Na miejscu były dwa radiowozy policyjne i karetka pogotowia. Po wstępnym badaniu i udzieleniu pierwszej pomocy, poszkodowany odmówił zabrania go do szpitala.
Pięćdziesięciolatek miał dużo szczęścia - doznał tylko drobnych otarć. Prawdopodobną przyczyną tego zdarzenia było nagłe wtargnięcie pieszego na jezdnię.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.