W paradzie wzięło udział kilku retro-cyklistów z Czech, bowiem nasi południowi sąsiedzi mają już łatwiej w przekraczaniu granicy z Polską, niż Polacy wybierający się do Czech.
Fajnie, że kończy się pandemia, bo potrzebujemy spotykać się - powiedział Zbigniew Leszek, organizator imprezy. - Jest kilka rowerów przedwojennych, są też powojenne - najważniejsze, że nie lądują one na złomowisku - podkreślił Z. Leszek.
W centrum miasta zgromadziło się kilkudziesięciu miłośników zabawy w stylu retro - oprócz starych rowerów, były też stroje nawiązujące do poprzednich epok. Uczestnicy spotkali się na Placu Ratuszowym, skąd wyruszyli do Cieplic na skromny poczęstunek.
Za rok będzie już bardziej oficjalnie i zapraszam w ostatnią niedzielę maja - dodał organizator.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.