Sobota, 25 września
Imieniny: Aurelii, Władysława
Czytających: 5226
Zalogowanych: 4
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Przy „hyclu” jak smok wawelski

Wtorek, 6 października 2009, 12:07
Aktualizacja: 12:08
Autor: TEJO
Pijanego jeleniogórzanina tak „suszyło”, że postanowił napić się wody ze stawu. Na zamiarze się skończyło, bo zamroczony alkoholem pan zasnął. Inny delikwent legł na ulicy, bo „nogi odmówiły mu posłuszeństwa, a głowa leciała na ziemię”.

Niedającego oznak życia mężczyznę spotkał w miniony weekend na swojej drodze przy gliniance „hycel” (ulica Głowackiego) patrol straży miejskiej. Strażnicy dobudzili delikwenta.Ten bełkotliwym głosem wyjaśnił, że właśnie wracał z suto zakrapianych imienin. – Tak sobie popił, że tak go suszyło, że chciał się napić wody i zasnął przy stawie – poinformował Grzegorz Rybarczyk, rzecznik SM.

Straż – jak czytamy w komunikacie – poinformowała mężczyznę o zachowaniu się miejscu publicznym oraz o tym, że przebywanie w okolicy stawu też jest niebezpieczne. Dlaczego? Bo zdaniem strażników można zostać „zaatakowanym przez łabędzie”. A to się „może skończyć się bardzo źle”.

To nie jedyna smutno-śmieszna historia z patrolowego notesu. Inny patrol SM, kiedy szedł ulicą Grunwaldzką, spotkał kolejnego mężczyznę w stanie kompletnego upojenia alkoholem. Człowieka udało się stróżom miasta dobudzić. Co im powiedział? Cytujemy: „Chciał trochę, odpocząć bo nogi odmówiły posłuszeństwa i głowa leciała sama na ziemię”.

Strażnicy pouczyli mieszkańca miasta, że nie przystoi spać na ulicy. Mężczyzna oddalił się o własnych siłach mówiąc, że idzie do domu.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (16) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group