Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Niedziela, 1 lutego
Imieniny: Ignacego, Seweryna
Czytających: 14865
Zalogowanych: 97
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Przez mękę do drogowej normalności

Poniedziałek, 21 lipca 2008, 7:20
Aktualizacja: Wtorek, 22 lipca 2008, 7:51
Autor: Anna Pisulska
JELENIA GÓRA: Przez mękę do drogowej normalności
Fot. Anna Pisulska
Mysłakowiczanie mają dosyć rozkopanych dróg i kłopotów z dojazdem do domu. Uważają, że budowa sieci kanalizacji w ich miejscowości jest zbyt uciążliwa i źle zorganizowana.

Najtrudniejsze dni, kiedy na niektóre ulice nie było dojazdu z żadnej strony już się skończyły, ale nie tylko brak dojazdu wywołuje złość ludzi. Dużym problemem jest nieprzemyślane tymczasowe oznakowanie dróg.
– Dwa tygodnie temu wybrałam się do koleżanki na ulicę Łokietka, przy dojeździe do tej ulicy nie było zakazu ruchu – mówi Magdalena z Mysłakowic – Przejechałam już połowę ulicy gdy zobaczyłam stojący na środku znak, zakaz ruchu. Musiałam zawrócić i poszukać innej drogi. Kosztowało to czas i nerwy.

Budujący kanalizację tłumaczą, że takich nieporozumień nie zawsze da się uniknąć. Pracownik firmy wykonującej roboty budowlane przy szkole podstawowej w Mysłakowicach powiedział nam, że czasami znaki drogowe są niszczone, kradzione lub przestawiane przez młodzież, na co oni nie mają wpływu.

W miarę jak robotnicy rozkopują kolejne ulice problemy z dojazdem będą się pogłębiać. Marta mieszkająca przy ulicy 1 Maja, mówi, że jej brat za parę tygodni bierze ślub i obawia się, że nie będzie miał jak dojechać do kościoła, bo droga wokół jego domu jest z czterech stron rozkopana. – Tato zapytał pracownika budowy ile metrów wykopują dziennie. Dowiedział się, że trzy metry. W takim tempie cały odcinek zajmie miesiące pracy.

Ludzie krytykują także brak zabezpieczeń w niektórych miejscach budowy i opieszałość pracowników. Niektórzy obawiają się także tego, że rozkopane drogi będą po prostu łatane zamiast położenia nowej nawierzchni. Tymczasem na wielu drogach nie ma nawet połowy asfaltu.

Tomasz Bereźnicki, kierownik budowy w Mysłakowicach tłumaczy, że nie ma powodu do obaw. – Nie wiem, skąd ludzie biorą niektóre informacje. Zgodnie z kontraktem budujemy kanalizację i odtwarzamy drogi po wykonaniu robót budowlanych. Za to nam płaci inwestor, czyli Karkonoski System Wodociągów i Kanalizacji, więc jeżeli rozkopujemy dwa metry, mamy za tyle zapłacone.

– W tej chwili toczą się rozmowy, żeby na zniszczonych drogach odtwarzać asfalt na całej szerokości. Najprawdopodobniej dojdą one do skutku, ponieważ gmina dostaje bardzo duże pieniądze za zajęcie pasa drogowego z Unii Europejskiej. Nie jest prawdą, że będziemy jedynie łatali drogi. W tej chwili kładziemy warstwę wyrównawczą, żeby ułatwić przejazd mieszkańcom – usłyszeliśmy – usłyszeliśmy od kierownika.

Tomasz Bereźnicki powiedział także, że faktycznie jedna z ulic była rozkopana z czterech stron, ale mieszkańców powiadomiono wcześniej o problemach z dojazdem. Prace budowlane wykonywane są zgodnie z harmonogramem robót i co jakiś czas dojazd do kolejnych ulic będzie ograniczony.

Pracownicy starają się jednak o to, żeby do każdej ulicy były przynajmniej dwa dojazdy. W najbliższym czasie inwestor i gmina zdecydują, czy nowy asfalt będzie układany na całej szerokości dróg. Wkrótce zapadnie też decyzja, czy prace budowlane zakończą się nie jak planowano, w październiku 2009 roku, ale na przełomie października i listopada bieżącego roku – wyjaśnia kierownik budowy.

Decyzja o zakończeniu robót drogowych z pewnością ucieszy mieszkańców Mysłakowic. Nie będą denerwować się z powodu rozkopanych ulic i źle ustawionych znaków drogowych. Natomiast korzystać będą z kanalizacji, która rozwiąże wiele problemów. Również drogi, mimo obaw mieszkańców, ekipy budowlane nie zostawią w stanie ruiny. Kierownik budowy zapewnia, że ekipa budowlana dokona wszelkich starań, żeby po robotach nie zostało ani śladu, jednak pod warunkiem, że gmina wyrazi zgodę na układanie asfaltu na całej szerokości rozkopanych dróg. – Jeśli tak się stanie Mysłakowice będą miały najlepsze drogi w powiecie – dodaje Tomasz Bereźnicki – wiem, że jest blisko takiej właśnie decyzji.

Sonda

Co myślisz o spożywaniu alkoholu na studniówkach?

Oddanych
głosów
403
Wypada, żeby był całkowicie zabroniony
52%
Powinien być dozwolony - w zabawie uczestniczą pełnoletnie osoby
48%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Kulisy obsesji nienawiści Hitlera do Żydów
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Aktualności
Jak jednym manewrem stracić prawko
 
Kultura
Śnieżne Kotły w obiektywie Rafała Kotylaka
 
Jelenia Góra - KARR
Zakończenie VI edycji Uniwersytetu Liderów
 
Pieniądze
50 groszy – kaucja to czy voucher na zakupy?
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group