Sobota, 24 października
Imieniny: Marcina, Rafała, Antoniego
Czytających: 5796
Zalogowanych: 3
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Skansen „dozbrojony” przez brygadę radiotechniczną

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Wtorek, 9 grudnia 2008, 15:04
Aktualizacja: 18:29
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Prawdziwy generał spacerujący dziś po ratuszu w otoczeniu gromady oficerów budził zainteresowanie odwiedzających magistrat. Niestety, wojsko do Jeleniej Góry nie wróci, ale będzie wspierało Skansen Uzbrojenia prowadzony przez Muzeum Karkonoskie.

Dziś w magistracie Gabriela Zawiła, dyrektor MK, oraz generał brygady Michał Sikora podpisali stosowne porozumienie, na mocy którego 3 Brygada Radiotechniczna we Wrocławiu przejmie patronat i część opieki nad Skansenem Uzbrojenia Wojska Polskiego przy ulicy Sudeckiej w Jeleniej Górze.

– Nie ukrywam, że stało się tak z inspiracji Stowarzyszenia Byłych Żołnierzy „Radar” – mówił generał Sikora podkreślając, że sam jest absolwentem jeleniogórskiej Wyższej Szkoły Wojsk Radiotechnicznych i do naszego miasta ma bardzo duży sentyment.

Wyraźnie zdenerwowana sporą liczbą mundurowych Gabriela Zawiła pomyliła lokalizację Muzeum Karkonoskiego mówiąc, że jest ono we Wrocławiu. Szybko się jednak poprawiła. – Ta współpraca na pewno wniesie nowego ducha do skansenu i pozwoli na lepsze jego wykorzystanie i promocję w Polsce – powiedziała.

Generał Michał Sikora zadeklarował, że żołnierze będą pomagać przy konserwacji już istniejących eksponatów, być może dostarczą kolejne, które dla wojska okażą się przeżytkiem, a dla muzealników – cennym eksponatem. Dodał też, że wojskowi specjaliści z Wrocławia będą przyjeżdżać do Jeleniej Góry jako przewodnicy, a brygada zadba o to, aby skansen był jak najczęściej odwiedzany przez młodych żołnierzy. – To ważne, aby poznali historię – dodał gen. Sikora.

Na uroczystości był także obecny poseł Marcin Zawiła, który swoją muzealną karierę zaczynał w cieplickim Muzeum Walki i Pracy (już nieistniejącym), a pierwszymi eksponatami, które pozyskał, były armaty i wojskowe pojazdy, które przez długie lata stały przy ul. Staromiejskiej w uzdrowiskowej części miasta.
Przybyli także żołnierze w stanie spoczynku, którzy – działając w stowarzyszeniu Radar – sprawiają, że wojskowe tradycje Jeleniej Góry wciąż są żywe, choć – niestety – nie ma już jednostki ani garnizonu. Na zakończenie wizyty w Jeleniej Górze generał Sikora ze świtą zwiedził skansen przy ulicy Sudeckiej.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (12) Dodaj komentarz

~OLO 9-12-2008 16:50
SKANSEN ŁADNIE NAZWANY ;-) MOZE KTOS MI WYJAŚNI ZA CO PRZEHANDLOWANO SPRZĘT NA PRYWATNY FOLWARK W MYSŁAKOWICACH I CZEMU NIE DOŁACZYŁ ON DO W/W SKANSENU MOZE PAN PEJKERT SIE WYPOWIE (JAK PRZEKRECIŁEM NAZWISKO PANA GENERAŁA TO PRZEPRASZAM ALE JAKOŚ TAK TEN PRYWACIARZ SIE NAZYWAŁ
~_ojdiridirachciach___ 9-12-2008 16:53
Jadąc dalej, w stronę Karpacza, spotkamy drugi skansen prywatnego właściciela :) Gość handlował złomem i nazbierała mu się spora kolekcja, którą postawił sobie przy stacji benzynowej ;)
~Generał Szpak 9-12-2008 18:27
"Dziś w magistracie Gabriela Zawiła, dyrektor MK, oraz generał brygady Michał Skowron ...., Nie ukrywam, że stało się tak z inspiracji Stowarzyszenia Byłych Żołnierzy „Radar” – mówił generał Skowron ..., Generał Michał Sikora zadeklarował, że żołnierze będą pomagać przy konserwacji już istniejących eksponatów...". Czyżby ptasia brygada?
~alex 9-12-2008 19:07
a ten Ratusz to dopiero SKANSEN hihihihihihihihi
~Sabath 9-12-2008 20:50
też mam dość duży skansen w moich podziemniach ;)
~widz 9-12-2008 22:00
A "chruszczow" co tam robi?
~do Olo i ojiridi.... 10-12-2008 0:36
Wystawa przy stacji paliw w Mysłakowicach to dalsza część Skansenu Uzbrojenia Muzeum Karkonoskiego!! - a nie prywatna wystawa właściciela stacji. Znajduje się ona natomiast na prywatnym terenie tegoż UŻYCZONYM Muzeum (bo władze miasta jakoś nie mogły znaleźć nic na terenie miasta...)
~TeeBezNicka (dawniej Tee) 10-12-2008 7:24
do OLO: a może NIK dałaby odpowiedź na Twoje słuszne pytanie? Bo skąd ten sprzęt tam się wziął? Ale teraz pewnie nie ma tzw. woli politycznej na zajmowanie się tymi sprawami. Zaraz pewnie Pan KP zmyje mi głowę.
~s. 10-12-2008 9:13
Ciekawe co wywiozą do Wrocławia ?
~olo 10-12-2008 13:39
tak słyszałem że dobrodziej dał teren tylko czy za kilka lat ktoś będzie o tym pamietał jak sprzęt zniknie i trafi na złom (taka czarna wizja) a na sudeckiej widać brakuje miejsca - trzeba zaspokoić kolejnego dobrodusznego dewellopera A MOZE OGŁOSIĆ KONKURS NA UŻYCZENIE TERENU JA MAM ŁADNE PODWÓRKO DLA MNIE TO SKANDAL I TYLE CHŁOPCY WOJSKOWYM MIENIEM BAWIA SIE JAK SWOIM !
~olo 10-12-2008 13:39
tak słyszałem że dobrodziej dał teren tylko czy za kilka lat ktoś będzie o tym pamietał jak sprzęt zniknie i trafi na złom (taka czarna wizja) a na sudeckiej widać brakuje miejsca - trzeba zaspokoić kolejnego dobrodusznego dewellopera A MOZE OGŁOSIĆ KONKURS NA UŻYCZENIE TERENU JA MAM ŁADNE PODWÓRKO DLA MNIE TO SKANDAL I TYLE CHŁOPCY WOJSKOWYM MIENIEM BAWIA SIE JAK SWOIM !
~operator Anny 10-12-2008 18:15
Minęlo ponad ćwierć wieku jak zakonczyłem słuzbę zasadniczą. Dla mnie ten skansen, to przypomnienie lat w służbie nad Bałtykiem. Było róznie. Dziś nie mam nic do zarzucenia kadrze i kolegom. Wspominam ciepło. Dla mnie ten skansen jest ciekawą pamiątką, tylko szkoda, że nie ma w nim mojej Anny, że nie widać Bogoty i Zofii. Latem aż cztery razy zawoziłem tam odwiedzająca mnie rodzinę i znajomych. Najwięcej powinni tutaj pisać ci, którzy byli w ratuszu majac na sobie mundury. Jeden chyba przyjechał z bojówki, bo był w mundurze ćwiczebnym. Uwazam, ze jeżeli tam byli to wiedzą najwięcej. Dla mnie podział skansenu na dwie części jest dużym nieporozumieniem, ale jak słyszałem od jednego z byłych zawodowych (robił zdjęcia wtedy zdjęcia stacji), to ich (to znaczy muzeum) pan Kusiak wyrolował. Wszedł w jakieś układy, czy coś takiego, z tym co kupił koszary i cały poligon opelotki. Grunt skansenu od wojska miał przyjąć prezydent, ale tego nie zrobił. Chyba radarowcom powiedział dlaczego nie przejął. Dla mnie ten pan ze skansenu (chyba chorąży) powiedzieć nie potrafił, dlaczego? Dowiedziałem się, że nawet zabiegali o jakiś inny teren ale i ten prezydent im zabrał, bo on tych radarowców z ul. Podchorazych nie cierpi. Dla mnie to ciekawe, że urzędnik podejmuje decyzje opierając się na tym, czy kogoś lubi, czy nie lubi. Grunt, gdzie stoją stacje przed Mysłakowicami jest prywatny. Ja bym temu gościowi dał medal, że zgodzil się na ustawienie tam tych stacji, chociaż one muzealne, to przeceż mają swoją, pewnie bardzo wysoką cenę. "Radarowcy", jak się dowiedziałem, nawet początkowo pracowali przy skansenie, przy porządkowaniu terenu, bo miał być przy ul. Sudeckiej powiększony. Ale okazało się, że mało brakowało, a armaty, czołg i stacje i inny sprzet byłyby sprzedane, tak jak domy zakładowe sprzedają z mieszkańcami. W to wszystko zamieszał się proboszcz z Mysłakowic. Zaproponował generałowi Pejkertowi żeby swoje radary ustawił na terenie jego parafii, a pana K. miał w jak najmniejszym poważaniu za jego krętactwa. Na zakończenie. Jestem tylko starszym szeregowym i chciałbym należeć do Radaru, ale w nim są tylko byli zawodowi. Pewnie takich radarowców jak ja jest w najbliższej okolicy więcej. Może pomyślcie o umożliwieniu wstępowania do Was takich jak ja, byłych żołnierzy po zasadniczej.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group