• Wtorek, 22 października 2019
  • Godz. 18:56
  • Imieniny: Korduli, Filipa, Halki, Salomei
  • Czytających: 6589
  • Zalogowanych: 14
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Przez mękę do drogowej normalności

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Poniedziałek, 21 lipca 2008, 7:20
Aktualizacja: Wtorek, 22 lipca 2008, 7:51
Autor: Anna Pisulska
Fot. Anna Pisulska
Mysłakowiczanie mają dosyć rozkopanych dróg i kłopotów z dojazdem do domu. Uważają, że budowa sieci kanalizacji w ich miejscowości jest zbyt uciążliwa i źle zorganizowana.

Najtrudniejsze dni, kiedy na niektóre ulice nie było dojazdu z żadnej strony już się skończyły, ale nie tylko brak dojazdu wywołuje złość ludzi. Dużym problemem jest nieprzemyślane tymczasowe oznakowanie dróg.
– Dwa tygodnie temu wybrałam się do koleżanki na ulicę Łokietka, przy dojeździe do tej ulicy nie było zakazu ruchu – mówi Magdalena z Mysłakowic – Przejechałam już połowę ulicy gdy zobaczyłam stojący na środku znak, zakaz ruchu. Musiałam zawrócić i poszukać innej drogi. Kosztowało to czas i nerwy.

Budujący kanalizację tłumaczą, że takich nieporozumień nie zawsze da się uniknąć. Pracownik firmy wykonującej roboty budowlane przy szkole podstawowej w Mysłakowicach powiedział nam, że czasami znaki drogowe są niszczone, kradzione lub przestawiane przez młodzież, na co oni nie mają wpływu.

W miarę jak robotnicy rozkopują kolejne ulice problemy z dojazdem będą się pogłębiać. Marta mieszkająca przy ulicy 1 Maja, mówi, że jej brat za parę tygodni bierze ślub i obawia się, że nie będzie miał jak dojechać do kościoła, bo droga wokół jego domu jest z czterech stron rozkopana. – Tato zapytał pracownika budowy ile metrów wykopują dziennie. Dowiedział się, że trzy metry. W takim tempie cały odcinek zajmie miesiące pracy.

Ludzie krytykują także brak zabezpieczeń w niektórych miejscach budowy i opieszałość pracowników. Niektórzy obawiają się także tego, że rozkopane drogi będą po prostu łatane zamiast położenia nowej nawierzchni. Tymczasem na wielu drogach nie ma nawet połowy asfaltu.

Tomasz Bereźnicki, kierownik budowy w Mysłakowicach tłumaczy, że nie ma powodu do obaw. – Nie wiem, skąd ludzie biorą niektóre informacje. Zgodnie z kontraktem budujemy kanalizację i odtwarzamy drogi po wykonaniu robót budowlanych. Za to nam płaci inwestor, czyli Karkonoski System Wodociągów i Kanalizacji, więc jeżeli rozkopujemy dwa metry, mamy za tyle zapłacone.

– W tej chwili toczą się rozmowy, żeby na zniszczonych drogach odtwarzać asfalt na całej szerokości. Najprawdopodobniej dojdą one do skutku, ponieważ gmina dostaje bardzo duże pieniądze za zajęcie pasa drogowego z Unii Europejskiej. Nie jest prawdą, że będziemy jedynie łatali drogi. W tej chwili kładziemy warstwę wyrównawczą, żeby ułatwić przejazd mieszkańcom – usłyszeliśmy – usłyszeliśmy od kierownika.

Tomasz Bereźnicki powiedział także, że faktycznie jedna z ulic była rozkopana z czterech stron, ale mieszkańców powiadomiono wcześniej o problemach z dojazdem. Prace budowlane wykonywane są zgodnie z harmonogramem robót i co jakiś czas dojazd do kolejnych ulic będzie ograniczony.

Pracownicy starają się jednak o to, żeby do każdej ulicy były przynajmniej dwa dojazdy. W najbliższym czasie inwestor i gmina zdecydują, czy nowy asfalt będzie układany na całej szerokości dróg. Wkrótce zapadnie też decyzja, czy prace budowlane zakończą się nie jak planowano, w październiku 2009 roku, ale na przełomie października i listopada bieżącego roku – wyjaśnia kierownik budowy.

Decyzja o zakończeniu robót drogowych z pewnością ucieszy mieszkańców Mysłakowic. Nie będą denerwować się z powodu rozkopanych ulic i źle ustawionych znaków drogowych. Natomiast korzystać będą z kanalizacji, która rozwiąże wiele problemów. Również drogi, mimo obaw mieszkańców, ekipy budowlane nie zostawią w stanie ruiny. Kierownik budowy zapewnia, że ekipa budowlana dokona wszelkich starań, żeby po robotach nie zostało ani śladu, jednak pod warunkiem, że gmina wyrazi zgodę na układanie asfaltu na całej szerokości rozkopanych dróg. – Jeśli tak się stanie Mysłakowice będą miały najlepsze drogi w powiecie – dodaje Tomasz Bereźnicki – wiem, że jest blisko takiej właśnie decyzji.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (15) Dodaj komentarz

~snake 21-07-2008 9:02
Jeżeli inwestycję wykonuje firma Wamar to współczuję mieszkańcom. W ub roku prowadzili inwestycje na osiedlu łomnickim.Ulice spaprane a ogrody jeszcze gorzej.Facet w okularach co ma pilnować prac obiecuje a nie dotrzymuje słowa.Ogólnie paprak.Dziwie się wójtowi że zaakceptował taką firmę do prowadzenia prac.A wszystkim mieszkańcom Mysłakowic należy współczuć że maja takich wykonawców inwestycji. Wamar czytaj papraki,
~KAŚKA 21-07-2008 9:07
Jestem mieszkanką Łomnicy k.Mysłakowic. Ta Kanalizacja to jakiś żart!! Mój dom powstał jakieś 3 lata temu i kanalizacja do niego nie została podciągnięta ponieważ... NIE BYŁO GO NA PLANACH JAKIEŚ 7 LAT TEMU!!No jak tak można... Wiadomo że domy powstają jak grzyby po deszczu i te jakieś mapy należało by aktualizować przed rozpoczęciem robót!! A poza tym kanalizację zakończono na mojej ulicy ok miesiąca temu a dziury po zerwanym asfalcie i wykopach zostały zasypane niewiadomo czym! Teraz to wszystko się wymywa i jeszcze chwila to ZAWIESZENIE się zostawi...
~resor 21-07-2008 9:27
A kto nam zapłaci za uszkodzone zawieszenia w samochodach?
~:( 21-07-2008 11:23
Zgadzam się z tym że drog są w opłakanym stanie w poblużu domu mojego dziadka roboty skończyli jakieś 2 m-ce temu a dziury jak były tak są.Paranoją jest sam fak że starają się żeby dojazd był z conajmniej 2 stron przekonałam się na własnej skórze że tak nie jest>A pozaty jak weszli na ul.1Maja(od ośrodka) jakieś 2 m-ce temu albo i dalej ta droga jest nieprzejezdna.A co najważniejsze robią oni jeden wielki bałagan na działkach.Na koniec dodam że może gdyby niektórzy pracownicy nie popijali w czasie pracy to może jakoś by to szło.
KochaSJG1983 21-07-2008 11:27
Nic tylko współczuć mieszkańcom Mysłakowic. Jakieś kpiny sobie robi Wamar, jeśli to on wykonuje prace kanalizacyjne...
~jg 21-07-2008 12:45
Ludziki ! To jest inwestycja raz na sto lat porównywalna może do położenia wodociągów kilkadziesiąt lat temu. Zasypane wykopy muszą osiąśc i dipiero mozna wylać asfalt, inaczej świeżo wylana nawierzchnia popęka na osiadającym podłożu, PRAW FIZYKI PAN NIE PRZESKOCZYSZ, NIE BĄDZ PAN RURA I NIE PĘKAJ. A kaśka miałą pecha....
~exxon 21-07-2008 15:58
czasem jak myśle,to wolałbym zostać księdzem
~xxx 21-07-2008 16:36
wieśniaki to jednak wiesniaki gdyby nie ta kanalizacja to byście jeszcze przez 100 lat robili do szamba albo do tej rzeczki u nas w kraju najlepiej nic nie robić i wtedy jest spokój ale wtedy to by darli mordy dlaczego kanalizacji im nie robią.Prawdziwe polskie piekiełko
~kasial 21-07-2008 17:11
mieszkam w łomnicy i obserwuje postępujące prace i musze przyznać że jakoś wolno idzie to kładzenie kanalizacji może jakby wszyscy robotnicy pracowali jak należy a nie jeden robi a reszta patrzy to szło by szybciej...
~? 21-07-2008 18:24
czy ktoś wie jaka firma robi kanalizację w Mysłkowicach ?
prorok 21-07-2008 20:04
pozostawiam to bez komentarza bo szkoda nerwow
~cieplik 21-07-2008 20:19
eko budowa bogatynia,jakoś tak.
~obywatel 23-07-2008 22:31
Nie wszędzie robota idzie powoli . Np na ulicy Łokietka zaobserwowałem że dziennie kładzie się tam średnio jakieś 12mb a nie jak to wcześniej pisali 3mb . Musimy się jeszcze trochę pomęczyć ale za to jaki będzie efekt :-) ???
~kowary men 24-07-2008 8:53
najlepiej niech kopią od strony Chin, tak aby nie przeszkadzało mieszkańcom że ich podłączają do kanalizacji, a może dalej wolą wiaderka? ech, typowa polska mentalność, zawsze źle...
~:) 2-08-2008 14:17
ludzie niecchodzi o to że kopią ale o to że powinni zorganizować to jakoś normalnie a nie w taki sposób jak dotychczas że niekiedy nigdzie dojechać się nie da bo każy rozumie że to trzeba zrobić i nikt chyba nie ma o to pretensji ale jak im idzie to jak krew z nosa choćby z tego powodu że co pononiektórzy pracownicy pracują jakby za karę:) a głównym wykonawcą z tego co się oriętuje jest Wamar

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group