Czwartek, 21 stycznia
Imieniny: Agnieszki, Jarosława
Czytających: 7099
Zalogowanych: 12
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Prokuratura: większa skuteczność, mniej skarg

Wtorek, 17 lutego 2009, 14:04
Aktualizacja: Środa, 18 lutego 2009, 8:42
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: Prokuratura: większa skuteczność, mniej skarg
Fot. TEJO
Szybsze doprowadzanie do końca postępowań i lepsze wskaźniki – taki jest bilans działalności Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze za miniony rok. Mówiły o tym dziś najważniejsze prokuratorki tej instytucji.

– Wyniki prokuratury są bardzo dobre, co świadczy o dużym nakładzie pracy prokuratorów w prowadzone postępowania – powiedziała Teresa Łozińska-Fatyga, pełniąca funkcję prokuratora okręgowego w Jeleniej Górze. Powołana jesienią nowa szefowa prokuratury, pochodząca z Legnicy, wraz z prok. Violettą Molendą, Ewą Węglarowicz-Makowską oraz Violettą Niziołek, przyjęła dziś dziennikarzy na dorocznej konferencji prasowej.

Teresa Łozińska-Fatyga dodała, że z bilansu wynika, iż sprawy były prowadzone sprawnie i szybko, a opóźnienia nie są zależne bezpośrednio od prokuratury, ale od czasu oczekiwania na opinie biegłych, co niejednokrotnie przedłuża tok postępowania. Skarg na przewlekłość czynności jest zdecydowanie mniej. W ubiegłym roku takich przypadków było 45, a dwa lata temu – 70 – usłyszeliśmy.

Nowością w placówce jest powołanie tzw. zwierzchniego nadzoru służbowego. – Czterech prokuratorów zajęło się tu najważniejszymi 28 sprawami prowadzonymi w rejonach i w Jeleniej Górze – poinformowała rzeczniczka jeleniogórskiej prokuratury okręgowej Violetta Niziołek. – Prokuratorzy wspierają śledczych prowadzących te sprawy i służą im pomocą oraz radą – usłyszeliśmy.

Prokuratorki umówiły też najważniejsze postępowania zakończone skierowaniem aktu oskarżenia do sądu, toczące się w Prokuraturze Okręgowej w Jeleniej Górze w ubiegłym roku. Wspomniano o sprawie korupcji w Straży Granicznej i Urzędzie Celnym. – Odzyskano 425 tysięcy złotych, które oskarżeni przyjmowali w formie łapówek, skazano 58 osób – podkreśliła prok. Ewa Węglarowicz-Makowska.

Mówiła także o akcie oskarżenia przeciwko Mariuszowi V., który bestialsko zamordował synka swojej przyjaciółki Bartosza K., a także o akcie skierowanym przeciwko matce chłopca, Iwonie K. O sprawie informowaliśmy na naszych łamach. Jeleniogórska prokuratura złożyła wniosek o przeniesienie procesu z sądu wałbrzyskiego do innego ze względu na uniknięcie stronniczości. Czy do tego dojdzie, okaże się 19 lutego.

Wspomniano także o sprawie przemytu śmieci do Polski. 12 transportów odpadów przeznaczonych do recyklingu zostało sprowadzone do naszego kraju. Śmieci wyrzucono w okolicach Bolesławca i Swarzędza. W tej sprawie skazano już 19 osób, a przeciwko dwóm prowadzone jest postępowanie.

Do prokuratury wraca także sprawa o głośne zabójstwo Roberta Sz., który latem 2003 roku zginął zastrzelony w jednej z hurtowni przy ul. Wolności. – Jeden sprawca został już skazany prawomocnym wyrokiem sądu na 15 lat więzienia. Dwóch pozostałych , to Białorusini, którzy odbywali karę w ukraińskim więzieniu. – Jeden już został wydany polskim organom sprawiedliwości, drugi trafi do Polski niebawem. Będą z nimi przeprowadzone czynności. Wciąż poszukujemy listem gończym czwartego ze sprawców Rafała Zabłockiego – powiedziała Ewa Węglarowicz-Makowska.

Z najnowszych spraw śledcze zwróciły uwagę na toczące się w Prokuraturze Rejonowej w Zgorzelcu postępowanie przeciwko kobiecie, którą podejrzewa się o dzieciobójstwo. W październiku ubiegłego roku znaleziono w śmietniku noworodka, którego rzekomo miała porzucić. – Kobieta nie przyznała się do tego. Powiedziała, że nie była w ciąży – mówi prokurator Violetta Niziołek. – Dlatego powołaliśmy biegłych z zakresu genetyki, aby ponad wszelką wątpliwość ustalili, czy między dzieckiem a podejrzaną był stopień pokrewieństwa. Do tego wciąż czekamy na ekspertyzę z Zakładu Medycyny Sądowej, który ma wyjaśnić, czy dziecko przeżyłoby, gdyby do porodu doszło w normalnych warunkach.

Z uwagi na charakter sprawy prokuratura nie ujawnia szczegółów przestępstwa, do którego ostatnio doszło w Bogatyni. Tam 30-letni mieszkaniec jest podejrzany o molestowanie seksualne, którego miał dopuścić się wobec dwójki dzieci w wieku czterech i dziewięciu lat. – Niestety, nie wszyscy dziennikarze wysłuchali naszej prośby, przez co śledztwo może być utrudnione – ubolewa V. Niziołek.

Wspomniano także o ślimaczącym się śledztwie w tzw. aferze corhydronowej. Postępowanie – ze względu na bardzo dużą ilość materiału do przebadania – potrwa jeszcze dwa lata. Chodzi o badanie ampułek z zawartością preparatu. Prokuratura jak dotąd bezskutecznie zabiega o dodatkowych pracowników, którzy mogliby przyspieszyć bieg śledztwa.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (17) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group