Sobota, 19 czerwca
Imieniny: Gerwazego, Protazego
Czytających: 1983
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Sąd nie miał litości dla bandytów z Mysłakowic

Piątek, 5 marca 2010, 9:39
Aktualizacja: 10:55
Autor: Angela
Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze w całości utrzymał wyroki niższej instancji dla Dariusza Roli, Krzysztofa Piejki i Zbigniewa Rosadzińskiego z Mysłakowic, którzy zastraszali i bili mieszkańców oraz chcieli wymusić haracz od właściciela mysłakowickiej restauracji.

Dla Dariusza Roli, Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze częściowo zmienił opis czynu pierwszego dotyczącego próby zmuszenia właściciela lokalu do przyjęcia oskarżonego jako swojego ochroniarza w tym lokalu. Zmiana ta nie skutkowała zmianą orzeczonej w tym przedmiocie kary. Nie zmieniło się też orzeczenie wobec niego o karze łącznej, nadal wobec Dariusza Roli jest orzeczona kara czterech lat i sześciu miesięcy pozbawienia wolności – mówi sędzia Andrzej Wieja, rzecznik prasowy sądu.

Dotyczy zdarzenia, w którym częściowo został zmieniony opis czynu oraz pobicia z bardzo poważnymi skutkami młodego mężczyzny w grudniu 2008 roku. Poszkodowany przez trzy tygodnie pozostawał w stanie śpiączki, a obecnie ma ustalone 40 procent utraty zdrowia, za co oskarżony dostał karę czterech lat pozbawienia wolności.

Dariusz Rola został też skazany za pobicie dwóch pań, siostry i znajomej tego mężczyzny, które próbowały go bronić. W mocy została utrzymana też kara wobec Krzysztofa Piejki - dziesięć miesięcy pozbawienia wolności. Trzeci z oskarżonych, Zbigniew Rosadziński natomiast nie odwoływał się od treści wyroku sądu rejonowego, nie odwołał się też jego oskarżyciel, dlatego uprawomocniła się jego kara łączna roku i dwóch miesięcy pozbawienia wolności.

29 – letni Dariusz Rola zameldowany w Mysłakowicach, a mieszkający w Łomnicy trząsł okolicą od lat. Znany był jako „przywódca” pozostałych, którzy jako oskarżeni zasiedli z nim na sali sądowej, ale nie tylko. Mimo że skończył tylko podstawówkę zawsze potrafił znaleźć sobie dochodowe zajęcie...zatrudniając się w okolicznych restauracjach i barach na stanowisku m.in. „ochroniarza”. Kiedy ktoś odmówił mu miejsca pracy stawał się agresywny i niebezpieczny, posuwał się do zastraszania przyszłych pracodawców, klientów lokalu czy jego obsługi.

Tak też było w przypadku jednej z restauracji w Mysłakowicach, której właściciela nękał od 2004 roku. W styczniu 2009 roku kolejny raz do restauracji wpadł pijany Dariusz Rola z kolegą i zażądał nalania coca - coli i podania papierosów oraz jedzenia. Kiedy właściciel poprosił o uregulowanie rachunku, usłyszał od Dariusza Roli: „Ja nigdzie i nigdy nie płacę, to ja rządzę całymi Mysłakowicami i całą okolicą. To nie ja tobie, ale ty mi będziesz płacił”. Dariusz Rola rzucił też krzesłem w bar i rozbił go. 19 marca 2009 roku przyszedł kolejny raz i odgrażał się właścicielowi, kelnerowi i kelnerce, w którą rzucił pokalem. Powiedział jej, że ją „oszpeci” i że przyśle kolegów to ją ogolą.

Odgrażał się też jednemu z klientów, który stał przy barze. W jego kierunku też poleciały wulgarne słowa i groźbą pobicia i uszkodzenia samochodu. Właściciel wezwał ochronę i policję, która zatrzymała Dariusza Rolę i Zbigniewa Rosadzińskiego. Ci jednak nie przyznali się do wymuszania haraczu czy zastraszania. Dariusz Rola zeznał, że był pijany i powiedział coś, co źle zrozumiała obsługa restauracji. Zapewniał, że nie chciał nikomu nic złego zrobić. Do kelnerki napisał nawet oficjalne pismo z przeprosinami. Trudno jednak dać wiarę w szczerość tych słów, zarówno w zeznaniach, jak i w piśmie.

To nie jedyne oskarżenia, jakie Dariuszowi Roli i Zbigniewowi Rosadzińskiemu zarzucono w akcie oskarżenia. 21 grudnia 2008 roku na ulicy Górniczej w Kowarach działając wspólnie i z porozumieniem z nieznaną osobą Dariusz Rola uderzając rękami po głowie i brzuchu oraz wielokrotnie kopiąc Cezarego M. spowodował u niego poważne obrażenia głowy.

Cezary M. wskutek tego pobicia przez dłuższy czas nie odzyskiwał przytomności i był w śpiączce. Po półrocznej rehabilitacji w dalszym ciąg ma poważne problemu ze zdrowiem i czeka go dalsza, długa i kosztowna rehabilitacja. Dlaczego zaatakował tego chłopaka? Do dziś nie wiadomo. Pewne jest jednak, że zdarzenie widziały dwie kobiety, które próbując udzielić pomocy poszkodowanemu, również przez Dariusza Rolę zostały pobite.

Magdalenę S. przewrócił na ziemię i kopnął w twarz, w wyniku czego doznała ona obrażeń urazu głowy skutkującego naruszeniem czynności narządów ciała poniżej dni siedmiu. Justynę M., siostrę poszkodowanego, dwukrotnie uderzył w twarz otwartą ręką. Do tego zarzutu Dariusz Rola się jednak nie przyznaje, zasłania się zanikiem pamięci wywoływanym okresowo przez wcześniejszy uraz głowy.

7 grudnia 2008 roku Zbigniew Rosadziński i Krzysztof Piejko pobili też mieszkańca Mysłakowic, który udaremnił im kradzież zwierzęcia, młodego byka.
Wyrok jest prawomocny. Sąd zgodził się na upublicznienie danych skazanych.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (103) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group