Poniedziałek, 25 stycznia
Imieniny: Miłosza, Pawła
Czytających: 5525
Zalogowanych: 7
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Szalone autobusy

Czwartek, 10 listopada 2005, 0:00
Aktualizacja: Czwartek, 12 stycznia 2006, 14:46
Autor: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
Lekceważą czerwone światło, a z przystanków ruszają tak gwałtownie, jakby wozili worki
z ziemniakami, a nie ludzi. Kilkadziesiąt takich skarg na kierowców autobusów trafia przez miesiąc do szefa Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego

Ostro hamują, przy ruszaniu naciskają gaz do dechy. Pasażerów wciska w fotel. Stojący z trudem utrzymują równowagę - dodaje Magdalena Szymendera z Jeleniej Góry.
Posiadacze aut osobowych skarżą się na bezpardonowe włączanie się do ruchu autobusów, które odjeżdżają z przystanków. - Mają pierwszeństwo, to fakt, ale sygnalizują to za późno. Szoferzy czują się jak królowie szos. Są bezkarni - mówi jeleniogórski kierowca Jarosław Mazur.

- Wszystko jest możliwe, ale kierowcy ostro hamują tylko wtedy, kiedy trzeba - mówi Mieczysław Wójtowicz, szef związków zawodowych przewoźnika.
Jego zdaniem kierowcy nie łamią ograniczenia prędkości, bo zostałoby to wykazane przez tachometry (urządzenia rejestrujące szybkość pojazdu).

Łamanie przepisów nie zdarza się oczywiście w każdym autobusie. Wczoraj przejechaliśmy się "jedynką" z Morcinka do Małej Poczty. Kierowca jechał ostrożnie.
Marek Woźniak, dyrektor MZK, potwierdza, że skargi na jego pracowników są.
- Nasi kierowcy w mieście przejeżdżają około 14 tysięcy kilometrów dziennie. Jest duży ruch: czasami muszą wykonywać takie manewry, ponieważ inni użytkownicy dróg jeżdżą nieuważnie - mówi Woźniak.
- Jeśli potwierdzi się, że nasi pracownicy prowadzili nieostrożnie, są karani finansowo - dodaje. Ale nie zdarzyło się ostatnio, aby ktoś za nieostrożną jazdę stracił przez to pracę w MZK.
Zdaniem niezadowolonych, to właśnie tak powinno się karać złych kierowców. - Dla przykładu: jeden by wyleciał, to inni jeździliby lepiej. A i tak policja traktuje ich jak święte krowy - twierdzi Jarosław Mazur.

Policja i dyrekcja MZK radzi niezadowolonym pasażerom, aby dokumentowali nieprawidłowe manewry kierowców. Można zrobić zdjęcie aparatem w telefonie komórkowym. Można też zapisać numer rejestracyjny i boczny autobusu oraz godzinę zdarzenia. Złożenie takiej dokumentacji w Miejskim Zakładzie Komunikacyjnym przy ul. Wolności (telefon 764-86-01) na pewno zachęci szoferów do znacznie ostrożniejszej jazdy.

Czytaj również

Komentarze (13) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group