Izraelska piosenkarka po finale konkursu Eurowizji, w którym ostatecznie zajęła 3. miejsce, udzieliła wywiadu. Jedno z pytań dotyczyło 12 punktów, które Noa Kirel otrzymała od jurorów z Polski. To najwyższa możliwa w tym konkursie ocena.
Jak piosenkarka czuła się, gdy ją otrzymała? "Zwycięsko. Dla mnie otrzymanie najwyższej oceny od Polski po tym, co przeszła tam moja rodzina w czasie Holokaustu, było prawdziwym momentem zwycięstwa" — odpowiedziała Kirel.
"Moim prawdziwym zwycięstwem było umieszczenie Izraela na mapie, pozostawienie swojego śladu i uczynienie mojego kraju dumnym. To moje największe osiągnięcia" — stwierdziła 22-letnia wokalistka.
Wypowiedź piosenkarki wywołała oburzenie części polskich internautów, którzy pisali, że Kirel swoimi słowami obciąża Polskę odpowiedzialnością za Holokaust.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.