Piątek, 18 czerwca
Imieniny: Elżbiety, Marka
Czytających: 5417
Zalogowanych: 14
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Psom wstęp wzbroniony

Poniedziałek, 12 marca 2007, 0:00
Autor: TEJO
Jelenia Góra: Psom wstęp wzbroniony
Fot. Archiwum
Czworonogi za przyzwoleniem właścicieli załatwiają się przy Krzyżu Milenijnym, na cmentarzu, w piaskownicach i w parkach.

Odpowiedzialne za czystość służby rozważają umieszczenie w takich miejscach tabliczek informujących o zakazie wprowadzania psów.
Przykład idzie z innego miasta, Bolesławca. Tam podobne rozwiązanie przyniosło wymierne skutki. Właściciele psów, widząc sformalizowany na tabliczce zakaz, obawiają się jego łamania. W mieście jest czyściej. Zmniejszyło się też zagrożenia znalezienia psiej kupy przez dzieci bawiące się w piaskownicach.

Tymczasem w Jeleniej Górze takich tabliczek brak, a miasto – chodniki, ulice i parki – usłane jest psimi odchodami. Mimo kilku akcji podjętych w ubiegłym roku przez uczniów Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 1, które miały uświadomić właścicielom czworonogów i urzędnikom, jak ważny jest wizerunek czystego miasta, nic się pod tym względem nie zmienia.
– Było głośno, zrobili heppening, rozdali ulotki, woreczki i łopatki, przemówili oficjele. I na tym się to skończyło – mówi Jerzy Barański, któremu nie podoba się śródmiejski trakt, na którym leży „mina” na „minie”.

Kłopot widzi szef Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej Michał Kasztelan, który potwierdza, że właściciele czworonogów wchodzą z nimi wszędzie, gdzie nie powinni, łamiąc zasady przyzwoitości.
– Na cmentarz, do piaskownic w parkach, na klomby, gdzie rosną kolorowe kwiaty – usłyszeliśmy.
– Bywa, że pozwalają załatwiać się psom tuż obok parkowych ławek – zauważa Grażyna Sokolska, częsta bywalczyni w parku na Wzgórzu Kościuszki. Oczywiście pozostałości nikt nie sprząta.
Zdaniem mieszkańców Zabobrza karygodny jest fakt, że psiarze upobali sobie okolice Krzyża Milenijnego jako miejsce spacerów „za psią potrzebą”. – To skandal, aby w jednym miejscu celebrowano nabożeństwa, a potem załatwiały się tam psy – podkreśla Krzysztof Majewski.
Podobnie na terenie byłego cmentarza przy kościele garnizonowym, który okoliczni mieszkańcy posiadający psy traktują jak wielką psią "toaletę".

Czy kłopot rozwiązałyby tabliczki? – Zawsze budzą jakiś respekt, stanowią ostrzeżenie. Jeśli nie pomogą, to na pewno nie zaszkodzą – mówią zwolennicy wprowadzenia informacji o zakazie wprowadzania psów w tej formie. – Do tego jeszcze bardziej zmobilizować patrole straży miejskiej. Psiarz, którego dotknie kara za niepanowanie nad swoim pupilem, na pewno po raz drugi będzie bardziej uważał – przekonują odpowiedzialni za estetykę miasta.

Przeciwnicy pozostają sceptyczni. – Wandale będą mieli co niszczyć, a ludzie dalej będą robić swoje pozwalając swoim pupilom na wszystko – uważa pan Jerzy.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (44) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group