Środa, 2 grudnia
Imieniny: Piotra, Pauliny
Czytających: 7964
Zalogowanych: 7
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Starocie ponad wszystko - II

Wiadomości: Jelenia Góra
Sobota, 29 września 2007, 0:00
Aktualizacja: Niedziela, 30 września 2007, 14:23
Autor: AGA
Fot. Janusz Lewicki/ Agnieszka Gierus/ rylit
Fotoreportaż i relacja z największego targu w mieście. Dołączamy zdjęcia z niedzieli.

Stare szafy, pokryte kurzem obrazy, krzesła z XVIII wieku, lalki pamiętające czasy prababci, miedziane naczynia, stołowe srebra, drewniane młynki do kawy, albumy pełne pożółkłych pocztówek… Rarytasy, które można kupić za grosze i cenne eksponaty dla największych kolekcjonerów. Wystarczy zatopić się pomiędzy jarmarcznymi stoiskami na rynku oraz okolicznych uliczkach, aby poczuć niepowtarzalny klimat, który zdarza się w Jeleniej Górze tylko raz do roku. Ci, których fascynuje świat przeszłości bez trudu zapomną na chwilę, że obok zwyczajnie płynie czas, a ludzie spieszą się do swoich domów.

– Jesteśmy tu już ósmy raz – nieodparcie przyciąga nas świetna atmosfera jarmarku – mówi Violetta Bednarek z Kalisza, która na rynku sprzedaje antyki – głównie rzeczy do domu. – Trochę zamieszania było z rezerwacją miejsca, bo nie wiedzieliśmy, że zmieniły się zasady i niepotrzebnie przyjechaliśmy już w czwartek. Na szczęście już jest dobrze. I muszę przyznać, że macie tutaj wyjątkowo uprzejmą straż miejską – dodaje.

Trwający do niedzieli Jarmark Staroci i Osobliwości jak dotąd nie pobił rekordów frekwencji, zwłaszcza ze strony handlujących. Na placu Ratuszowym i przy pobliskich uliczkach sporo było wolnych miejsc.

Być może wpłynęła na to zmiana w organizacji targu i wprowadzenie rezerwacji placowego. Wielu kolekcjonerów i kupców narzekało, że cena jest wygórowana. – Może dzięki temu jest porządek, ale ogólnie mniej do oglądania – mówili jeleniogórzanie. – Wydaje mi się, że byłoby dużo lepiej, gdyby organizatorzy powiedzieli o zmianach już rok wcześniej i np. wręczyli handlującym jakieś ulotki informacyjne – mówi Łukasz Widła z Bochni, u którego można nabyć m.in. elementy dekoracyjne wnętrz.

Po 15 latach przerwy z antycznymi lampami, porcelaną, obrazami i zegarami na jeleniogórskim rynku pojawił się Krzysztof Żujewski, kolekcjoner z Gorzowa Wielkopolskiego. – Trochę się zmieniło, ale na pewno pozostała sympatyczna atmosfera. Choć dawno mnie tu nie było, wiem, że warto przyjeżdżać do waszego miasta – stwierdza pan Krzysztof.

Organizatorzy obawiali się, że szyki popsuje pogoda, ale na szczęście nie sprawdziły się prognozy. W niedzielę aura ma być jeszcze bardziej sprzyjająca.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (26) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group