- Kiedy zadzwoniłem z tą sprawą do „Wodnika” usłyszałem, że oni o tym wiedzą. Mają jakiś problem z przepompownią – opowiadał nam mieszkaniec Czarnego w Jeleniej Górze. - Tyle się mówi dzisiaj o ekologii, a tu przez tyle dni nie ma reakcji na taką awarię – podkreślał.
Zatelefonowaliśmy do pogotowia wodociągowego. Tam od Piotra Wójtowicza dowiedzieliśmy się, że nie ma takiego zgłoszenia. - Zaraz tam pojedziemy i sprawdzimy – zapewnił nas.
Okazało się, że znowu zawiniła nowo wybudowana, ale jeszcze nie odebrana przez „Wodnika” tłocznia. - Nie funkcjonuje jak trzeba, będziemy monitować u wykonawcy, żeby coś z tym zrobił. Teraz udrożniliśmy kanał, żeby ścieki nie wybijały. Zresztą nie po raz pierwszy, bo takie zdarzenie miało też miejsce 7 stycznia – powiedział nam Piotr Wójtowicz z pogotowia wodociągowego „Wodnika”.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.