wyższej klasy rozgrywkowej. Po 90 minutach lepsi okazali się gospodarze, miejscowa Olimpia pokonała AKS Strzegom 1:0.

Po raz pierwszy piłka trafiła do sieci już w 2. minucie spotkania, kiedy to Trawkę pokonał Udod, ale sędzia boczny dopatrzył się pozycji spalonej. Gospodarze podkręcali tempo i w 12. minucie stworzyli sobie kolejną dobrą okazję. Zatylny wyszedł oko w oko ze strzegomskim golkiperem, jednak piłka po jego strzale przeleciała obok słupka bramki AKS-u. W 20. minucie goście zostali osłabieni po tym jak z konieczności plac gry musiał opuścić grający trener Jarosław Krzyżanowski. Ta sytuacja nie załamała jednak strzegomian równie ambitnie walczących o zdobycie zwycięskiego gola. W 23. minucie dobrą okazję zmarnował Bęś główkując nad poprzeczką. Przez kilkanaście następnych minut obserwowaliśmy głównie grę w środkowej części boiska. Sygnał do ataku kowarzanom dał Milczarek w 37. minucie groźnie przedzierając się na skrzydle i dośrodkowując w pole karne. Na nasze nieszczęście ani Zieliński ani Udod nie zdołali przeciąć tej wrzutki i skierować futbolówki do bramki. Zupełnie inaczej było w 41. minucie. Piłka trafiła pod nogi Udoda, który technicznym strzałem z okolic pola karnego zdołał pokonać bramkarza drużyny ze stolicy polskiego granitu. Do przerwy gospodarze prowadzili zatem 1:0.

W drugich 45 minutach kilka swoich szans na wyrównanie mieli przyjezdni, lecz wynik nie uległ zmianie. Druga połowa rozpoczęła się jednak ospale. W 53. minucie przed szansą zdobycia bramki stanął Bęś, ale dobrze spisał się bramkarz Olimpii Gąsiorowski. Najlepszą okazję do doprowadzenia do wyrównania strzegomianie mieli w 69. minucie. Buryło dośrodkował z rzutu rożnego wprost na głowę Sudoła, ale doświadczony obrońca reprezentujący w swojej dotychczasowej karierze barwy m.in. GKP Gorzów Wielkopolski, Polonii Świdnica, Czarnych Żagań, czy też MKS-u Kluczbork uderzył tylko w poprzeczkę. Mało tego, dwie minuty później defensor AKS-u musiał opuścić plac boju. Sudoł faulował wychodzącego na czystą pozycję Zatylnego, a sędzia bez wahania wyciągnął czerwony kartonik. Grający w osłabieniu goście w 76. minucie stanęli jednak przed znakomitą szansą na wyrównanie. Niezdecydowanie w polu karnym Smoczka wykorzystał Buryło, który znalazł się przed Gąsiorowskim, ale uderzył ostatecznie niecelnie. Przyjezdni nie mając już nic do stracenia nieco się odkryli szukając szansy na remis. W 89. minucie na przeszkodzie stanął im Han w ostatniej chwili zażegnując niebezpieczeństwo pod bramką Olimpii. W doliczonym czasie gry okazję do podwyższenia rezultatu zmarnował Milczarek obijając tylko słupek.

Olimpia Kowary – AKS Strzegom 1:0 (1:0)

Olimpia: Gąsiorowski, Kraiński, Han, Smoczyk, Kuźniewski, Zagrodnik (89’ Rudnicki), Bębenek, Zatylny (83’ Nowiński), Zieliński, Milczarek, Udod (60’ Szujewski)

AKS: Trawka (71' Kretkowski), Wiśniewski, Bęś (62' Bodniewicz), Sudoł, Pospiszyl, Marszałek, Traczykowski, Buryło, Domaradzki, Krzyżanowski (20' Diduszko), Borkowski

Ogłoszenia

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group