Poniedziałek, 3 sierpnia
Imieniny: Lidii, Nikodema
Czytających: 7167
Zalogowanych: 5
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Rada Pożytku Publicznego (nie) działa?

Wiadomości: Jelenia Góra
Czwartek, 4 września 2014, 7:49
Aktualizacja: Piątek, 5 września 2014, 8:31
Autor: Red
Jeleniogórska Rada pożytku Publicznego powołana została w czerwcu zeszłego roku. – Już od pierwszego posiedzenia dało się zauważyć wśród jej członków różnice w wizji jej działania. I mimo sześciu posiedzeń, nie wypracowano dotąd żadnego konkretu – twierdzi prezes Karkonoskiego Sejmiku Osób Niepełnosprawnych Stanisław Schubert. Z tą opinią nie zgadza się przewodniczący rady Jacek Musiał.

Rada Działalności Pożytku Publicznego to organ doradczy samorządów, który ma wspierać je w sprawach dotyczących udziału III sektora w sprawach społeczno-gospodarczych. Takie rady funkcjonują w większości jednostek samorządu terytorialnego od gmin po urzędy marszałkowskie.

W skład rady jeleniogórskiej weszło sześciu przedstawicieli organizacji pozarządowych, wybranych przez głosowanie online ponad sześćdziesięciu NGO z terenu miasta, trzech przedstawicieli Rady Miejskiej Jeleniej Góry przez nią desygnowanych i trzy osoby wskazane przez Prezydenta Miasta.

Podczas głosowania online NGO najwięcej głosów (27) otrzymał Robert Obaz, który zgłoszony został przez reprezentantów III sektora na przewodniczącego JRPP. Prezydent na to stanowisko zgłosił Jacka Musiała, dyrektora Jeleniogórskiego Aeroklubu i przewagą oddanych głosów, to on został przewodniczącym rady.

- Jak się wydaje, po roku działania RDPP, w zestawieniu z planami pana przewodniczącego i prezydium, efekt działania tego gremium jest mizerny – twierdzi Stanisław Schubert.

- Już od pierwszego posiedzenia dało się zauważyć różnicę w wizji działania rady. Przygotowany przez „pozarządowców”, w oparciu o krajowe sprawdzone rozwiązania, projekt „Programu Współpracy Miasta z Organizacjami Pozarządowymi i innymi podmiotami działalności pożytku publicznego na rok 2014” kontestowali niektórzy delegaci rady miejskiej i prezydenta. Nawet proponowany wniosek, żeby NGO zajmowała się monitoringiem prawa i przejrzystości życia publicznego został w pierwszej wersji po głosowaniu wykreślony na wniosek znacznej części członków tego gremium m. in. członkiń organizacji pozarządowych i jednocześnie radnych: Anny Ragiel i Grażyny Pawlukiewicz-Rehlis - relacjonuje prezes KSON-u.

- Nadzieje „pozarządowców”, że będzie to forum szerokiej integracji działaczy organizacji pozarządowych rozwijały się w atmosferze niekończących się bezproduktywnych dyskusji. Na posiedzeniu tej rady 24 lipca br. Robert Obaz i Paweł Gluza odnieśli się do oceny stanu realizacji „Programu współpracy Miasta Jelenia Góra z organizacjami pozarządowymi i innymi podmiotami działalności pożytku publicznego na 2014 rok” za I półrocze 2014 r. podnosząc w szczególności brak w sprawozdaniu działań organizacji oraz środków własnych i zasobów ludzkich, jakie organizacje wkładają w realizację celów społecznych. Poproszono również o wskazanie w sprawozdaniu wszelkich kwot zwolnień, jak i uzupełnienie z jakich środków zostało przyznane wsparcie i na jaki konkretny cel zostało ono przeznaczone. Wskazano także, że mimo sześciu posiedzeń nie wypracowano żadnego konkretu. Poszczególni członkowie Rady nie byli zapoznawani z podejmowanymi przez jej przewodniczącego działaniami, a „burzę” wywołała dyskusja na temat sposobu zawierania partnerstw miasta z udziałem NGO oraz transparentności dotowania organizacji III sektora. W odczuciu części rady, jej praca była nieefektywna i być może to spowodowało, że Robert Obaz podniósł celowość funkcjonowania takiego organu doradczego – twierdzi Stanisław Schubert.

- Tak uważam – potwierdza Robert Obaz. - Rada przez ponad rok funkcjonowania, moim zdaniem, nie wypracowała kompletnie niczego, poza programem współpracy Miasta z NGO. To o wiele za mało – podkreśla Robert Obaz.

Z tą opinią nie zgadza się przewodniczący rady Jacek Musiał. - Działamy niewiele ponad rok. Uczymy się współistnienia w radzie. Jesteśmy ciałem doradczym a nie trybunami ludowymi i tak musimy funkcjonować, starając się wypracować jak najlepszy model współpracy. Nie jest to łatwe, gdy w grę wchodzi tyle instytucji, dlatego na posiedzeniach ścierają się poglądy, ale osiągamy consensus - mówi Jacek Musiał. I dodaje: Mnie się wydaje, że mamy taką radę, jak nauczyliśmy się funkcjonować w demokratycznym społeczeństwie. A głosy niezadowolenia i dezaprobaty są mocniejsze...

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (15) Dodaj komentarz

~zzz 4-09-2014 8:46
Zapraszam do poczytania protokołów http://www.jeleniagora.pl/content/rada-dzia%C5%82alno%C5%9Bci-po%C5%BCytku-publicznego
~redegh 4-09-2014 8:56
A moze by tak starosta skontrolował OPP ???
~do 8:56 4-09-2014 9:29
szczególnie te mające prawo do 1% w których poniżej 15 członków płaci składki, czy maja prawo do 1% tym bardziej że zbierają np. tylko dla swoich członków rodziny
~real-nie 4-09-2014 11:26
A kiedy bedzie granica 10% z uzyskanych pieniedzy z budzetu i 1% czyli naszych na pensje ich członków a reszta na realną pomoc niepełnosprawnych ???? A nie jak jedna OPP prawie 70% na pensje !!!
~ 4-09-2014 13:57
pozytek publiczny ma ten kto dostaje kase od spoleczenstwa i o to chodzi by sie nie narobic a....... zarobic , ja tam swoje pieniadze zostawiam w gestii miasta ktore robi to dla spoleczenstwa jelenipgorskiego co musi zrobic a z kwot musi sie rozliczyc a pozytki publiczne robia ale jakos tego nie widac co robia za to widac coraz to nowe wisiorki pierscinki samoc jakimi obwieszaja sie dzialaczki, a dzialacze no coz maja swoje ukryte malrzenia do spelnienia
~do JRPP 4-09-2014 15:56
Rada wysoce upolityczniona - nie ma tam miejsca na prawdziwych działaczy - ja na miejscu organizacji opuściłbym to gremium i niech się wstydzą na całą Polskę ! jak w Jeleniej Górze wygląda współpraca - to są kpiny z mieszkańców i działaczy.
~do 15:56 4-09-2014 19:41
a ci niby prawdziwi działacze w tej radzie, którzy podnieśli to larum to nie są upolitycznieni? oczywiście czas tych przemyśleń pewnie też zupełnie przypadkowy?
~znawca 4-09-2014 20:42
Obserwacja takich gremiów zmusza do stwierdzenia, że mamy do czynienia z nieporozumieniem. Większość osób w nich zasiadających z góry mniema, że należy dużo i długo gadać, prezentować najbardziej nieprawdopodobne pomysły i ubarwiać wypowiedzi zaskakującymi figurami z zakresu słownictwa, frazeologii i stylistyki. Za tymi pomysłami nie ma skonkretyzowania, kto z obecnych dany pomysł zrealizuje, kto weźmie się do roboty, kto napisze przemówienie, program, harmonogram, kto zorganizuje imprezę, spotkanie, kto powiadomi, kto załątwi pieniądze, itp.
~ 4-09-2014 22:17
To sami wstąpcie w szeregi polityki - znawcy tematu. Znawco- moze reprezentujesz inny sektor zawodowy, np gornikow. Wyobraz sobie, ze jest forum do jechania po Tobie i Twoich kolegach z pracy. Tak jak to forum jezdzi po politykach, to inni pojezdza po Tobie. Zamknijcie się w koncu wszyscy. WSZYSCY. Nie znacie się na polityce, nie macie bladego pojęcia czym ona jest i jak wyglada jej działanie. Świadczą o tym powyższe post. Idz, zapisz się, postaraj, jezeli Cię przyjmą to wtedy zrozumiesz dlaczego CAłY TEN KRAJ JEST NIENORMALNY. W całym kraju, jakies ulamki procentowe społeczenstwa WIDZĄ na własne oczy, rozumieją, ZDAJA SOBIE SPRAWE, ze zyja w jednym wielkim wiezeinu - wiezieniu umyslowym i fizycznym. ZNWACO- po Twojej wypowiedzi widac, ze myslenie to Twoja słaba strona - LOGIKI tu nie ma.
~miss@ 5-09-2014 7:27
http://bip.mazowieckie.pl/cmsws/page/?BF;11156 INTERNAUCI !!! czytajcie i wyciągnijcie wnioski jak działa ZG Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce , gdzie prezesem jest Eugeniusz Ragiel a w sądzie koleżeńskim w/w Organizacji Pożytku Publicznego jest radna Maria zwana Anną Ragiel. Jeleniogórska Rada Pożytku Publicznego - zacięło się , bo........
~//// 5-09-2014 7:52
Do ~redegh - Dlaczego Starosta, a nie Prezydent m JG, skoro ta Rada powstała z przedstawicieli organizacje z miasta Jelenia Góra,. Jak coś piszesz sprawdź najpierw przepisy, nie wiadomo komu ustawodawca przypisał takie uprawnienie.
~ 6-09-2014 11:29
DOLNOŚLĄZAK. Rada Pożytku Publicznego - to udany zamysł PO-partii. Przy jej tworzeniu , magistracki dialog społeczny, podparł się aktywnością szefów - nie tylko - organizacji pozarządowych, ale także vipów politycznych, co doprowadzić mogło do utraty suwerenności - konkurencyjnych wobec PO - partii politycznych. Tzw. "Syndrom Kalisza" nie ominął jednego z vip z aktywnie pracujących na rzecz tej rady, z zaniedbaniem własnej partii. Poliszynel wie, że dialog społeczny, to polityczna Sorbona. Przeciwwagą dla niego może być jedynie osoba, np. po Oxford -Schubert W RPP, administrowanej przez dialog, zainaugurowano - wobec jej niektórych twórców - kanibalizm. Niepokorny KSON - przy aprobacie pozostałych twórców RPP - miał być pożarty jako pierwszy. Czy RPP - nie istnieje? Game is over.
~do 11:29 7-09-2014 10:30
daj pan spokój z tą przeciwwagą i niepokornością
~Jakitaki 8-09-2014 13:31
Jaki przewodniczący taka Rada. Od początu Musiał był zainteresowany tym, aby RDPP miała wpływ na przydział dotacji i to go raczej "kręci". Właśnie teraz w PR toczy się kilka dochodzeń w sprawie nieprawidłowości w wykorzystaniu dotacji przez kierowany przez Musiała Aeroklub Jeleniogórski.
~ 16-09-2014 12:07
Najwyższy czas zmienić przewodniczącego Musiała i jego zastępcę to rada będzie lepiej pracować, to stary i sprawdzony środek. Inna metoda to zlikwidować radę bezradną.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group