To nie jest jeszcze ostateczna decyzja o wpisie, ale pierwszy formalny i niezwykle istotny krok, który może przesądzić o przyszłości niszczejącego dzieła. Jeśli procedura zakończy się sukcesem, mozaika zyska najwyższą możliwą ochronę prawną. Oznacza to możliwość stałej kontroli jej stanu technicznego, a w przypadku dalszego zagrożenia — również podjęcia działań ratunkowych, w tym bezpiecznego demontażu i przeniesienia. Dla unikalnego dzieła określanej przez mieszkańców mianem „szklanego dywanu” może to być jedyna realna szansa na przetrwanie.
Czytaj więcej:
Kowary tracą swój symbol
Decyzja konserwatora to efekt wyjątkowej mobilizacji społecznej. Mieszkańcy Kowar, lokalne stowarzyszenia oraz obrońcy powojennego modernizmu wspólnie upomnieli się o zachowanie ważnego elementu historii miasta. Tak silny i konsekwentny głos społeczny w obronie modernistycznego dziedzictwa należy do rzadkości w skali kraju. To dowód, że dziedzictwo przemysłowe przestaje być postrzegane jako niepotrzebny relikt przeszłości. Coraz częściej staje się świadectwem lokalnej tożsamości i ważnym elementem pamięci o rozwoju regionu.
Czytaj więcej:
Mozaika z "Dywanówki" potrzebuje ratunku
Mozaika została zaprojektowana w 1978 roku we wzorcowni Kowarskiej Fabryki Dywanów. Przez trzy miesiące pracował nad nią dziesięcioosobowy zespół pod kierownictwem Stanisławy Lewkowicz. Dzieło ułożono z ponad 169 tysięcy ceramicznych płytek, wykonanych w Fabryce Porcelany w Wałbrzychu. Ze względu na bezsporne wartości historyczne, artystyczne i naukowe, powinna być zachowana dla przyszłych pokoleń. Jej utrata byłaby nieodwracalną stratą dla dziedzictwa kulturowego Dolnego Śląska.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.